begietka
21.04.05, 09:22
Mam mieszkanie w Łodzi i dom na wsi. Sytuacja zmusza mnie do tego( mam na wsi
dwa psy- i to nie z własnej woli) ,że krążę między Łodzią i Gocławiem.
Jestem tydzień tu,dwa tam i odwrotnie...Jeżdzi ze mną moja naręczna
suńka...Moje pytanie: czy to prawda,że dla psa " tam mój dom,gdzie mój Pan"?
Czy nie jest to ogłupiające dla psa? Wydaje mi się,że moja Duśka znosi to
dośc dobrze- tam jest cały dzień na dworze,z kolegami,szczeka ,ile chce,
kopie dołki,gdzie chce...W Łodzi nie szczeka,ładnie chodzi na smyczy,nie
miauczy pod drzwiami...ale może się mylę,czy to stanowi jakiś dyskomfort
psychiczny dla psa?