ajs75
03.01.06, 05:15
1,5 roczny kocurek, wychodzacy, wrócił do domu z dużym obrzękiem tylnej
łapki. Weterynarz zrobił mu RTG i stierdził, że nie widać złamań. Zlecił
okłady zimne/ciepłe i Rivanol. Kot dostał też serię zastrzyków z antybiotyku.
Po 3 dniach niestety nie widać poprawy, wręcz przeciwnie. Łapka jest 2x
większa niż zdrowa, gorąca, skóra jest zaczerwieniona, bardzo bolesna przy
dotyku, pazurki sa stale wysunięte, ze skóry sączy się wodnisty,
przezroczysty, trochę lepki płyn. Wet przypuszcza, że łapka została
przejechana (tylko jedna i bez połamanych kości ?). Zlecono nastepne
zastrzyki , okłady i odkażanie skóry wodą utlenioną.
Kotek ma niezłe samopoczucie, apetyt i koniecznie chce wyjść na dwór.
Temperatura 40 C.
Wet powiedział, że jeśli pojawi się martwica kotek może stracić łapkę :(
Bardzo proszę o poradę :
1. Czy poza wodą utlenioną i rivanolem można stosować inne preparaty - jakie?
2. Czy założyć kotu kołnierz, żeby nie wylizywał łapki (kołnierza nie zlecono)
3. Czy piana powstała przy stosowaniu wody utlenionej jest szkodliwa dla
zdrowia kota w przypadku spożycia (wylizywanie)
4. Czy założyć opatrunek
5. Czy zastosować jakieś maści typu ichtiolowa albo arcalen
6. Czy dawać kotu środki przeciwbólowe - jakie?
Kotek jest młody, zdrowy, silny, waży 6 kg z - mam nadzieję, że wyjdzie z
tego z kończynami w komplecie.
Z góry dziękuje za pomoc