robroy33
21.01.18, 12:48
Witam. W listopadzie wzielismy psa ze schroniska. Piesek po badanuach, szczepieniach. Zostal znaleziony w lesie. Bardzo wychudzony, wycienczony i mial na sobie ponad 100 kleszczy. Przez pierwszy miesiac zaobserwowalismy, ze piesek ciagle chodzi w kolo mieszkania, chowa sie po kontach. Wizyta u weterynarza. Lekarz stwierdzil, ze wszystko jest ok, ze to przejdzie. W Grudniu zauwazylismy, ze to jego zachowanie sie pogarsza, zaczal uderzac glowa wvprzedmioty ktore staly na jego drodze. Stojac w rogu po pewnym czasie zaczynal piszczec i wyc. Kolejna wizyta u weterynarza i posba o szerekie badanie krwi. Po tygodniu otrzymalismy wyniki i diagnoza brzmi Toxoplazmoza. Wysokie CK norma to 90 u niego jest 150 U/l oraz g-GT 5,7 przy normie 5. Pani przepisala antybiotyk Cleorobe i stwierdzila, ze jak sie nic nie poprawi to trzeba uspic pieska. Po dwuch dniach podawania zaobserwowalusmy, ze objawy bardzo sie nasilily. Pies jeszcze czesciej krazy od rogu do rogu z piskiem i wyciem. Noce nieprzespane. Na spacerze pada i zasypia na 20 minut i znowu wycie. Czy ta diagnoza i ten antybiotyk tak powinien dzialac? Prosimy o pomoc... Rady...