Dodaj do ulubionych

Co robić? Dziki kot chory!

06.01.06, 20:28
Nie znam go. To nie mój Dziczek.
Dziś pojawił się na moim balkonie i śpi cały czas na mrozie, na budce moich
Dziczków- kotów wolnożyjących. Jest dorosły. Nic nie chce jeść. Wieczorem
byłam u niego i nie uciekał przede mną- dziwne! Moje Dziczki uciekły przede
mną, jak zawsze a ten biedak leży... Dał się mi głaskać. Podstawiłam mu
jedzonko pod paszczkę i nie chciał! Przewrócił się na drugi bok. Mam wrażenie,
że go ucho boli :( Nie wiem co robić? Jest weekend, ja jutro do pracy. Lekarz
który powinien zajmować się leczeniem bezpańskich kotów ma to gdzieś.
Czy kota mam wziąć do domu? Co robić? Boję się o zdorwie moich Kociepanien i
Dziczków :(((
Obserwuj wątek
    • guga13 Re: Co robić? Dziki kot chory! 06.01.06, 20:49
      Może mogłabyś zrobić w kuchni lub łazience jakieś posłanko i tam zamknąć tego
      chorego biedaka, żeby nie stykał się z twoimi.On albo jest w bardzo złym stanie
      albo to domowy oswojony kot, który uciekł i zachorował.Tak czy owak leżenie na
      mrozie go wykończy, a w domu masz szanse go poobserwować, zawezwać lekarza, a
      jeśli nic się już nie da zrobić, to chociaż zazna trochę ciepła i wygody.
      • umfana Crotamiton 06.01.06, 20:54
        Byłam u niego. Jego chyba boli uszko. Daje się głaskać, ale nie wiem czy zgodzi
        się, aby go wziąć na ręce... Myślę nad łazienką.
        Może dać mu Crotamiton?
        • umfana boli go całe ciałko 06.01.06, 22:09
          To chyba jednak nie jest świerzb. Chciałam go zabrać do domu i niestety przy
          ponoszeniu potwornie płakał :( Boli go ciałko. Przykryłam go więc drugim,
          większym szalem z wełny. Miejmy nadzieję, że przez noc nie odkryje się...
          • umfana Próba zabrania kota do domu zakończona fiaskiem 06.01.06, 23:13
            Jestem podrapana a kocisko siedzi znowu na balkonie i popija wodę z miski...
            Mam nadzieję że kocur wróci na swoją poduchę i go przykryję szalami znowu.
            • wrexham Re: Próba zabrania kota do domu zakończona fiaski 07.01.06, 15:24
              umfana, a moze go potracil samochod? i dletego go wszystko boli? jak tam sie
              rozwija sprawa?
              pozdrawiam m.
    • gagik.geworgian Re: Co robić? Dziki kot chory! 07.01.06, 18:06
      Witam.
      Z Twego opisu wynika, że kot może być osłabiony, może mocno poturbowany, może
      poważnie chory.
      A nie jedząc i na mrozie dodatkowo się osłabia.
      Myślę, że warto pokazać go lekarzowi, żeby go zbadał, a do tego czsu dobrze,
      żeby był w ciepłym , zacisznym kącie.
      Kot nie powinien tez nie jeść nie dłużej niz przez trzy dni.
      Może więc zawinąc go delikatnie w koc lub umieścić w koszyku wiklinowym z
      czyjąś pomocą i zanieść do lekarza.
      Wiem, że to bedzie dla niego stres, lae to jedyny sposób, by sie przekonać co
      mu dolega, a to jest najważniejsze i pozwoli zdecydować , co dalej.
      Lekarz obejrzy dokładnie uszy i całego kota
      Trzymam kciuki - Gagik
      • umfana Sprawa wygląda tak 07.01.06, 20:47
        Kocisko ożyło po mojej beznadziejnej próbie ściągnięcia go do domu :(((
        Chciałam delikatnie przetransportować go w szalu do domu wczoraj i kot w pokoju
        wyrwał się i zwiał na balkon, gdzie długo pił wodę i chyba jadł z miski. Później
        gdzieś się schował. Być może do domku moich Dziczków. Rano Dziczki tylko były na
        śniadaniu. Zaś po południu identyczny kot do wczorajszego siedział nad miskami
        mojej Koterii i jadł. Gdy mnie widział uciekał 2x z balkonu :((( Stracił do mnie
        zaufanie! A tak ładnie dawał się wczoraj głaskać... Sądzę że musiał być pobity.
        Jest gruby i napewno oswojony.Acha... dziś na balkonie było czuć kocimi siusiami
        a moje Dziczki nie brudzą nigdy na balkonie, więc to sprawka jakiegoś obcego
        kocurka!
        Niestety nie jestem w stanie mu pomóc :(((
        • wrexham Re: Sprawa wygląda tak 07.01.06, 21:01
          ale jak je to juz sobie moze sam pomoze? moze on taki kot wloczega i po prostu
          po drodze wzial jakies wciry od kogos, albo wpadl pod samochod? no tak czy owak
          to nic juz zdaje sie nie zrobisz; trzeba czekac jak sytuacja sie rozwinie -
          moze wroci do domku i juz;
          pozdrawiam marta
          • umfana Re: Sprawa wygląda tak 07.01.06, 21:20
            Marto,
            Kocisko dziś wyglądało dobrze. Jadł i na mój widok zwiewał ochoczo ;o)
            Masz rację, że musiał zostać pobity, albo potrącony. Tak miło było go głaskać na
            balokonie :o) Widać to pieszczoch.
            Pozdr
            • wrexham Re: Sprawa wygląda tak 07.01.06, 22:53
              jak nie ucieka i je to wczesniej czy pozniej sie da poglaskac znowu; jak sie da
              to daj znac :))))))
              m.
            • gagik.geworgian Re: Sprawa wygląda tak 08.01.06, 19:09
              Witam.
              Wygląda na to, że kot poczul się lepiej.
              Dobrze mu wróży to, że nabrał apetytu. A zdaje się, że i sił mu przybyło.
              Więc nie pozstaje nam nic innego jak trzymać za niego kciuki ;-)
              Może wkrótce się pojawi piękny i zdrowy.
              Pozdrawiam - Gagik
              • umfana Re: Sprawa wygląda tak 09.01.06, 19:22
                Dziś rano kocurek stołował się z moim Dziczkami na balkonie.
                Wygląda na starego kota. Futerko ma jakieś takie potragane i zwichrowane. Ale
                widać, że jest już w "formie".
                Niestety jakiś kot(chyba on) posikuje mi na balkonie i śmierdzi moczem kocim :(((
                Trudno przy mrozie to myć, etc...
                Pozdrawiam- Ola
                • gagik.geworgian Re: Sprawa wygląda tak 09.01.06, 19:56
                  Wiatam.
                  A czy porozstawiane masz na balkonie kuwety?
                  A może warto postawić coś , co kot obsikiwałby , ale co dałoby się zmienić na
                  nowe? Koty lubią zwykle znaczyć raczej wysokie pionowe przedmioty.
                  Może pokombinować coś z drewnianymi kołkami albo kartonowymi pudełkami , czy ja
                  wiem?
                  Moze to ściągnełoby jego uwagę?
                  Pozdrawiam - Gagik
                  • umfana Re: Sprawa wygląda tak 10.01.06, 16:57
                    Dziękuję za pomysł!
                    Kuwety na balkonie nie mam. Do tej pory koty załatwiały się na ogródku. Może
                    któremuś przeszkadza śnieg?
                    Sądzę jednak, że to jakiś kocur zaznacza sobie chyba teren. Raz nasikał nawet na
                    wejście do domku kociego :( Postawię mu jakąś tekturę od pudła kartonowego, albo
                    folię powieszę lub starą ścierkę.
                    Pozdrawiam
                    Ola
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka