Dodaj do ulubionych

Kokcydioza

22.05.06, 12:47
Witam. Chciałam skierowac pytanie do dr Jóźwik. Jakiś czastemu poradziła mi
Pani zrobic badanie na kokcydiozę (kotka ma krew w kale choć szcęsliwie od
kilku dni go nie widzę - jesteśmy na karmie dla kotów z alergią pokarmową).
Jutro wybieram się na SGGW do laboratorium weterynaryjnego i chciałam zapytac
czy w związku z tym może warto wykonac badanie tego kału również pod innym
kierunkiem ?. Serdecznie pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • anna.jozwik Re: Kokcydioza 22.05.06, 15:32
      Pamietam poprzedni wątek i bardzo się cieszę że udało sie podjąć słuszną
      decyzję :)
      Kał oddawany do badania powinien posiadac skierowanie, ale można to załatwić
      już na miejscu. Oprócz rutynowego badania parazytologicznego, warto byłoby
      przebadać kał także na obecność kokcydii i lamblii. Niestety cena badania kału
      jest uzależniona od kierunku tychże badań, oczywiście optymalnie byłoby
      przebadać kał we wszytkich wymienionych przeze mnie kierunkach. Mam nadzieję,
      że wynik będzie negatywny razy trzy.
      • madzika82 Re: Kokcydioza 22.05.06, 16:12
        Dziękuje serdecznie za odpowiedź - zrobimy wszystkie 3 badania. Decyzja o
        przebadaniu kału byla podjeta dawno, niestety finanse nie pozwoliły mi
        wczesniej tego zrobić. Wierze ze wyniki beda zadowalające dla nas i nie wiem
        dlaczego, ale towarzyszy mi przekonanie, ze to karma KK jest przyczyna tego
        problemu.
      • madzika82 Re: Kokcydioza 29.05.06, 12:03
        Witam serdecznie. Mam pytanie do dr Jóźwik, ponieważ juz wcześniej radziłam sie
        w sprawie choroby mojej kici. Zrobilismy wszytskie zalecane badania kału. Trzy
        razy minus. Nie wiem co może być przyczyna tej krwi w kale. KOtka dostaje
        promon vet (poki jej nie wyleczymy z tej krwi w kupie, nie mozemy jej
        wysterylizowac i podajemy tabletki) czy może to być jedna z przyczyn? cO
        powinnam zrobic?Bylismy u weterynarza i dostałysmy karme dla kotów z alergia
        pokarmowa. dodam ze podawanie tej karmy nie jest proste poniewaz mam 2 koty.
        Jedzenie jest zawsze dla nich dostepne wiec kiedy nie ma mnie w domu jest mi
        cięzko sparwdzic czy chora kotka nie podjada jedzenie drugiej kici. Kotka nie
        jest jakos bardzo energiczna ale z tego co zaobserwowalam od momentu kiedy sie
        u nas pojawiła ( 4 miesiąc)juz taki jej koci charakter. Czasami sie bawi ale
        raczej wiecej spi - ma okolo 1,9 roku. Tabletki wstrzymujace ruje podajemy raz
        na tydzien. Dzien przed podaniem proszka, kotka ma bardziej czerwony tyleczek
        (zaobserwowalam 2 tygodnie z rzędu). Wstrzymamy sie z jej podaniem (jakos
        scierpimy te dzikie wrzaskie i obsiusiwanie mieszkania)czy w ten sposob
        bedziemy mogli chociaz wyeliminowac dzialanie leku jako przyczyne krwi w kale?
        Co jeszcze mozemy zrobic? dziekuję za odpowiedź
        • anna.jozwik Re: Kokcydioza 29.05.06, 16:01
          Rozumiem, że po zmianie karmy na tę dla alergików nie ma żadnej poprawy?
          Najwyraźniej więc tło nie jest ani pokarmowe, ani pasożytnicze, skoro badania
          kału nic nie wykazały.
          To co mozemy jeszcze podejrzewać, to bakterie beztlenowe - one mogą dawać
          czasami własnie takie objawy krwistego stolca. Przychodzi mi też na myśl
          przypadłość zwana wrzodziejacym zapaleniem jelita grubego, czy też okrężnicą
          drażliwą. Nieznane są przyczyny tych chorób; w grę wchodzi tło stresogenne;
          ponieważ koty są zwierzętami wybitnie wrażliwymi na stres, moze to objawiać sie
          u nich przewlekłymi biegukami z jelita grubego podbarwione krwią. Być moze
          utarczki z drugą kocicą mają jakieś znaczenie, albo jakaś nastąpiła zmiana w
          domu, z którą kocica nie moze sobie poradzić? W każdym bądź razie, kocicę
          trzeba leczyc, nie czekać aż samo przejdzie. Środki przeciwrujowe mogą obniżac
          odporność, a wiec w sposób pośredni również przyczyniac się do tych objawów.
          • madzika82 Re: Kokcydioza 30.05.06, 12:37
            Karme dla aregików jadłysmy tylko przez tydzien - weterynarz u którego byłysmy
            zalecał ja przez 8 tygodni. Mijało się to z celem bo kocice nawzajem wyjadały
            sobie pokarm. Z ta krwia jest tak ze nie ma jej przez 4 dni a pozniej znowu
            jeden dzien jest. Kotka nie ma biegunki. Jeśli chodzi o stres kociaka - to tu
            bym sie zgodIla. Jedna kotke młodsza zdrowa, mam od konca stycznia. Drugą tą z
            przypadłościa od końca lutego. Kotka nie jest zaprzyjazniona ze swoja
            wspolokatorka, niemniej jednak toleruje ja, bawia sie kilka razy dziennie, nie
            ma bitew, fukania etc. Nie w porzadku pozostaje to ze młoda kotka (9miesięcy)
            chcac wiecej razy sie bawic molestuje duża (1,9mies). Chodzi za nia, zabiera
            jej zabawki gdy to ona się bawi. Ogolnie kotka stara sie nie reagowac, ignoruje
            ją. Ale pewnie przykro jej ze nie moge sie z nia pobawic bo zaraz mała się
            wcina. Jesli juz sie bawią razem to beze mnie. Kotka jest u nas od lutego i
            wydaje mi sie ze bardzo przezyla rozstanie z wlascicielka która ja chciala
            oddac. Przez cala droge plakala, choc wlascicelka twierdzila ze to z tego
            powowdu ze kotka nie lubi samochodow. Koteczka uwielbia jak sie ja glaszcze
            (ale nie bez przesady) ale nawet kiedy rzuca sie na plecy zeby ja wyglaskac
            macha ogonem jakby cos ja denerwowalo. W zasadzie to caly czas tak jest, niby w
            siódmym niebie podczas głaskania ale wciąz rzuca ogonem. Przychodzi mi do głowy
            ze kot mógl pochodzic z jakiejs pseudohodowli - jest ragdolem a poprzednia
            wlascicielka nie znała hodowli. Czytałam ze z takimi kotami moga dziać sie
            bardzo niepokojące rzeczy. Konsultowalismy się wczoraj z weterynarzem który
            polecił odstawic tabletki zapobiegające rui i obserwowac stolec kotki. Tak tez
            robimy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka