21.04.05, 09:22
Mam mieszkanie w Łodzi i dom na wsi. Sytuacja zmusza mnie do tego( mam na wsi
dwa psy- i to nie z własnej woli) ,że krążę między Łodzią i Gocławiem.
Jestem tydzień tu,dwa tam i odwrotnie...Jeżdzi ze mną moja naręczna
suńka...Moje pytanie: czy to prawda,że dla psa " tam mój dom,gdzie mój Pan"?
Czy nie jest to ogłupiające dla psa? Wydaje mi się,że moja Duśka znosi to
dośc dobrze- tam jest cały dzień na dworze,z kolegami,szczeka ,ile chce,
kopie dołki,gdzie chce...W Łodzi nie szczeka,ładnie chodzi na smyczy,nie
miauczy pod drzwiami...ale może się mylę,czy to stanowi jakiś dyskomfort
psychiczny dla psa?
Obserwuj wątek
    • avasawaszkiewicz Re: Dwa domy 21.04.05, 21:01
      nie miauczy pod drzwiami...ale może się mylę,czy to stanowi jakiś dyskomfort
      psychiczny dla psa? --> hi,hi,hi napewno to byłby dla niej wielki dyskomfort
      gdyby miauczała :)- żartuję.
      Jeśli pies jest do takiego podróżowania przyzwyczajony nie widzę przeciwskazań.
      Pozatym każdy pies jest inny. Być może suczka czuła by większy dyskomfort gdyby
      okazało się, że nie ma kołoniej Pani.
      Moim zdaniem ciężko jest powiedzieć, co jest ważniejsze. Wszystko zależy od
      psiaka. Jednakże mi osobiście wydaje się, że ważniejszy jest jednak właściciel
      nie miejsce.
      Pozdrawiam - ava
    • sikor_ka Re: Dwa domy 21.04.05, 21:10
      Myślę ze twoja sunia jest szczęśliwa ze swoją Panią wszędzie, a ponadto
      doskonale wyczuwa zmianę otoczenia i wie co i gdzie jej wolno.
      Pieski są mądre i myślę że wyjazdy na wieś traktuje jak wakacje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka