pimpusia77
20.11.06, 18:00
Mam 8 letniego psa. Wabi się Miś. Nigdy nie był łatwy w pożyciu. Zapewne to nasza wina. Niby jest
posłuszny i kiedy każemu mu np. iść na miejsce to idzie tam ale dosłownie za sekundę wraca. Jest
agresywny, rzuca sie na wszystkie psy, nawet większe od siebie.
Mamy 10 miesięczne dziecko. No i jest problem.. Oczywiście pies jest zazdrosny. Warczy na naszego
synka kiedy ten chce go pogłaskać. Miś czasami sam przychodzi do naszego synka i np. liże go,
obwąchuje. Boję się, że kidyś go ugryzie. Ale nie tu tkwi największy problem. Najgorsze jest to, xe
jak nasz synek płacze, czy kaszlnie, czy kichnie pies zaczyna ujadac i wyć. Przez to kiedyś i my i
nasz syn nabawimy się nerwicy. Nie skutkuje tłumaczenie i pokazywanie, xe nic się nie dzieje.
Dziecko jest przerażone a pies w jakimś amoku... Jesteśmy już tak nerwowi, nie wiemy jak reagować.
Zdarza się już nam uderzyć psa, zamykać za karę na balkonie a on nic... Mąż daje mu klapa kapciem
a ten warczy i ujada jeszcze bardziej a ostatnio nawet ugryzł męża. Ja wiem, xe nie wolno bić. Serce
nam pęka ale kiedy nasze dziecko jest przerażone i płacze a ten wariat wyje i ujada to już nerwy
puszczają...
Co mamy robić? Doradźcie coś...
Przepraszam, xe haotycznie i z błędami ale mam syna na kolanach...