eleanorrigby
03.12.05, 19:05
Mam hodowlaną kotkę.Już drugi raz próbuję ją pokryć.Kocica ma
ruję,mrauczy,wypina tyłeczek itp.ale tylko do czasu,kiedy przywożę jej
kawalera.Za pierwszym razem nie dała się nawet obwąchać,tylko warczała,teraz
owszem,uznała że kocur jest OK,ale objawy rui praktycznie zanikły.Czy może
dziać się tak pod wpływem stresu zw.z pojawieniem się nowego kota w domu?
Pytalam hodowców,mówią coś o "rui
niepełnej,niewartościowej","urojonej",słyszałam o ciąży urojonej,ale ruja?
Bardzo proszę o zdanie fachowca.
P.S.Kocur to doświadczony reproduktor,niejedno krycie ma za sobą