ap77
12.02.06, 21:52
Co tu zrobic?
Psica bawial sie ladnie pileczka tenisowa i maskotkmi z materialu, gdu nagle
zaczela sie krztusic, kaszlec i tak wysuwac jezyczek, lizala te podloge...
Caly czas tez rusza dziwnie przelykiem i PRYCHA, jakby chciala cos wypluc
(ale nie wymiotuje). To troche tak jakby cos jej stanelo w zebach, w gardle?
Nie jadla nic poza karma. Co robic?
Ona sie cholera meczy, nie daje sobie zajrzec do pyska (ale na spacerze bylo
ok?). Moze jej nitka, albo strzepki wloskow z tej pilki tenisowej tam utknely
(w zebie). Dalam jej troche oliwy do lizania, moze wyjdzie to cos?
Na pewno nie jest chora i nie jest to kaszel i katar.
POMOCY!