puchatek13
09.04.06, 19:25
Czy o rybki tez można zapytać??
Mam akwarium od prawie czterech lat. Do tej pory bez żadnych problemów udawało
mi się hodować rybki różnych gatunków. Chętnie i czesto się tez rozmnazały z
czego wnioskuję ze warunki miały dobre. No i teraz nagle krach.... Od kilku dni
ryby zdychają na potęgę, co kilka godzin wyławiam po kilka...juz niewiele
zostało. Te co zostały odłowiłam i zmieniam wodę, czyszczę akwarium. Z tych
odłowionych juz kilka nie żyje. Nie mają na ciele żadnych plam, nalotu,
jedynie jakieś takie jakby nadskubane ogony. No i zastanawiam sie co mogło być
przyczyna nieznanej mi zarazy?? Rybia grypa czy jak?
Dodam, ze nie zmieniałam pokarmu (karmione sa TetrąRubin i tetra brazowa
podstawową). Nie kupowałam nowych roslin ostatnio. Jedynym podejrzanym jest
nowy, kupiony dwa tygodnie temu dla wzbogacenia materiału genetycznego w
akwarium piękny żółtoogoniasty w centki gupik. Ale o dziwo on sie ma dobrze. A
gdyby on przyniósł chorobe to pewnie sam by juz nie zył?? Czy sie mylę?
No wiec po tym przydługim wstepie prosze o radę - co to? skąd to? i jak się
przed tym bronić na przyszłość?
Dziekuję.