zielonazielona1 26.07.17, 19:05 Jakie przesłanki decydują o uspieniu starego psa? Mam 14 letniego labrador,od 3 lat leczenie nie poprawia jej stanu .ile jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aga321aga Re: Uśpienia psa 26.07.17, 21:41 A na co choruje Twój pies? Jest w ciężkim stanie, męczy się, cierpi? Co się właściwie dzieje? Odpowiedz Link Zgłoś
zielonazielona1 Re: Uśpienia psa 27.07.17, 11:49 Pies ma 14 lat,jest leczony na kaszel, wymioty, ma ataki padaczkowe.ogólnie trzy ćwierci do śmierci. Uważam źe dalsze leczenie to dla niego męka i stres. Jak to jest, czy właściciel może zaprzestać leczenia zwierzaka? Mam wrażenie że weterynarze utrzymują nawet Stare zwierzęta przy życiu dla własnych korzyści finansowych. Przecież nie dam psa jakiemuś bezwzględnemu człowiekowi źeby się go pozbył.chcę to zrobić humanitarne ale nie mogę, bo pies jest uporczywie leczony. Odpowiedz Link Zgłoś
jesienna Re: Uśpienia psa 31.07.17, 17:27 Zmień weterynarza jeżeli masz podejrzenia, że weterynarz leczy psa dla własnej korzyści. Prawdę mówiąc dziwi mnie że leczysz psa u weterynarza do którego nie masz zaufania. Weź też pod uwagę, że nie zawsze weterynarze pierwsi wychodzą z propozycją eutanazji bo są ludzie na taką propozycję źle reagują. Odpowiedz Link Zgłoś
patrycjakrysiak Re: Uśpienia psa 27.07.17, 13:34 Faktycznie pies jest już jest stary. Istnieje jeszcze nadzieja na poprawę jego stanu na tyle by w miare normalnie funkcjonował? Odpowiedz Link Zgłoś
zielonazielona1 Re: Uśpienia psa 27.07.17, 14:41 Nie wiem,czy normalne jest że pies r zyga, ma ataki takie jak padaczka i cały sztywnieje.chodzi jeszcze normalnie,ale niezbyt daleko bo po prostu kładzie się I nie idzie. Boję się o dzieci żeby nie dostały jakiejś zarazy od psich pozostałości.wiem jedno.żałuję że poszłam do weterynarza,pies ma zastrzyki,boi się, lekarz gada coś o operowaniu guzów na brzuchu.nie zgodzę się. Mogłam pozwolić na spokojną starość. Jak u kaźdej żyjącej istoty. Odpowiedz Link Zgłoś
ajaksiowa Re: Uśpienia psa 28.07.17, 19:19 A czy mówiłaś lekarzowi o swojej decyzji? Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Uśpienia psa 02.08.17, 21:55 zielonazielona1 napisała: > Nie wiem,czy normalne jest że pies r zyga, ma ataki takie jak padaczka i cały s > ztywnieje.chodzi jeszcze normalnie,ale niezbyt daleko bo po prostu kładzie się > I nie idzie. Boję się o dzieci żeby nie dostały jakiejś zarazy od psich pozost > ałości.wiem jedno.żałuję że poszłam do weterynarza,pies ma zastrzyki,boi się, l > ekarz gada coś o operowaniu guzów na brzuchu.nie zgodzę się. Mogłam pozwolić na > spokojną starość. Jak u kaźdej żyjącej istoty. Jakis nie widzę tu troski o psa a raczej mam dosc starca i chętnie bym sie go pozbyła. Nagle dzieci po 14 latach maja sie zarazić? urlop w pełni a "ja" musze latac po wetach z psem. Poszłam bo chciałam sie pozbyć a ten zaczął leczyć. Rzyg.... Odpowiedz Link Zgłoś
aga321aga Re: Uśpienia psa 28.07.17, 23:36 Miałam kiedyś psa, który też miał ataki padaczki, więc wiem, jak to wygląda w praktyce. Moim zdaniem Ty sama widzisz go na co dzień i wiesz, czy bardzo cierpi, czy cieszy się życiem. Takie rzeczy się czuje, czy pies jeszcze odczuwa radość z życia, czy faktycznie już się tylko męczy. Sama padaczka o niczym nie świadczy, bo zwykle ataki nie są tak częste. Jeśli jednak widzisz, że pies już naprawdę z trudem to wytrzymuje, to moim zdaniem lepiej poddać go eutanazji. Powiem Ci jednak, że co innego teoretyzować na taki temat, a co innego przeżycia w momencie kiedy wiesz już, że podjęłaś decyzję o uśmierceniu swojego psa. Staną Ci przed oczami wszystkie piękne wspólne chwile. To nigdy nie jest łatwa decyzja, nawet jak wiesz, że pies się męczy. Weterynarz zwykle nie proponuje uśpienia sam z siebie, chyba że stan psa jest bardzo ciężki, a w innym przypadku zawsze będzie uporczywie leczył tak jak lekarz leczy starego człowieka, którego wszystko boli, ale musi żyć, bo ludzi nie poddaje się eutanazji. Przemyśl to na spokojnie i jeśli uznasz, że tak będzie lepiej dla pieska i dla Twojej rodziny, a dla psa męka, to sądzę, że nie powinnaś mieć problemu ze znalezieniem weta, który dokona zabiegu. Przygotuj też na to dzieci i ustalcie, czy poddać go utylizacji czy zrobić pogrzeb. Dla dzieci to drugie może być korzystniejsze, a przynajmniej ja tak uważam. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Uśpienia psa 31.07.17, 20:18 Wiek nie jest zbyt istotny. Istotne są rokowania. Czy można leczyć psa tak, żeby żył komfortowo? Jeśli mimo leczenia pies cierpi, utrzymywanie przy życiu nie ma sensu. Ja mam kota chorego na raka. Obserwuję, jak kot się czuje. Kiedy zauważę, że kot się czuje naprawdę źle, zostanie uśpiona. Na razie korzysta z życia. Odpowiedz Link Zgłoś
marrob Re: Uśpienia psa 01.08.17, 00:06 Przerazajace sa twoje stwierdzenia. Masz tego psa od 14 lat? Bo jeśli tak to smutne jest że zadajesz pytanie jak długo jeszcze masz sie z nim męczyć (bo do tego sprowadza sie pytanie "jak długo?"), smutne że mówisz o "złapaniu zarazy" (??) przez dzieci. A już stwierdzenie ze pies jest "uporczywie" leczony to kompletne dno! Przyznaj szczerze że ten pies ci zyczajnie przeszkadza a jego choroba jest tylko dodatkowym powodem niezadowolenia. Od ponad 50 lat mam zawsze minimum 2 psy (teraz 4, wszystkie uratowane z ulicy, schroniska, tzw. "złych ludzi"), widziałem i leczyłem zwierzaki u wielu weterynarzy i zawsze kiedy nadchodził ten moment zawsze mówili mi "dalsze leczenie nie ma sensu, pies cierpi". Dlatego coś mi mówi że w twoim wypadku bardziej chodzi o pozbycie się psa niż faktyczne problemy z nim zwiazane. Widać u ciebie pies nie jest członkiem rodziny (przynajmniej dla ciebie) bo w innym wypadku walczyłabyś o niego do konca. Jesli sie mylę to mam dla ciebie radę odwiedź z psem innego(ych) weterynarzy. Nie wiem skąd jestes ale znam świetnego lekarza w Łodzi uratował mi kilka zwierząt. Jest do bólu szczery kiedy trzeba ale tez walczy kiedy widzi sens takich działań. Odpowiedz Link Zgłoś
maximw2 Re: Uśpienia psa 01.08.17, 07:08 Nie musi się poprawiac stan.Wazne czy stan jest stabilny.Jest wiele psów ciezko chorych nawet cale zycie i co?Ile jeszcze?Bo czyms się zaraza dzieci?Pies jest pod kontrola wiec czym mogą się zarazic.To co Pani napisala o psiaku to jakies zle emocje.Choroba i starość(normalny etap)maja eliminować?Przeciez pisze Pani ze 3 lata pies jest chory zatem weterynarz dobrze się zajmuje zwierzakiem.Prosze nie kupować/nie brac zadnego psa już nigdy z takim podejściem. Odpowiedz Link Zgłoś
kuba.nwn Re: Uśpienia psa 01.08.17, 08:49 - nie ma szans praktycznie żeby dzieci coś złapały... - mój piesek chorował od 12 roku życia, jadł mniej, pił mniej, odbijało mu się wymiocinami, z czasem widział coraz gorzej (w zasadzie zawsze słuchał mnie wybiórczo) oczywiście wizyty u weterynarza coraz częstsze, ok. 18 lat przestał chodzić po schodach i urzędował na paterze. ale dożył prawie 20 lat... do puki miał w sobie tyle życia że żaden ptak nad podwórkiem latać nie mógł to śmialiśmy się "że symuluje". dla psa jak i dla człowieka starość nie radość, ale nawet staremu psu niespieszno na tamten świat. a jakbyś poszyła do weterynarza, i on zaraz by ci powiedział że zaleca, bo musi uśpić to byś stwierdziła że "rzeźnik"... spróbuj się skonsultować z innym weterynarzem, jakie są rokowania, ale nie idź z nastawieniem że on zaleci uśpienie, a nie będzie wolał leczyć. weterynarze (przeważnie) to kochający zwierzęta ludzie i starają się ratować tak długo jak to możliwe żeby piesek, kotek czy inne zwierzątko mogło jeszcze być ze swoim stadem... pozdrawiam Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
margohuba Re: Uśpienia psa 01.08.17, 12:08 Czesc,dwa lata temu uspilismy nasza kochana labradorke.Cztery lata ciagnelismy ja za uszy z tamtego swiata , zza teczowego mostu.Miala raka nerek,leczylismy, leczylismy, potem jak juz miala 14 lat poszly przerzuty na pluca.Ostatnie pol roku zycia , to byl koszmar.Budzila nas po kilka raz w nocy strasznum, meczacym ja kaszlem, prosila zeby wyjsc na ulice.Nic nie chciala, ani siku, ani kaku po prostu chcciala pooddychac swierzym powietrzem.My z mezem tez chodzilismy jak zabi...nieprzespane noce,kroplowki, wyjscia na ulice itd.W koncu podjelismy bardzo ciezka decyzje o uspieniu.Uwierz,to bardzo ciezkie przerzycie.Poprosilismy weterynarza do domu i trzymajac jej glowe na kolanach,przytulajac mocno do siebie....wet zrobil zastrzyk i sunia zasnela.Minelo dwa lata, a ja piszac do Ciebie nie moge powstrzymac lez. Poprosilismy o kremacje.Po otrzymaniu urny,poszlismy z mezem w park na Jej ukochane stawy i wysypalismy proch do wody,ktora tak lubila.Szlismy z mezem do parku z ta urna i ryczelismy jak dzieci,mowiac sobie , ze idziemy z Huba na ostatni spacer. P.S. Wet nie dawal Jej juz zadnych szans.Jednak decyzja zawsze nalezy do wlascicieli. Trzymaj sie! Odpowiedz Link Zgłoś
energia100 Re: Uśpienia psa 01.08.17, 13:35 To przerażające jak można być tak podłym w stosunku do starego, schorowanego członka rodziny! Wyraźnie szukasz kobieto furtki, by psa się pozbyć bo zaczął przeszkadzać. Ściemniasz że kierujesz się pobudkami humanitarnymi, a nawet nie orientujesz się jaka konkretnie jest diagnoza.Lekarz leczy bo od tego jest, a skoro nawet proponuje operację to widocznie stan psa nie jest taki zły, by mógł jej nie przeżyć. Starość nie radość i kiedyś to na sobie poczujesz i mam nadzieję że też poczujesz ze strony swoich dzieci taki sam stosunek, jak Ty mas teraz do tego biednego stworzenia. U normalnego właściciela sama myśl o eutanazji to bolesna sprawa, odsuwa tę sprawę tak długo jak tylko się da, a Ty nawet nie próbujesz ukryć, że chcesz śmierci swojego starego psa tylko dlatego, że rzyga i ma dziwne ataki. Spokojna starość to właśnie wyrozumiałość, szczególny ogrom miłości w tych ostatnich latach, a przede wszystkim leczenie różnych przypadłości, a nie pozbawienie opieki weterynaryjnej i czekanie na śmierć. Mam nadzieję, że już nigdy nie będziesz miała kolejnego zwierzęcia bo po prostu nie jesteś tego godna. Odpowiedz Link Zgłoś
c_studio Re: Uśpienia psa 01.08.17, 14:05 kto sam nigdy nie podjął trudnej decyzji o eutanazji zwierzęcia niech nie wypowiada się lepiej.... zupełnie jak domorośli quasi ekolodzy walczący aby pozostawić hordy dzików w miastach, żaden z nich nie spotkał się zapewne oko w oko ze stadem 100-kilogramowych zwierząt będąc w wąskiej uliczce na spacerze z małymi dziećmi, psem i drepczącą babunią ( w mieście stołecznym Warszawa - nie w lesie ) Odpowiedz Link Zgłoś
marrob Re: Uśpienia psa 01.08.17, 21:33 Nie bardzo rozumiem czego dotyczy twój wpis?! Pierwsze zdanie? Kompletnie bez sensu bo z wpisów jasno wynika że napisały je osoby z duzym doswiadczeniem w chowaniu psów, niestety również z przykrym doswiadczeniem uspienia. A co do dzików w mieście w kontekście uśpienia psa??!! To juz kompletna bzdura. Czy na pewno przeczytałeś/aś przed wysłaniem co napisałeś/aś bo wyglada na to że chyba nie. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonazielona1 Re: Uśpienia psa 08.08.17, 14:04 Bardzo dziękuje za wszystkie odpowiedzi,oceniający mogliby się jednak powstrzymać. Mój psiak żyje oczywiście, nikt nie podejmuje decyzji o uśpieniu ot tak sobie. Po rtg wiemy już że niedługo i tak przyjdzie nam sie pożegnać.na chwilę było lepiej,bo działały leki przeciwzapalne. Uważam tak jak niektórzy że dopóki jakość życia zwierzęcia jest miarę to warto podtrzymywać życie.ale zwierzę to nie człowiek i zgoda na jego cierpienie to zachowanie nieludzkie . Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Uśpienia psa 08.08.17, 14:17 Przeciez zgodzie wszyscy twierdza ze jeśli zwierze nie cierpi to poczekac. Wiadomo ze przyjdzie sie pożegnać, jednak w twoich wypowiedziach wyłania sie obraz co z tym starym kundlem zrobic, przykre:/ Odpowiedz Link Zgłoś
ajaksiowa Re: Uśpienia psa 08.08.17, 15:16 Pomyśl że Twoje dzieci obserwują i być może będą się z tobą obchodzić w starości tak jak ty teraz z seniorem,więc warto dać im dobry przykład i nie ma znaczenia że to ,,tylko,,pies -to jest ktoś słaby a co do kosztów ,zawsze możesz poprosić lekarza o tańszą terapię Odpowiedz Link Zgłoś
hhesse Re: Uśpienia psa 11.08.17, 22:15 Tak to powinno wyglądać. Jeśli zwierzę może jeszcze żyć w komforcie i bez bólu to nie ma o czym gadać. Ale też nie ma o czym gadać, jeśli zwierzę cierpi. Tak jak napisałaś to nieludzkie. Nie znam weterynarzy, którzy dla kasy uporczywie leczyliby zwierzę. W każdym zawodzie są czarne owce, ale myślę, że akurat w tym liczba tych owiec jest bardzo niska. Jeśli jednak masz takie podejrzenia to warto iść do innej lecznicy, ale chyba najpierw trzeba samemu sobie uczciwie powiedzieć, czy samemu się dąży do eutanazji, niekoniecznie z powodu cierpienia zwierzęcia. Zanim "powiesi się psy" na weterynarzach. Nawiasem mówiąc chyba cześciej słyszę o odmowie eutanazji przez właścicieli mimo, że ewidentnie zwierzę cierpi nieprawdopodobnie. Sama mam psa, który zachorował na paskudny, złośliwy nowotwór. Leczenie się powiodło, ale lekarze w bardzo delikatny i wyważony sposób powiedzieli mi, że jeśli będzie wznowa/przerzuty, to dalsze leczenie nie będzie miało sensu. Tylko opieka paliatywna jak długo się da. Mam nadzieję, że tak się nie stanie, ale gdzieś tam z tyłu głowy mam świadomość, że może przyjść taki moment, że i ja będę musiała podjąć taką decyzję. Ale dla mnie to jest zerojedynkowe. Walczymy jak długo się da, ale jeśli pojawi się cierpienie pozwolę jej spokojnie odejść w komforcie i otoczeniu rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś