kitsune
24.04.19, 13:23
Witam.
Ponad miesiąc temu pies, suczka zaczęła często sikać w małych ilościach. Pierwsza myśl, zapalenie pęcherza. Tak przez 2tyg była leczona zastrzykami, które nie przynosiły za dobrych efektów. USG pęcherza wykazało mocne pogrubienie ścianki. Pies czuł się co raz gorzej. Mocz poszedł do badania, niestety na wyniki czekaliśmy tydzień... Które później nic sensownego nie wykazały. Badanie krwi również... Stan psa pogarszał się z dnia na dzień. Padła myśl że może to babeszjoza i kolejne badanie krwi, które wykazało że to jednak nie to. Parę dni temu wet zbadal psa per rectum i coś tam wyczuł i przypuszcza, że to nowotwór jelita grubego, ale nie jest pewien i jedyne wyjście to tomografia albo uspanie.
W następnym tygodniu pies jest umówiony na tomografię.
Dodam że z sikaniem nie ma już problemu, sika normalnie. Wodę pije, ale...
Sama nie tyka jedzenia, tak już od dobrych dwóch tygodni(jak nie dłużej), a jak je to znikome ilości. Jeszcze na początku choroby, jadła w miarę normalnie, ale z czasem przestała w ogóle. Straciła juz pare kilogramów... Wczoraj dostała płynne jedzenie ze strzykawki, bo nie jadła prawie 3dni.
Śpi na siedząco, jak jej lepiej to sie położy, ale też nie na długo. Zrobiła się dzika, ciężko coś zrobić przy niej bo chce ugryźć, gdzie nigdy nas nie gryzła... Dziś na dodatek zaropialy jej oczy, kolejny problem.
Pies jest teraz na sterydach, ale szczerze to nie widzę różnicy z czy bez.
Ciężko mi zdecydować, co zrobić...
Do tomografii musi być uspana a w takim stanie jak jest teraz to nie wiem czy się wybudzi... A tu jeszcze tyle dni czekania.