kj121
08.03.05, 09:00
Witam,
mam pytanie do pań doktor.Mój chomik ma dwa lata i widzę, że z każdym dniem
jest coraz słabszy, nie ma już czasem siły żeby wejść po drabince do domku,
tylko kładzie się w trocinach i sianku na "parterze" klatki;ma zamknięte
jedno oko (zaklejone), chodząc buja się na boki i czasem upada.Lekarz wet, z
którym kontaktowałam się przez telefon powiedział, że to przykurcze mięśni i
zaproponował że poda mu coś na rozruszanie.Specyfik sprawi, że zwierzę będzie
żywsze i nie będzie się tak męczyć.Ja jednak nie jestem na 100% przekonana
czy jest sens chomika w takim stanie budzić w ciągu dnia, zabierać do
lecznicy, męczyć zastrzykami...Czy to nie będzie miało gorszych skutków niż
sam proces, który ma obecnie miejsce?Oczywiście zrobię wszystko żeby mu ulżyć
i poprawić jego komfort bo zdaję sobie sprawę, że "naprawić"już się nie da i
że on powolutku kończy swój chomiczy żywocik...Stoję zatem przed nie lada
dylematem i proszę Panie o pomoc i wsparcie.
Pozdrawiam.