Dodaj do ulubionych

pies i przeprowadzka

21.10.05, 17:53
mam roczną sunię yorka, którą nauczyliśmy, żeby swoje potrzeby w domu
załatwiała na specjalny ręcznik. Nie było z tym żadnych problemów, do momentu
gdy dwa tygodnie temu przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania. Nadal ma
ręczniki te same co w starym mieszkaniu ale nie chce z nich korzystać.
Załatwia się na... naszym łóżku!!!!! Mimo tego, że wychodzi na spacery i tam
też załatwia swoje potrzeby. wczoraj wróciła ze spaceru, po czym weszła na
łóżko i... nasiusiała oczywiście. Już nie wiem co mam robić...
Obserwuj wątek
    • beali Re: pies i przeprowadzka 21.10.05, 20:26
      A dlaczego roczna sunia ma się załatwiać na ręcznik w domu?
      Wiem,że york malutki,no ale to w końcu myśliwski pies i już jako szczeniak powinna być nauczona załatwiania się na spacerkach.Z wiekiem coraz trudniej przuczyć psa do załatwiania się tylko na zewnątrz.
      Uczcie ją,jak szczeniaka po prostu,a cierpliwość i konsekwencja będą sprzyjać.
      Wychodzic z psem co dwie godziny,przed jedzeniem,a szczególnie po napełnieniu żołądka,czekac na ten pierwszy sik na zewnatrz,chwalić i jeszcze raz chwalić,podac smakołyk-chodzi o to by skojarzyła miłe z sikiem i kupskiem na zewnątrz.
      Zlikwidować te ręczniki.Nie mieszać psu w głowie,że na ręcznik wolno,na dworze też,ale w domku na łózko juz nie.Ma znać jedno miejsce ,a ono jest na zewnątrz.Za zasiuranie czegoś w domu korekta,skarcić psa głosem,pokazać za co,ale w danym momencie,a nie po fakcie,bo już nie będzie wiedziała za co.Ja czasami zaczynającego lać psiaka czy kota po prostu przenosiłam na dwór/do kuwety/-o ile nie jest to któres tam piętro w bloku i nie trzeba 5min.aby znależć się pod drzewkiem-słodko przekonywałam,że siusiu to tutaj i wychwalałam pod niebiosa po zsiusianiu się.Tyle mi przychodzi do głowy.Powodzenia;-)
      ps.niedopilnowany york mojej ciotki przez czternaście lat lał w domu,śmierdziały wszystkie kąty,a miejscami drewno było przegnite,niedopilnowała go pierwsza włascicielka z lenistwa,bo nie chciała wychodzić na spacery,a ciotka już tego nie opanowała albo również nie chciało się jej nauczyc go,łudziła się,że sam mając do dyspozycji ogród zajarzy-niestety oporny był pod tym względem nad wyraz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka