Dodaj do ulubionych

Koci problem

07.11.06, 09:49
Witam,
Dostałam "w spadku" kota. Jest to kastrowany półtoraroczny kocurek.
Poprzednia właścicielka najpierw dała go mi pod opiekę na miesiąc w lipcu, a
pod koniec sierpnia okazało się, że musi go oddać. Przygarnęliśmy go niecały
miesiąc temu. Od paru dni mamy z nim problem- zaczął sikać nam na łóżko.
Standardowa metoda- łepek w plamę i bura nie odniosły skutku. Nie chcemy go
oddawać, jedynie oduczyć paskudnego zwyczaju. Czy ktoś miał może podobny
problem? Proszę o rady i sugestie.
.
Obserwuj wątek
    • jul-kot Re: Koci problem 07.11.06, 10:44
      Witam,
      Może kot jest chory, może ma coś z układem moczowym, albo jest znerwicowany.
      Nie radzę karać, bo się to jeszcze pogorszy. Raczej wizyta u lekarza i badanie
      moczu.
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • sniegowa Re: Koci problem 07.11.06, 11:00
        Raczej jest zdrowy- fizycznie. Podejrzewamy po prostu, że po kolejnej w jego
        życiu przeprowadzce jest nieco zagubiony, chociaż zadnych innych przesłanek ku
        temu nie widać. Uwala się na nas chętnie i doprasza się o pieszczoty. Jest to
        kot po "przejściach"- znaleziony na śmietniku, prawie zdychający i niesamowicie
        inteligentny
        • jul-kot Re: Koci problem 07.11.06, 11:21
          Może lekarz przepisze jakieś łagodne środki uspokajające i z czasem to
          przejdzie. Ale po tych przejściach badanie moczu nie zaszkodziłoby. Nie
          kosztuje dużo, a koty mają bardzo wrażliwy układ moczowy.
          Możliwe też, że nie podoba mu się coś, co ostatnio zmieniło się w jego
          otoczeniu i to jest jego protest. Dobrze by było znaleźć przyczynę.
          Pozdrawiam, Juliusz.
          • sniegowa Re: Koci problem 07.11.06, 12:03
            Wiesz jakby sama ilość przeprowadzek w jego życiu może być przyczyną. Jak
            pisałam nie chcę go oddawać, jest na prawdę kochany i jest z nim mnóstwo
            śmiechu. "Przejścia" o których pisałam miał jako malutki kociak- był wtedy pod
            opieką weterynarza. Jedyne co mu z tamtego okresu zostało to wrażliwe oczka,
            mają tendencję do ropienia
            • mama007 Re: Koci problem 07.11.06, 12:30
              ale kot jest kastratem. niewazne czy jest po przejsciach czy nie - kocury maja
              tendencje do przytykania sie. jesli kocur ma problemy z pecherzem strasznie
              cierpi i NA PEWNO samoistnie to nie minie.
              jul-kot ma racje - po pierwsze badanie moczu, potem przygladac sie kociej
              psychice. pozdrawiam
              • sniegowa Re: Koci problem 07.11.06, 12:47
                Przestraszyłaś mnie nieco, chociaż poza tym na prawdę wygląda na zdrowego- choć
                nie mnie o tym sądzić lecz lekarzowi. Dziwne wg mnie jeszcze jest to, że
                skubany robi to wtedy gdy jesteśmy w domu.
                • histeryczka Re: Koci problem 08.11.06, 11:52
                  nie mnie o tym sądzić lecz lekarzowi. Dziwne wg mnie jeszcze jest to, że
                  > skubany robi to wtedy gdy jesteśmy w domu.

                  jeśli jest chory, to fakt, że sika gdy jesteście w domu jest najzupełniej
                  normalny - przecież chce wam pokazać, że sie źle czuje. Jak sobie wyobrażasz, że
                  podejdzie do ciebie i patrząc ci głeboko w oczy wymruczy 'boli mnie kiedy sikam,
                  zabierz mnie do lekarza'?

                  zbadaj mu ten mocz, serio.
            • babka71 Re: Koci problem 07.11.06, 12:48
              cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość kot to nie maszyna..polecam jednak
              zrobienie badań u weta może jest coś na rzeczy ....
    • babka71 Re: Koci problem 07.11.06, 12:51
      śniegowa koniecznie do weta..!!!!!!!!!!!!!!
      • kirke18 Re: Koci problem 07.11.06, 13:35
        O matko! znoiwu metoda wkładania głowy w siki, :-((((
        zobacz tu porady
        www.vetserwis.pl/kot_mocz.html
        a w ostatnim numerze magazynu "Kot" tez jest cały artykuł.
        • sniegowa Re: Koci problem 07.11.06, 13:50
          O matko: pisałam, że nie mam doświadczenia i kota od niedawna... Po to prosiłam
          o rady.
          • kirke18 Re: Koci problem 10.11.06, 12:39
            To tez wpisalam link do porad w przypadku zalatwiania sie poza kuweta,
            czytalas? a za metode wkladania kotu glowy w siki nie mam co chwalic, z reszta
            chyba nie bzlam za ostra...
    • lampka.nocna Re: Koci problem 07.11.06, 14:46
      > Standardowa metoda- łepek w plamę i bura nie odniosły skutku.


      ....czy ty sie dobrze czujesz???????.....wkladasz ZESTRESOWANEMU KOTU glowe w
      siki i wypisujesz zale, ze kot to dalej robi!!!!!!!

      Nie trzeba byc geniuszem, zeby wiedziec np. ze jak dziecko sika po nocach z
      nerwow to tluczenie go za to tylko poglebi nerwice. Z kotem jest dokladnie to
      samo. Futrzak nie uwaza cie za opiekuna tylko za OPRAWCE, kapujesz????

      Nie pozwol mu wchodzic do waszego lozka, zapewnij spokoj i akceptacje (bez
      ktorej NIGDY nie dogadasz sie z kotem), wypiesz dobrze koldre i posciel. Jezeli
      juz musi z wami spac to mozesz polozyc na koldre folie - nie przemoknie to raz,
      koty nie lubia takich sliskich powierzchni to dwa.
      • sniegowa Re: Koci problem 07.11.06, 15:00
        Nie śpi z nami i nie pozwalamy mu wchodzić do naszego łóżka(ale ogólnie
        wiadomo, że przeciętny kot niewiele sobie z tego robi)- pościel pierzemy
        codziennie, po każdej wpadce. A jeśli by traktował nas jak oprawcę, to nie
        przychodziłby na pieszczoty. bardziej przemawiają do mnie posty typu idź do
        weta- to jest przynajmniej jakaś rada- za wszystkie serdecznie dziękuję
        • lampka.nocna Re: Koci problem 07.11.06, 15:06
          sczesliwy kot nie sika po katach (moze to byc i koldra). Gratuluje dobrego
          samopoczucia i jak zwykle prawda w oczy....
          • mama007 lampka nie przesadzaj... 07.11.06, 15:18
            mnie tez telepnelo jak to przeczytalam na poczatku, ale widac ze dziewcyzna
            jest pelna checi, tylko nie wie jak postepowac z kotem w ogole. na pewno
            metoda, ktora stosuejcie (stosowaliscie mam nadzieje) jest najgorsza z
            mozliwych.
            nie da sie zamknac tego pokoju? niewazne ze bedzie wrzeszczal, dobijal sie,
            skakal. da sie?
            • sniegowa Re: lampka nie przesadzaj... 07.11.06, 15:27
              Dzięki mama007, dokładnie: nie wiem jak postępować. Pokoju nie da się zamknąć-
              nowe mieszkanie i brak drzwi- jedyne które mamy są do łazienki a tam czycha na
              niego zbyt wiele niebezpieczeństw min. szklane półki
              • mama007 Re: lampka nie przesadzaj... 07.11.06, 15:46
                doraznie - kup folie malarska, te grubsza, i poloz na lozku. po pierwsze
                wiekszosc kotow nie lubi tego szelestu folii, po drugie jesli nasika bedzie
                nieprzyjemnie jemu, a Ty szybciej sprzatniesz. ale przyczyne tak czy siak
                trzeba znalezc i zlikwidowac. tu nie mozna leczyc skutkow, tylko powod :)
                pozdrawiam i powodzenia, wytrwajcie w tych przejsciowych problemach, a kot Wam
                sie z pewnoscia odwdzieczy milsocia

                ps
                skad jesteS? mam w piwnicy drzwi takie wewnetrzne nowe - moge sprzedac 'za pol
                darmo' ;)
                • sniegowa Re: lampka nie przesadzaj... 08.11.06, 09:31
                  mama007 napisała:

                  > doraznie - kup folie malarska, te grubsza, i poloz na lozku. po pierwsze
                  > wiekszosc kotow nie lubi tego szelestu folii, po drugie jesli nasika bedzie
                  > nieprzyjemnie jemu, a Ty szybciej sprzatniesz. ale przyczyne tak czy siak
                  > trzeba znalezc i zlikwidowac. tu nie mozna leczyc skutkow, tylko powod :)
                  > pozdrawiam i powodzenia, wytrwajcie w tych przejsciowych problemach, a kot
                  Wam
                  > sie z pewnoscia odwdzieczy milsocia
                  >
                  > ps
                  > skad jesteS? mam w piwnicy drzwi takie wewnetrzne nowe - moge sprzedac 'za
                  pol
                  > darmo' ;)

                  Przykryłam już wczoraj łóżko folią- tak sprzątnąć było łatwiej. Może zrobiłam
                  błąd, że folię przykryłam kocem co by ładniej było :(. Tym razem nie było bury.
                  Nie sądzę aby się bał- wnosząc po jego sposobach zabawy- lubi być w centrum
                  zainteresowania.
                  Dzięki za propozycję;)
          • sniegowa Re: Koci problem 07.11.06, 15:30
            Jak byś uważnie czytała zauważyłabyś, że kot jest u nas niedługo. a jeśli moje
            samopoczucie byłoby dobre nie prosiłabym o pomoc.
            • mist3 Re: Koci problem 07.11.06, 21:20
              Oprócz problemów medycznych zastanów się jeszcze nad tym gdzie stoi kuweta?
              Czy jest to miejsce ustronne, gdzie kot może się skupić (najlepiej w jakimś
              kąciku). Jeśli kot jest od niedawna - można kuwetę postawić blisko jego kryjówki
              (czyli miejsca, gdzie kot chowa się w razie niebezpieczeństwa). Może też być
              inaczej - tzn. kot jest towarzyski i lubi przebywać w towarzystwie, tzn. nie
              chce mu się iść na siusiu daleko od 'centrum wydarzeń'. Może się boi wyruszać w
              tak daleką 'podróż' skoro jest tu od niedawna i jeszcze nie poznał całego
              terenu? Był na forum wątek dziewczyny, które kicia siusiała rano na kołdrę.
              Okazało się, że powodem był strach kotki przed wychodzeniem z sypialni do
              łazienki kiedy w domu było cicho - po prostu się bała.
              Może kot jest przyzwyczajony do innej kuwety - masz krytą, on lubi otwartą lub
              odwrotnie. Może nie pasuje mu żwirek? Przyczyn może być wiele.
              Jak już pisano - przemocą nic nie wskórasz, wręcz przeciwnie.
              Jak widzisz, że kotek zamierza zrobić siusiu - przenieś go do kuwety. Po
              zdrobieniu siusiu do kuwety daj mu jakiś przysmak, pogłaskaj.
              Ale przede wszystkim wyklucz powody medyczne.
              Dużo cierpliwości życzę, a zobaczysz że będzie ok.

              PS. Prawdziwa encyklopedia na temat kotów:
              www.forum.miau.pl - Kocie ABC
              • grzehuu Re: Koci problem 07.11.06, 21:26
                ja miałem ten sam problem , nie wiem od czego to zalezy wg. mnie czy kuweta
                jest czysta :)
                • venus22 Re: Koci problem 07.11.06, 21:35
                  >>>sczesliwy kot nie sika po katach (moze to byc i koldra). Gratuluje dobrego
                  samopoczucia i jak zwykle prawda w oczy....<<<

                  bzdury wypisujesz, znam kota ktory juz lepiej by mial chyba tylko w niebie -
                  chychcanym dmuchany, pieszczony, lagodna acz stanowcza dyscyplina, 2 kuwety
                  zawsze z czystym zwirkiem a i tak szcza gdzie popadnie jak mu sie uda.

                  nie wiem czemu tak robi moze niektore koty maja jakies wady psychiczne.

                  Venus
                  • wrexham venus 08.11.06, 12:22
                    brrr, zawsze sie zastanawialm co w takiej sytuacji zrobic? bo zyc w zasikanym
                    mieszkaniu chyba sie nie da? prac codziennie posciel itd? nie wiem czy w takim
                    konkretnym przypadku nie byloby lepiej oddac kota do jakiegos bezpiecznego domu
                    z ogrodem...
                    nie mam w zadnym wypadku na mysli kota z gl. watku - jemu sie to zdarza
                    sporadycznie i na pewno cos da sie z tym zrobic, czego serdecznie zycze, bo
                    problem jest nieprzyjemny dla obu ze stron;
                    wrex.
                    • sniegowa Re: venus 08.11.06, 12:35
                      Nie chcę go oddawać, nie chcę aby czył się przerzucany z miejsca na miejsce,
                      choć już pewnie się tak czuje biorąc pod uwagę ilość przeprowadzek w jego
                      życiu. Pościel piorę codziennie. Trwa to na razie tylko kilka dni. kot jest u
                      nas nieco ponad 2 tygodnie a robi to od pięciu dni mniej więcej.
                      • babka71 Re: śniegowa byłaś u weta czy nadal czekasz?? 08.11.06, 12:53
                        kot jest u Ciebie dwa tyg. na razie go poznajesz , przestaw kuwetę blisko łóżka
                        na poczatęk i idź do cholery do weterynarza!!
                        • venus22 Wrexam, 10.11.06, 10:06
                          Wrexam, osoba ktora ma tego kota to ma serce i cierpliwosc ze zlota,
                          kot jest w ogole bardzo pilnowany, a co sie da to pod nieobecnosc domownikow
                          jest czyms przykrywane. kot ma juz troche lat wiec troche dal spokoj z tym
                          sikaniem.
                          mnie chodzilo glownie o to ze nie zawsze takie zachowanie to efekt zlego
                          traktowania. choroby przewodow moczowych czy inne- tez nie.

                          poza tym pogodzila sie z tym - a w ogole to jest bardzo mily kot.

                          Venus

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka