Dodaj do ulubionych

chory kaukaz... :(

15.05.05, 17:41
Od 2 tygodni coś dolega mojemu owczarkowi kaukazkiemu. Jest w wieku ok. 9 lat
i mieszka na działce z dużym wybiegiem. Niestety ostatnio zaczął nagle
strasznie kaszleć i oddychać jak gruźlik lub ktoś z astmą - oddycha ciężko, z
każdym oddechem słychać głośny, głuchy warkot gdzieś z gardła. Często zaczyna
głośno charczeć, jakby chciał coś odkrztusić, ale nie odkrztusza nic prócz śliny.

Początkowo myślałem że to jakaś kość w gardle, ale dostawał regularnie
jedzenie (chleb) na przetkanie przełyku + mięso + wodę, nic to nie dało.
Niestety ponieważ nie mam samochodu, a piesiak jest wielki, zaś weterynarz 15
km ode mnie - wybrałem się do niego bez psa i opowiedziałem w czym rzecz.
Weterynarz przepisał psu antybiotyk Augumentin i Flegaminę ale po kilku dniach
stosowania nic to nie dało, a psu się wyraźnie pogarsza. Ma gorący nos,
przekrwione oczy i ciągle chrycha. Jednak je tylko nieco mniej niż zwykle,
czasem szczeknie, chodzi normalnie, brzuch ma jakby trochę wzdęty.

Może ktoś ma pomysł, jak temu psu można pomóc?

m
Obserwuj wątek
    • iza2306 Re: chory kaukaz... :( 16.05.05, 11:34
      tak, zadzwoń do weta, ktory do Ciebie przyjedzie. nie wiem, gdzie mieszkasz,
      ale ani w Poznaniu, ani w okolicach Gdańska nie miałam nigdy z tym problemu,
      chociaz mój kaukaz uwielbia podrózować ze swoją pańcią:)
    • anna.jozwik Re: chory kaukaz... :( 16.05.05, 16:10
      Z tego co opisujesz pies ma poważną, nasilającą się duszność. To zły objaw :(
      taka duszność pojawia sie np. przy różnych chorobach płuc, np przy cieżkim
      zapaleniu płuc; wtedy potrzebne są dużo mocniejsze antybiotyki niż przepisywana
      przy lekkich i średnio-ciężkich schorzeniach amoxycylina którą teraz podajesz.
      Nastepna sprawa która jest bardzo prawdopodobna u Twego psa, to nasilająca się
      niewydolność krążeniowo-oddechowa związana z niewydolnością serca. Niestety
      kaukazy to rasa która jest wręcz predysponowana do chorób serca; być moze
      wynika to ze zbyt dużej masy/wielkości psa w stosunku do małego serca,które po
      prostu nie daje rady.
      Konieczne jest badanie rentgenowskie klatki piersiowej oraz badanie krwi.
    • blue.berry Re: chory kaukaz... :( 17.05.05, 08:35
      mysle ze po tej fachowej informacji zawieziesz psa do weterynarza. przeciez
      mozna pozyczyc samochod lub namowic jakiegos znajomego na "dobry uczynek".
      zawsze tez mozna namowic weta na to zeby (za jakas dodatkowa oplata) przyjechal
      do psa. choc jesli zalecony jest rtg to raczej taka opcja nic nie da.
      • mongoose69 Re: chory kaukaz... :( 17.05.05, 11:03
        Oczywiście przywiozłem veta do psa. Obejrzał psa w kojcu, jednak nie miał
        ochoty do niego wchodzić, choć pies leży markotny i raczej mu nie w głowie
        żadna agresja (nie wiem jakby się zachował, gdyby widział obcą rękę macającą go
        po brzuchu).

        Kazał odstawić flegaminę, ale kontynuowac antybiotyk Augumentin (przepisał
        dodatkowe opakowanie - 2 tygodnie). Ocenił że może to być wodobrzusze od
        choroby serca i przepisał: Digoxin, Enap i Furosemid (to chyba moczopędne).
        Dodał, że będą potrzebne spuszczania wody z brzucha, ale na pytanie o sposoby
        uspokojenia psa na taki zabieg raczej coś tam bełkotał i nic nie zrozumiałem z
        tego (50 zł).

        Pies odkrztusza tylko przezroczysty ślub/ślinę/wodę - nie ma tam krwi. Pies nie
        ma biegunki, ani wymiotów (choć coś odkrztusza i jakby chciał zwymiotować). Ma
        wyraźnie wzdęty brzuch, miękki na spodzie, ale na łapach nie ma miękkiej skóry.

        Niestety nie da się wsadzić do auta, nie da sobie nałozyć kagańa i ogólnie robi
        się agresywny (warczy) gdy się zorientuje że "coś podejrzanego chce się z nim
        zrobić". Jest to kwestia złego ułożenia psa - ale takie są fakty i nie ma na to
        rady.
        • ellini Re: chory kaukaz... :( 08.06.05, 09:25
          Witam,
          Mam pytanie czy Twoj piesek sie wyleczyl, jak wyglada leczenie? Ja mam podobny
          problem moj jamnik szorstkowlosy ma takie same objawy, ale bierze inne leki niz
          Twojemu psu zaaplikowano. Bardzo jestem ciekawa skutecznosci leczenia Twojego
          pieska.
          pozdrawiam,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka