the_kami
28.10.05, 10:20
Witam
Wiem, ze temat sliski i w ogole, ale czy jest jakas metoda? Dostalam od
Rodzicow sygnal, ze u sasiadow (na wsi sie dzieje cala rzecz) suka
prawdopodobnie zostala 'bzyknieta' przez wiejskiego kundysa. Czy da sie cos z
tym zrobic nieoperacyjnie? Bo wiem, ze u kocic stosuje sie taka 'aborcyjna
sterylizacje', ale - jesli to mozliwe - wlasciciele chcieliby uniknac
sterylizacji suki.
Jest jakas metoda? Juz zostala zorganizowana wyprawa do weta, ale srednio mu
ufamy, bo to wet lokalny, rowniez bardzo-malomiasteczkowy, zajmujacy sie
raczej krowami, no... wiec wolalabym moc cos podpowiedziec.