Kot mi schudł:(

23.04.06, 23:42
Słyszałam wiele krążących opowieści jak to kocurki po kastracji przybierają
bardzo na wadze, stają się bardzo dużymi kotami i trzeba im wręcz ograniczać
jedzenie i kontrolować wagę. Nic takiego się u nas nie stało - wręcz
przeciwnie siedmiomiesięczny kociak ważący przed kastracją 4,200 kg. teraz w
cztery miesiące po zabiegu zdecydowanie schudł, nie był ważony, ale wydaje mi
się, że może ważyć ok. 3.200-3.500kg.
Zachowuje się jak najbardziej normalnie, nic niepokojącego, tyle, że je
niewielkie ilości /najchętniej suche/. I jest chuuudy. Na grzbiecie sterczący
kręgosłup, długie łapy i cienki długi ogon. Czy taka jego uroda, czy szukać
jakiejś przyczyny tego chudnięcia?
Oprócz chudego Pepka jest jeszcze jego siostra Lolka, ale ona jest gruba,
żyje po to żeby jeść i 3,5 letnia Ksika która jest "w sam raz":)
Pozdrawiam
Baśka z trójką ogonów
    • wiesia.and.company Re: Kot mi schudł:( 24.04.06, 10:34
      Basiu, a może coś się jednak dzieje? Ja bym poszła na pobranie krwi. Nie ma
      innych zauważalnych powodów do niepokoju (wzmożone pragnienie, kłopoty z kupką,
      jakieś poranne wymioty)? Takie podstawowe badania krwi, no i może zaproponować
      mu do jedzenia coś innego (może go zachęci do jedzenia radykalna zmiana diety,
      wiesz, mięso surowe, serce wołowe, nerka wołowa). Gdybam... ale i tak poszłabym
      na przebadanie kriw.
      Pozdrawiam Cię i Twoją kociarnię. Wiesia
      • barba50 Re: Kot mi schudł:( 24.04.06, 13:02
        Żadnych oznak, które mogły być niepokojące nie zauważyłam, ale moje obserwacje
        są niepełne. Koty są wychodzące, więc większość potrzeb załatwiają na
        dworze /od tygognia kuweta jest nieruszona:)/. Więc po prostu nie wiem jak
        wygląda sprawa qupania lub ew. wymiotów.
        Z łaknieniem jest tak, biegnie głośno oznajmiając, że jest bardzo głodny,
        zalega przy misce i je. Trwa to chwilę i już jest najedzony. Bardzo rzadko
        zdarza się by podchodził do miski ponownie, no nie łasuchuje tak jak Lolka.
        Na badanie krwi go zabiorę, ale chyba w następnym tygodniu, bo córka wyjeżdża i
        zostawi mi środek lokomocji.
        Popróbuję go trochę podkarmić mięskiem choć będzie to trochę trudne:(
        Chyba będę musiała go karmić w tajemnicy przed kocicami, a już szczególnie bez
        Lolki, bo ten odkurzacz wszystko wciągnie...
    • gagik.geworgian Re: Kot mi schudł:( 24.04.06, 19:25
      Witam.
      Wygląda na to,że Twój kot nie słyszał o tych kotach co tak tyja po kastracji :-)
      No i choć inni mają problem jak kota odchudzić, Ty zastanawiasz się, jakby to
      zrobic , żeby nabrał trochę ciałka.
      Niestety nie przez internet stwierdzić , co też takiego dzieje się z kotem.
      Z tego co piszesz wynika,że nic niepokojącego poza chudnięciem nie zauważyłaś.
      Myślę jednak , że warto byłoby zabracv kota kontrolnie do lekarza, żeby rzucil
      na kota fachowym okiem, warto tez wykonać badania krwi, kału i moczu, ale myslę
      że o tym jakie badania zrobic nalezy się skonsultować z lekarzem.
      Niektóre koty po prostu mają taką urodę, że są dość chude, a mimo to cieszą się
      znakomitym zdrowiem, ale warto jednak zbadać kota , by się przekonać, czy
      dzieje się z kotem coś niepokojącego.
      Pozdrawiam serdecznie - Gagik
      • barba50 Re: Kot mi schudł:( 24.04.06, 21:43
        Dziękuję za rady:) Do naszego weterynarza już dzwoniłam, wybierzemy się w ciągu
        kilku dni, Pepek będzie na czczo, żeby ewentualnie pobrać krew do badania.
        Z pobraniem innych próbek /gdyby były potrzebne/ będę miała nie lada problem,
        bo odbywa się to poza domem, zupełnie bez mojej obecności. Ale może do diagnozy
        nie będzie to konieczne. W razie potrzeby wtedy będę główkować jak to zrobić.
        Pozdrawiam serdecznie, dam znać co się dzieje.
        Baśka
Pełna wersja