ellini
08.06.05, 09:01
Witam,
Moj jamnik szorstkowlosy (10 lat)jest bardzo schorowany. Leczy sie na
padaczke - nie jest to az taki problem, bo ataki sa dosc rzadkie, ma astme,
ktora ostatnio sie nasilila, ale najwiekszym problemem jest prawdopodobnie
woda w brzuchu, tak stwierdzil lek. weterynarz po przeswietleniu. Piesek
dostal furosemid 2 razy dziennie, jakis zastrzyk i brzuszek sie zmniejszyl.
Po okolo 2 tygodniach brzuszek znowu sie powieksza, pomimo iz piesek
przyjmuje furosemid nadal. O jakiej chorobie moze swiadczyc taki duzy
brzuszek. Moze to powazna choroba nerek, niestety w moim miescie nie mozna
zbadac krwi. Tak sie zastanawiam czy pieska nalezaloby zawiesc do innego
miasta do specjalistycznej kliniki, czy leczyc go w moim miescie jak dotad.
Ostatnio jak piesio mial taki duzy brzuch to lekarze dawali mu kilka dni
zycia. Na szczescie piesek zyje nadal. Ma apetyt, chodzi na spacerki, merda
ogonkiem, nawet czasami stara sie troszeczke pokopac (kiedys to bylo jego
ulubione zajecie, teraz widac ze nie ma juz sily), ale widac ze astma
strasznie go meczy no i ten duzy brzuszek. Piesio ma zaaplikowane nastepujace
leki: enarenal 10 mg, Amizepin 200 mg, karsivan, furosemid 40 mg 2 razy
dziennie, geriadog i syrop salbutamol.
Bardzo prosze o rade w jaki sposob mozna jeszcze piesiowi pomoc.