Dodaj do ulubionych

Łysinka u kotki

23.07.06, 14:31
Nasza kotka dostała niewielką łysinkę na czole, która dość szybko zaczęła się
powiększać. W tej chwili wygląda jak koci laryngolog z lusterkiem nad czołem ;)
Po wizycie u weterynarza zaczęłam smarować to miejsce 4 x dziennie
Pimafucortem, ale maścią, gdyż zaleconej zawiesiny nie było w żadnej aptece.

Łysinka po 5 dniach nie powiększyła się, ale też i nie zmniejszyła, a na
dodatek zauważyłam na skórze i obok w sierści niewielkie ilości miniaturowych,
białych jakby przecinków, które można rozgnieść na paznokciu.
Nie są to na pewno łuski łupieżu, gdyż nie są płaskie.
Kicia nie drapie się, więc świądu nie ma.

Co to może być? I czy można przemywać także Rivanolem? Albo czym jeszcze?
Mamy kontrolę za 2-3 dni, ale chciałabym uniknąć zeskrobin.
Obserwuj wątek
    • gagik.geworgian Re: Łysinka u kotki 24.07.06, 11:35
      Witam.
      Niestey trudno mi pomóc przez internet.Gdyż chorbe skóry może zdiagnozowac
      lekarz w bezpośrednim badaniu klinicznym i po wykonaniu niezbędnych badań.
      lekarz wykonał prze zastosowaniem leku jakieś badania?
      Postawienie odpowiedniej diagnozy jest bardzo ważne, aby zaordynować
      odpowiednie leczenie. Takie wylysienia , którym towarzyszy słaby świąd lub brak
      świądu często są objawem grzybicy. Aby to stwierdzić warto wyrwać kilka włosów
      z tej okolicy i obejrzeć je pod mikroskopem. Takie badanie może wykazać
      obezność zarodniów grzybów. Warto także wykonać zeskrobinę, aby potwierdzić
      grzybicę lub świerzb. Ewentualnie mozna wykonać wymaz ze skóry i skierować go
      na badanie mykologiczne. Co do stosowania róznych prepratów leczniczych, to
      nalezy to zawsze konsultować z lekarzem prowadzącym, gdyż zastosowanie ich na
      własną rękę może pogorszyć stan kotki lub zaciemnić obraz choroby i trudniej
      będzie ją zdiagnozować.
      Pozdrawiam - Gagik
      • nnike Re: Łysinka u kotki 24.07.06, 21:51
        Nie, żadnych badań, poza obejrzeniem łysinki nie było.
        Lekarz stwierdził, że Pimafucort ma szerokie spektrum przeciwzapalne i
        przeciwgrzybicze, więc jest dobrym lekiem na początek.
        Jak długo trwa takie leczenie, tzn. kiedy można spodziewać się poprawy, jeśli
        ten lek jest właściwy?
        • gagik.geworgian Re: Łysinka u kotki 25.07.06, 17:04
          Witam.
          Warto byłoby sie upewnić, czy rzeczywiście jest to grzybica, aby było wiadomo,
          co się leczy. Jeśli to grzybica to leczenie potrwa minimum kilka tygodni, gdyż
          grzybica trudno poddaje się leczeniu a, w dodatku leki nalezy stosować jeszce
          przez pewien czas po ustąpieniu objawów.
          Myślę, że sprawę terpaii kotki mogłabyś jeszcze przedyskutować z dr Jóźwik,
          która wraca z urlopu na początku sierpnia i w swojej pracy często ma do
          czynienia z takimi problemami.
          Pozdrawiam - Gagik
          • nnike Re: Łysinka u kotki 02.08.06, 00:01
            Byliśmy w lecznicy i odbyło się "lampowanie", które na szczęście wykluczyło
            grzybicę.
            Na razie kota dostaje tabletki witaminowe i biotynę z cynkiem w kroplach i mogę
            nadal przemywać łysinkę rivanolem.
            Może teraz się wyleczy?
            • nnike Re: Łysinka u kotki 03.08.06, 15:17
              Kiedy Ania wraca z urlopu? Nie mogę się Jej doczekać ;)

              Przestałam smarować ten łepek Pimafucortem, dając zapisane preparaty do
              zażywania, a tu Puma od samego rana ma łysinkę i wokół niej, zasypaną łuskami
              łupieżu, który wygląda jak ciemieniucha u niemowlęcia.
              Czym to zmywać???
    • nnike Jak długo Imaverol? 25.08.06, 08:43
      Kota już prawie zdrowa. Kudełki odrastają, łusek nie ma. Nagły powrót do zdrowia
      nastąpił po... zeskrobinie... Wprawdzie na wyniki wciąż czekamy, ale będzie to
      już tylko zaspokojenie naszej ciekawości, co było przyczyną choroby.
      Po odstawieniu Pimafucortu i powrocie do Imaverolu, ktory wcześniej tak bardzo
      wzmagał objawy, teraz nastąpiła szybka poprawa.

      I tu mam pytanie? Jak długo trzeba go stosować i czy wystarczy 1 dziennie, by
      choróbsko nie wróciło?
      • smillaaraq Re: Jak długo Imaverol? 25.08.06, 14:42
        co prawda nie jestem wetem, ale Imaverol też był u nas przerabiany i... no mam
        pewność, że nie stosowałam go codziennie, jako że to bardzo mocny środek. Jeśli
        mnie pamięć nie myli, to raz na 4 dni, przez kilka tygodni, no ale tu juz nie
        pamiętam dokładnie :/ On ma zresztą zdaje się jakąs dość ograniczoną
        przydatnośc, wet nam kazał resztki wylać po prostu, nie chomikować na żadne
        czarne godziny.

        Trzymam kciuki za Koteczkę, oby grzyb juz nie wrócił.

        smil
        • anna.jozwik Re: Jak długo Imaverol? 25.08.06, 15:29
          Imaverolem należy smarować zmienione miejsca codziennie, aż do ustąpienia
          objawów, a takze jeszcze przez 2 tygodnie po ustapieniu objawow.
          To że nie widać zman, nie znaczy, że nie ma tam zakaźnych zarodników grzybów.
          Dlatego środek ten stosuje sie jeszcze przez jakis czas po ustąpieniu objawów.
          • nnike Re: Jak długo Imaverol? 25.08.06, 23:26
            To właśnie chciałam wiedzieć już teraz, choć i tak pójdziemy do lecznicy z
            wynikiem zeskrobin. Ale to dopiero za kilkanaście dni. Pewnie wtedy zakończymy
            leczenie, bo dzisiaj jest już zupełnie dobrze.
            Co za ulga! A wynik zeskrobin na pasożyty skórne jest ujemny :)

            Dzięki wszystkim za pomoc :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka