Dodaj do ulubionych

Kot zawiesza się na firankach

10.10.05, 13:13
Co z tym zrobić?
Czy może ktoś zna na tyle psychikę tego zwierza na tyle, aby mi pomóc?
Mieszkamy na parterze i kotek bardzo lubi wychodzić przez balkon za zewnątrz -
czasem spędza na dworze nawet całe noce. Przy klamce ma zawieszony specjalny
dzwoneczek, który potrąca łapką, gdzy chce wyjść. Ale za każdym razem, gdy
się nie pośpieszymy z otwarciem drzwi, zawiesza się całym ciężarem na
firankach, aż klamerki przy kraniszu dzwonią, i szarpie, zrywa je i niszczy.
Niestety moja żona uznaje, że firanki są nam niezbędne - nie bez racji, w
koncu to parter. Czy jesteśmy skazani zatem na postrzępione i zniszczone
firanki? Czy nie ma metody, by go jakoś przekonać, by tego nie robił? Lanie
nic nie daje. On jakby się wcale po nim nie uczył i za chwilę znów się
wiesza. Obawiam się, że on doskonale wie, że nas to denerwuje i wykorzystuje
w ten sposób nasze słabostki. To okropnie męczące.
Proszę o pomysły.
Obserwuj wątek
    • fruuu Re: Kot zawiesza się na firankach 10.10.05, 13:16
      jedyna znana mi i skuteczna metoda - zdjąć firanki :)
      inwestycja w żaluzje albo rolety będzie konieczna :)

      a jezeli chodzi o lanie to chyba wodą masz na myśli?

      • adam.kamil Re: Kot zawiesza się na firankach 11.10.05, 10:08
        Nie wodą lecz szmatą dostaje.
        To bydlę to rudy kocur, wielki jak żbik - waży chyba z 7 kg. więc jak się
        uwiesi, to aż karnisz się wygina. A był taki milusi, gdy był malutki - mój
        Puccini - rudzielec:)
        A jak zdjęliśmy firanki, to zaczął wydrapywać uszczelkę z drzwi balkonowych:)
        • fruuu Re: Kot zawiesza się na firankach 11.10.05, 11:06
          sam powinienes szmatą oberwac :/
          i jeszcze sie dziwisz ze wam firanki drze, odplaca pieknym za nadobne...

          podejrzewam ze kocur niekastrowany?


          • adam.kamil Re: Kot zawiesza się na firankach 12.10.05, 09:52
            Jasne, że kastrowany.
    • mysiam1 Re: Kot zawiesza się na firankach 10.10.05, 14:21
      Cóż, kotki mają to do siebie, że lubią się wieszać na firankach ;-)
    • marcellia Re: Kot zawiesza się na firankach 10.10.05, 14:25
      > Lanie nic nie daje

      Ale choci o lanie woda (delikatne psikanie), nie bicie???????????????????
    • pomruk Re: Kot zawiesza się na firankach 10.10.05, 21:13
      Tak, jestescie skazani na postrzępione i zniszczone firanki. Nie jestem wielkim
      znawcą kociej psyche, ale z czystym sunieniem odpowiem - TAK.
      Napisałeś "on doskonale wie..." ależ doskonale wie! I dlatego to robi !
      Poważniej: chce byście się nim zainteresowali jeszcze bardziej. Koty takie są.
    • umfana Re: Kot zawiesza się na firankach 10.10.05, 21:53
      Wyrośnie z tego :o)
    • mairki Re: Kot zawiesza się na firankach 11.10.05, 12:23
      Kot Was wychowuje, co to znaczy że ma czekać 5 min. kiedy on chce wyjść
      natychmiast, już się nauczył że dostajecie zdecydowanie szybsze ruchy jak
      zawiesi się na firance.Ale na poważnie - jest już dorosły, ma swoje nawyki
      (poniekąd Wy przyczyniliście się do takiego stanu rzeczy). Może dobrym
      rozwiązaniem byłoby stworzenie mu możliwości wychodzenia na dwór samodzielnie -
      myślę o takiej klapce wstawianej w drzwi, z której kot korzysta kiedy
      potrzebuje.A od firanek staraj się odstraszać go np.spryskiwaczem,chociaż swoją
      metodę uważam za rewelacyjną, a minowicie korzystam ze śmingusówki ,mam dwa
      rude koty i mają one przeróżne pomysły ale w tej chwili już sam widok
      śmingusówki skutecznie studzi ich zapędy. Ale one były uczone od kociaka.
      Jeżeli nic nie poskutkuje to niestety trzeba zrezygnować z firanek (jest teraz
      dużo różnych możliwości wystarczy trochę wyobraźni)
    • m.pw Re: Kot zawiesza się na firankach 11.10.05, 21:33
      u mnie było tak: kot się wspinał - tak trochę - jakby sie pzreciagał i którejs
      nocy - lomot firanka razem z (lekkim na szzcescie ) karniszem spadła na kota.
      Od tej pory obchodzi sie z firanka jak z jajkiem. Mam wobec tego taki pomysł:
      umieśc na karniszu jakis lekki przedmiot tak zeby spadl kotu na głowę. Jeśli
      raz kot nie zalapie to powtórz. Kiedys w taki sposób obrzydziłam żarłocznemu
      kocurowi penetrację lodówki. Do metalowej tarki pzryczepiłam sznureczek, który
      przycinalam drzwiali lodówki. Gdy kocio otworzył drzwiczki tarka spadała. po
      paru razach stwierdzio ze cos z ta lodówką jest nie tak i dal sobie spokój
      • fabianna Re: Kot zawiesza się na firankach 12.10.05, 21:43
        a ja mam całą noc otwarte okno... zimą, jak jest bardzo zimno - wstaję w nocy -
        2-3 razy do kota.. Mój wiesza sie na firanie tylko jak ja widzę. W innych
        wypadkach - np. poluje mi kolo łózka, strąca rzeczy, włącza radio, itp. Nie ma
        sposobu - tylko otwarte okno..
        • kakui Re: Kot zawiesza się na firankach 12.10.05, 21:50
          tjjjjjjjja i wyleci przez to okno i potem co ? zastanow sie
          • fabianna Re: Kot zawiesza się na firankach 12.10.05, 22:41
            to nie papuga - nie wyleci :)
        • adam.kamil Re: Kot zawiesza się na firankach 14.10.05, 12:47
          Więc reasumując mam już kilka pomysłów, w tym najbardziej mi odpowiadają:
          - Polewać kota wiszącego na firance wodą ze śmigusowego jajka (tylko kto będzie
          potem mył szyby);
          - powiesić na karniszu kilkanaście związanych sznurkiem puszek po piwie w taki
          sposób, aby spadły, kiedy kocio się uwiesi (ale boję się, że to ja dostanę
          zawału serca, a nie on).
          Czasem, kiedy mam już dosyć, zamykamy go w łazience na całą noc, ale tłucze się
          tak, że o mało drzwi nie wywali. Nawet klamkę ustawiłem pionowo, bo inaczej
          wszystkie drzwi otwiera.
          Nie wiem, co jeszcze spróbować?
          Wstawanie w nocy, to ostateczność. Najpierw jedno dziecko przez 3 lata, potem
          drugie tyle samo, dotąd, aż przestało się w nocy budzić, teraz jeszcze kot...?
          :(
          Never!!!
          A Twoje kocicho Kakui jest super. Śliczna jest i już (oj wpadłaby w oko mojemu
          kocurkowi...).
          Pozdrawiam wszystkich
          • annskr Re: Kot zawiesza się na firankach 14.10.05, 14:36
            To masz jeszcze jedno wyjście - wyrzucić kota lub oddać go do schroniska, tam
            na pewno po miesiacu-dwóch zginie. Jestem rozgoryczona, zbyt dużo czytam i
            widze kotów oddanych, bo przetały spełnać ocxekiwania właścicieli - za stare na
            hodowlane rozpłodowce, stare i mają problemy zdrowotne, inna rasa lub kolor
            modne, ostatnio w łódzkim schronisku kot został oddany już następnego dnia -
            wymiotował!! Spróbujcie nie wymiotować po schroniskowym żarciu.
          • mairki Re: Kot zawiesza się na firankach 19.10.05, 22:07
            Na pewno znasz stare przysłowie pszczół, a jeśli nie to może je przytoczę (a
            może nie wszyscy znają) a mianowicie: 1)kto ma pszczoły ten ma miód; 2)ko ma
            dzieci ten ma smród; 3)kto ma koty ten ma kłopoty
            Pkt. nr 2 i 3 przerabiam cały czas , najgorzej z tym miodem , a może raczej z
            pszczołami (nie ma rady należy się przynajmniej tymczasowo pogodzić).
            A tak na marginesie, a propos polewania kota śmingusówką ( nie wspomniałam ,że
            ma to być akurat jajko, które jest niestety wybitnie mało celne) kto Ci każe
            celować w szyby?
            Sprawę klamek również przerabiałam, zostałam zmuszona do wymiany wszystich
            klamek (oprócz kibelka ze zrozumiałych względów) na gałki - no i koty
            zgłupiały, przynajmniej na razie .Uff...
    • papierzwykly Zdejmij firanyyyyyyyyy!!!!!!!!!!!!!!! 16.10.05, 20:05
    • rybka_tecza najlepszy sposób!!!!!!!!!! 18.10.05, 11:58
      Najlepszy i sprawdzony sposób:
      Jak kot zawiesi się na fierance zamiast go wyrzucać na zewnątrz trzeba zamknąć w
      małym pomieszceniu na co najmniej godzinę (np. toaleta, łazienka, a nawet szafa)
      i to tak by nikt z domowników nie miał do niego dostęu. Gwarantuję to najlepszy
      sposób i największa kara dla kota!
      • ali32 Re: najlepszy sposób!!!!!!!!!! 20.10.05, 08:42
        jeszcze gaz podlacz...
        :-((((
        ludzie, jak mozna brac do domu zwierze nic nie wiedzac o jego zachowaniu,
        zwyczajach, chcieliscie malego slicznego kota a tu drapieznik wyrosl ino ze
        maly....
        i ni za cholere nie da sie przeprogramowac...
        eh, szkoda gadac.
        kupic firany ale do wysokosci 10 cm nad parapetem. po co ci dlugie do podlogi
        jak masz kota?
        to sie nazywa konsekwencje wyboru. albo daj kota komus kto wie jak sie z kotem
        obchodzicc
        • rybka_tecza Re: najlepszy sposób!!!!!!!!!! 20.10.05, 12:38
          no cuż jesli ktos bierze zwierze zeby mu dom demolowal a nie do kochania to
          twoja uwaga jak najbardziej na miejscu.
          Tylko życze powodzenia w w ychowaniu dzieci jesli nie znas takiego pojecia jak
          kara, no chyba ze ali32 uwazasz ze lepiej kotkowi dac w tylek takz zeby nie mial
          sily zawisnac na fierankach.
          Mam cztery koty w domu i zaden nigdy nie byly bite a odpowiednie wychowanie
          spowodowalo ze kotki uwazane sa na najgrzeczniejsze.
          Przykład: ide do weta a kotek nie siedzi jak wszystkie inne w klatce (bo inaczej
          ucieknie, albo zadrapie wszystkie stworzenia w poczekalni) tylko grzeczne na
          kolanach i czeka na swoja kolej.
          • ali32 Re: najlepszy sposób!!!!!!!!!! 20.10.05, 12:56
            rybka_tecza napisała:

            > no cuż jesli ktos bierze zwierze zeby mu dom demolowal a nie do kochania to
            > twoja uwaga jak najbardziej na miejscu.

            moja uwaga: jakiego kochania? bo z tego co tu widze, to po to zeby zwierze
            kochalo wlasciciela a jak nie to podly dran...
            jak sie bierzez zwierze do kochania przez siebie to znaczy ze sie ma problemy
            emocjonalne z ludzmi i tu raczej trezba pomoc.
            niestety niektorzy ludzie troche biora do domu zwierzeta nieodpowiedizlanie. bo
            chca kotka pieska kiedy jest sliczny, malutki i ma takie sliczne oczka. a jak
            juz nasra, nasika to won. jeszcze co nieci zniszczy... no potwor...

            > Tylko życze powodzenia w w ychowaniu dzieci jesli nie znas takiego pojecia jak
            > kara,

            moja uwagga: znam. ale kary trzeba stosowac adekwetnie do tego kto ma byc
            ukarany. inaczej sie karze psa inaczej kota a inaczej dziecko. to chyba nie
            wymaga studiow. ani sciera ani klapsy ani lanie nie pomagaja ani psom ani kotom
            ani dzieciom. to taka uwaga na przyszlosc.

            no chyba ze ali32 uwazasz ze lepiej kotkowi dac w tylek takz zeby nie mial
            > sily zawisnac na fierankach.
            > Mam cztery koty w domu i zaden nigdy nie byly bite a odpowiednie wychowanie
            > spowodowalo ze kotki uwazane sa na najgrzeczniejsze.

            moja uwaga: tez mialam kota. nigdy nie dostal lania. nie jestem sadystka i nie
            sadze ze z mojego postu mozna to gdziekolwiek wyczytac. a twoje domysly sa
            bezpodstawne bo raczej wyssane z palca.

            > Przykład: ide do weta a kotek nie siedzi jak wszystkie inne w klatce (bo
            inacze
            > j
            > ucieknie, albo zadrapie wszystkie stworzenia w poczekalni) tylko grzeczne na
            > kolanach i czeka na swoja kolej.
            moja uwaga; gratuluje. to bardzo rozsadne trzymac kota na kolanach w poczekalni
            u weterynarza. szczegolnie gdy wchodzi blond lala z piskliwym glosem, ktora nie
            panuje nad swoim duzym psem - nie wymieniam ras zeby nikogo nie obrazac.
            oczywiscie kotu mozna wtedy wytlumaczyc, zeby se darowal instynkt i nie
            uciekal.
            moja kotka zawsze siedziala w transporterze i nie dlatego zeby mnie nie
            podrapala ale dla obrony przed nieodpowiedzialnymi wlascicielami psow, ktorzyze
            swoimi pupilami przychodza do weterynarza. czasami - ale podkreslam - czasami
            to nie zwierze wymaga leczenia.
    • grazynka093 Re: Kot zawiesza się na firankach 28.10.15, 08:46
      Tutaj dają sensowne rozwiązanie Twojego problemu: firankaizaslona.wordpress.com/2015/10/26/kot-kontra-firanki-w-salonie/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka