tootik
25.06.05, 14:47
Moja kotka została przytrzaśnięta drzwiami (tak myślę, sądząc z wyglądu
zniekształcenia - ma coś w rodzaju guza na boku, nie daje się tam dotykać.)
Stało się to przedwczoraj i teraz jest jakby lepiej. Nie ma miauczenia z
bólu, unikania ludzi, jest za to rana wylizana na boku, w miejscu złamania.
Kotka wylizała sobie dosć głęboką ranę, boję sie, że może dojść do zakażenia.
Kotka zachowuje się spokojnie, je i pije normalnie, także z załatwianiem się
nie ma kłopotów. Mam iść do weterynarza czy przejdzie?