Dodaj do ulubionych

Pomór w akwarium:-((

09.04.06, 19:25
Czy o rybki tez można zapytać??
Mam akwarium od prawie czterech lat. Do tej pory bez żadnych problemów udawało
mi się hodować rybki różnych gatunków. Chętnie i czesto się tez rozmnazały z
czego wnioskuję ze warunki miały dobre. No i teraz nagle krach.... Od kilku dni
ryby zdychają na potęgę, co kilka godzin wyławiam po kilka...juz niewiele
zostało. Te co zostały odłowiłam i zmieniam wodę, czyszczę akwarium. Z tych
odłowionych juz kilka nie żyje. Nie mają na ciele żadnych plam, nalotu,
jedynie jakieś takie jakby nadskubane ogony. No i zastanawiam sie co mogło być
przyczyna nieznanej mi zarazy?? Rybia grypa czy jak?
Dodam, ze nie zmieniałam pokarmu (karmione sa TetrąRubin i tetra brazowa
podstawową). Nie kupowałam nowych roslin ostatnio. Jedynym podejrzanym jest
nowy, kupiony dwa tygodnie temu dla wzbogacenia materiału genetycznego w
akwarium piękny żółtoogoniasty w centki gupik. Ale o dziwo on sie ma dobrze. A
gdyby on przyniósł chorobe to pewnie sam by juz nie zył?? Czy sie mylę?
No wiec po tym przydługim wstepie prosze o radę - co to? skąd to? i jak się
przed tym bronić na przyszłość?
Dziekuję.
Obserwuj wątek
    • gagik.geworgian Re: Pomór w akwarium:-(( 10.04.06, 20:28
      Witam.
      Tak czytałemi i od razu sobie pomyslałem, że pewnie problem dotyczy gupików.
      Upewniłem się, gdy sięokazało, że właśnie nowy okaz pojawil się w akwarium.
      U gupików dość często wytępuje choroba bakteryjna, która obajwia się właśnie
      takimi jakby obskubanymi ogonami oraz padnięciami. Początki choroby łatwo
      przeoczyć, gdyz ogony wyglądają tak , jakby to ryby same się podgryzały.
      Jednak jeśli się przyjrzeć, to okaże się że ogonów nikt nie skubie, ale za to
      są coraz krótsze i brzydsze, a potem gupik umiera.
      Tak więc , jesli moje przypuszcenia są trafne, to trzeba w te pędy pobieć do
      sklepu zoologicznego i powiedzieć co sie stało i zakupic preparat
      bakteriobójczy i natychmiast go zastosować. Gupiki, które przeżyją powinny
      dojść do siebie , a ich ogony powinny z czasem odrosnąć.
      Mam nadzieję, że zdążysz uratować te, które jeszce zostały.
      Pozdrawiam i powodzenia - Gagik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka