Dodaj do ulubionych

Kot ze zgniecioną (?) łapką

03.01.06, 05:15
1,5 roczny kocurek, wychodzacy, wrócił do domu z dużym obrzękiem tylnej
łapki. Weterynarz zrobił mu RTG i stierdził, że nie widać złamań. Zlecił
okłady zimne/ciepłe i Rivanol. Kot dostał też serię zastrzyków z antybiotyku.
Po 3 dniach niestety nie widać poprawy, wręcz przeciwnie. Łapka jest 2x
większa niż zdrowa, gorąca, skóra jest zaczerwieniona, bardzo bolesna przy
dotyku, pazurki sa stale wysunięte, ze skóry sączy się wodnisty,
przezroczysty, trochę lepki płyn. Wet przypuszcza, że łapka została
przejechana (tylko jedna i bez połamanych kości ?). Zlecono nastepne
zastrzyki , okłady i odkażanie skóry wodą utlenioną.
Kotek ma niezłe samopoczucie, apetyt i koniecznie chce wyjść na dwór.
Temperatura 40 C.
Wet powiedział, że jeśli pojawi się martwica kotek może stracić łapkę :(

Bardzo proszę o poradę :
1. Czy poza wodą utlenioną i rivanolem można stosować inne preparaty - jakie?
2. Czy założyć kotu kołnierz, żeby nie wylizywał łapki (kołnierza nie zlecono)
3. Czy piana powstała przy stosowaniu wody utlenionej jest szkodliwa dla
zdrowia kota w przypadku spożycia (wylizywanie)
4. Czy założyć opatrunek
5. Czy zastosować jakieś maści typu ichtiolowa albo arcalen
6. Czy dawać kotu środki przeciwbólowe - jakie?

Kotek jest młody, zdrowy, silny, waży 6 kg z - mam nadzieję, że wyjdzie z
tego z kończynami w komplecie.

Z góry dziękuje za pomoc
Obserwuj wątek
    • titu_titu Re: Kot ze zgniecioną (?) łapką 03.01.06, 08:44
      Dziwi mnie, że nie podano niczego na zmniejszenie opuchlizny a zalecono jedynie
      okłady termiczne. Czy skóra w chorym miejscu jest bardzo uszkodzona? Tzn nie
      rozumiem czy są tam jakieś otarcia i zranienia czy obrzmienie jest tak duże, że
      płyn surowiczy wyciskany jest na zewnątrz? Nie do końca rozumiem także
      oblewanie tego miejsca bez końca woda utlenioną skoro zalecono także rivanol.
      Opatrunku nie zakładaj, ponieważ w przypadku tak dużej opuchlizny możesz
      jedynie pogorszyć sytuację. Poza tym wiele ran lepiej się goi przy dostępie
      powietrza (dobrze odkażone przysychają i ładnie odtwarza się tkanka a pod
      opatrunkiem rozmiękają i może wdać się proces gnilny). Jednak uważam, że kot
      nie powinien wylizywać tych miejsc bo:
      - zlizuje cały czas szorstkim językiem nowopowstałe, delikatne komórki mające
      zamknąć ranę co utrudnia i spowalnia gojenie,
      - na jego języku na pewno są miliony bakterii,
      - zlizuje rivanol a stosowanie wody utlenionej zaczyna być bez sensu (bakterie
      wracają z języka).
      Wszelkie stłuczenia (nadgniecenia) okolic dłoni i stóp prawie zawsze wiążą się
      z dużymi opuchliznami. Jest tu bardzo dużo ścięgien, chrząstek, a mało grubych
      mięśni które mogłyby zamortyzować uderzenie czy nacisk w trakcie wypadku.
      Opuchlizna i bolesność może być zatem bardzo duża bez żadnego złamania czy
      pęknięcia.
      Moim zdaniem należy się skupić na zdecydowanym zmniejszeniu opuchlizny i
      ewentualnie powtórzyć rtg. A może te zastrzyki, które kot dostał po kilku
      dniach to nie antybiotyki, tylko sterydy na zmniejszenie opuchlizny właśnie?
      Możesz napisać z jakiego jesteś miasta? W W-wie mogę polecić dwóch dobrych
      ortopedów.
    • gagik.geworgian Re: Kot ze zgniecioną (?) łapką 03.01.06, 14:59
      Witam.
      Szkoda, że kot tak się męczy.
      Rozumiem , że nie masz pewności jak do tego doszło?
      Mozliwe jest, że kot ma ta łapę silnie stłuczoną , bo ktoś go kopnął (tak
      niestety bywa :-(( ) lub , że ugryzł go inny kot (znam koty, którym noga
      puchła tak silnie na skutek pogryzienia, ale trzeba bylo dokładnie się
      przyjrzeć , by znależć ślady ugryzienia).
      Rozumiem, że nie ma rany, ale skóra jest otarta i czerwona?
      Noga spuchła tak silnie w wyniku procesu zapalnego , jaki się toczy - doszło do
      silnego obrzęku, a ten lepki płyn to moim zdaniem wysięk.
      Pazurki zaś sa stale wysunie te ze względu na silne napięcie skóry w wyniku
      obrzęku i możliwe też , że doszło do podraznienia nerwów tej okolicy.
      Rozumiem, że kot dostaje antybiotyk ? Jeśli wysoka gorączka nadal się
      utrzymuje, to może warto pomyśleć nad zmianą go na inny?
      A co do Twoich wątpliwości to:
      1. Czy poza wodą utlenioną i rivanolem można stosować inne preparaty - jakie?
      Uważam , że w tym momencie należy odstawić wodę utlenioną (nie widzę
      konieczności jej stosowania) i Rivanol. Natomiast przydałaby się maść jodowo-
      kamforowa.
      2. Czy założyć kotu kołnierz, żeby nie wylizywał łapki (kołnierza nie zlecono)
      Moim zdaniem kołnierz, by się tutaj przydał jak najbardziej, tak by kot nie
      mógł lizać chorej okolicy.
      3. Czy piana powstała przy stosowaniu wody utlenionej jest szkodliwa dla
      zdrowia kota w przypadku spożycia (wylizywanie)
      Jeśli zdarzy się , że kot wyliże taką pianę, to może to spowodować u niego
      wymioty.
      4. Czy założyć opatrunek
      Nie , najlepiej będzie pozostawić to bez opatrunku.
      5. Czy zastosować jakieś maści typu ichtiolowa albo arcalen
      Jak pisałem powyżej doradzałbym maść jodowo-kamforową, która działa
      rozgrzewająco, a w tym momencie ogrzewając obrzeknietą okolicę można
      przyspieszyć zmniejszanie się obrzęku. Nalezy delikatnie wmasować ją w chorym
      miejscu. Dodatkowo doradzałbym ciepłe okłady (takie rozgrzewanie moze zdziałać
      cuda! )
      6. Czy dawać kotu środki przeciwbólowe - jakie?
      Oczywiście, że tak. Tutaj mógłby pomóc lekarz prowadzący - z pewnościa
      dysponuje takimi lekami przeciwbólowymi. Osobiście polecam Tolfine, uważam, że
      jest skuteczna i koty dobrze się po niej czują.

      To, że jest młody i silny - dobrze mu wróży :-)

      Trzymam kciuki za Twego kota.
      Daj znać jak się rozwija sytuacja.
      Pozdrawiam - Gagik



    • guga13 Re: Kot ze zgniecioną (?) łapką 03.01.06, 22:08
      Czy przypadkiem przyczyną opuchlizny, bólu i zaczerwienienia nie jest ropa?
      Jedna z moich kotek została ugryziona przez szczura i nazajutrz lapka wyglądała
      dokładnie tak jak w twoim opisie. Nie pomagały żadne przemywania, łapkę trzeba
      było rozciąć i dokładnie oczyścić z nagromadzonej ropy, założyć sączek i
      pilnować by rana nie zabliźniła się za szybko, gdyż przy braku dostępu
      powietrza, a ściślej tlenu rozwijały się w niej bakterie beztlenowce,
      powodujące ropienie.Dopiero po tym zabiegu znikła opuchlizna i łapka bardzo
      szybko wygoiła się.
    • ajs75 Re: Kot ze zgniecioną (?) łapką 04.01.06, 05:44
      Dziękuję za odpowiedzi :)
      Skóra jest otarta (wylizana) i zaczerwieniona, czy w tym wypadku można użyć
      maści jodowo-kamforowa (czy kamfora nie podrażni uszkodzonej skórki?). Łapka
      została ogolona, śladów po ugryzieniu nie widać (chyba, że było to coś
      jadowitego). Temperatura trochę spadła - ostatnio miał 39,1 C. Mam wrażenie, że
      opuchlizna jest mniejsza a łapka trochę mniej 'ciastowata', wysięku prawie nie
      ma (nawiasem mówiąc wysięk płynu wystąpił po prostu przez skórę, bez żadnych
      widocznych ran).
      Mieszkam w Józefowie pod Warszawą.
      Zastrzyki, które kot otrzymuje to podobno antybiotyk.
      Czy kotek powinien dostać sterydy?
      Kot ma apetyt i natarczywie domaga sie wolności, mimo bólu skacze na 3 łapkach
      po całym domu. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
      • titu_titu Re: Kot ze zgniecioną (?) łapką 04.01.06, 07:39
        ajs75 jesteś z Józefowa tego na linii Otwockiej?? Ja z Falenicy, może nawet
        codziennie się mijamy :) Jeśli chcesz, polecę Ci dobrego weta ogólnego i
        zręcznego chirurga, najlepszy w okolicach Falenicy. A najbliższy dobry ortopeda
        (chociaż nieco kontrowersyjny) to dr Janicki z Wawra. Jak chcesz wszystkie
        namiary napisz na pw. Pozdrawiam i głaski dla kota.
      • gagik.geworgian Re: Kot ze zgniecioną (?) łapką 04.01.06, 12:41
        Witam.
        Cieszę się , że jest pewna poprawa.
        Co do maści , to bardzo ważne jest , co stwierdził lekarz prowadzący.
        Wiemy już, że nie ma rany, ale istotne jest czy w chorej okolicy czy buduje się
        ropień? To może stwierdzić lekarz dokładnie oglądajac i omacujac chorą
        kończynę. Jeśli ropień się buduje to wtedy w tym miejscu, gdzie wyczuwa się, że
        chce się "przebić i otworzyć" , należy zastosować maść jodo-kamforową lub
        ewentualnie ichtiolową, a nie na całą podrażnioną skórę chorej okolicy. Maści
        te pomagają w organizacji takiego ropnia, przyspieszają jego powstawanie i
        macerują skórę ułatwiając wydostanie się ropy na zewnątrz.
        Jeśli jednak taka ropa się nie zbiera, to nie trzeba stosować tych maści.
        ale przydatne będą ciepłe (ale nie za bardzo) okłady np gazikami umoczonymi w
        ciepłej przegotowanej wodzie ok. 3 razy dziennie, gdy akurat może zwinie sie w
        kłębej na kolanach?
        Co do "domagania się wolności", to zalecałbym jednak narazie ograniczenie
        ruchu. Dobrze by było, żeby kot nie wspinał się i nie skakał.
        Jeśli chodzi w kołnierzu (i dodatkowo boli go chora kończyna) to może stracić
        równowagę, zahaczyć o coś i spaść i zrobić sobie krzywdę.
        Zaś co do zmiany lekarza, to doradzałbym zastanowić się jak będzie najlepiej
        dla kota? Dobrze by było, by leczył go lekarz, który prowadził terapię i zna
        cały proces chorobowy. A jeśli już się zdecydujesz, to spisz proszę, co
        dotychczasowy lekarz wykonał i jakie leki zastosował, bo to bardzo ułatwi
        dalszą terapię nowemu lekarzowi.
        Pozdrawiam i życzę powodzenia - Gagik
        • jsagan Re: Kot ze zgniecioną (?) łapką 04.01.06, 23:45
          W imieniu AJS75.
          Skórka łapki jest stwardniała. Od góry pojawiło się pękniecie głębokie na 2mm i
          długie na 2cm i drugie podobne nad pazurkami. Skóra pomiędzy pęknięciami jest
          bardzo twarda, ropy nie widać. Obawiam się, że to jest martwica o której
          wspominał mój lekarz obrzęk już znikł pozostała twarda skóra.
          • gagik.geworgian Re: Kot ze zgniecioną (?) łapką 05.01.06, 17:31
            Witam.
            Szkoda , że nie napisałaś , jak ogólnie czuje się kot?
            I czy lekarz stale kontroluje tą chorą kończynę?
            I czy kot nadal gorączkuje?
            Czy kontynuowana jest antybiotykoterapia?
            Twój opis nie bardzo mi pasuje do tego, jak wygląda martwica. Ale , ja nie moge
            zobaczyc i omacać tych zmian. Warto, żeby zobaczył to lekarz. To on może
            stwierdzic , czy to jest martwica.
            dodam jeszcze, że zwierzęta, u których rozwija się martwica , dochodzi do
            intoksykacji organizmu, a więc ogólnie źle się czują, są apatyczne, osłabione i
            mogą gorączkować.
            Dajcie znać co i jak.
            Pozdrawiam - Gagik
    • ajs75 Re: Kot ze zgniecioną (?) łapką 05.01.06, 22:47
      Kot czuje się dobrze, łazi po całym domu i wyje, jak to tylko kocury potrafią,
      wbiega po schodach i obsikuje drzwi do mojego pokoju :( oraz drzwi wejściowe.
      Temperatura 38,3 C. Do zaaplikowania zostały jeszcze 2 zastrzyki z
      antybiotykiem (w sumie ma dostać 9). Lekarz powiedział, że łapka wyglada
      nieżle, a to stwardnienie skóry to jeden wielki strup, który za jakiś czas
      zostanie odrzucony.
      Pozdrawiam
      Agnieszka
      • gagik.geworgian Re: Kot ze zgniecioną (?) łapką 06.01.06, 13:09
        Witam, bardzo się cieszę!
        Jednak dobrze sobie pomyślałem , że to raczej nie martwica ;-)
        Wygląda na to , że już wszystko zmierza ku dobremu.
        Masz dzielnego kota :-)
        Życzę, żeby więcej nie spotykały go takie nieszczęścia.
        Pozdrawiam - Gagik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka