Dodaj do ulubionych

tabletka 'po' dla suki?

28.10.05, 10:20
Witam

Wiem, ze temat sliski i w ogole, ale czy jest jakas metoda? Dostalam od
Rodzicow sygnal, ze u sasiadow (na wsi sie dzieje cala rzecz) suka
prawdopodobnie zostala 'bzyknieta' przez wiejskiego kundysa. Czy da sie cos z
tym zrobic nieoperacyjnie? Bo wiem, ze u kocic stosuje sie taka 'aborcyjna
sterylizacje', ale - jesli to mozliwe - wlasciciele chcieliby uniknac
sterylizacji suki.

Jest jakas metoda? Juz zostala zorganizowana wyprawa do weta, ale srednio mu
ufamy, bo to wet lokalny, rowniez bardzo-malomiasteczkowy, zajmujacy sie
raczej krowami, no... wiec wolalabym moc cos podpowiedziec.
Obserwuj wątek
    • anna.jozwik Re: tabletka 'po' dla suki? 28.10.05, 18:41
      Owszem, mozna dokonać tzw. aborcji farmakologicznej. W tym celu najlepiej jak
      najszybciej po pokryciu (najlepiej tego samego dnia) zgłosić się do weta po
      zastrzyk hormonalny uniemożliwiajacy zagnieżdzenie się zapłodnionych oocytów w
      śluzówce macicy. Takich zastrzyków podaje się kilka - zwykle około czterech,
      zwykle w odstępach dwudniowych. Jeśłi minęlo już dużo czasu po pokryciu, na
      taką aborcję farmakologiczną może już być zbyt późno (może nie zadziałać).
      Jeśli to ma być miot szczeniąt niechcianych, które zasilą kolejne schronisko,
      to lepiej zdecydować się na sterylizację aborcyjną, którą w tym przypadku
      polecam. Podejrzewam, że przy każdej nastepnej cieczce będzie ten sam problem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka