24.11.06, 14:21
Witam.
Niestety wczoraj znalazłam u mojej kotki pchłę. Kotka od jakiegoś czasu
drapała się częściej niż zwyklę, więc zrobiłam jej "przeglą" futerka no i
dziś rano byłyśmy już u wetki. Dostałam preparat w pipetce, który wylałam jej
w kilku miejscach na grzbiecie w okolicy łebka. Kota miejsc na szczęście
wylizać nie umie, więc mam nadzieję, że preparat zadziała ale mam pytanie: na
czym polega działanie tego preparatu?, kota zaczęła drapać się znacznie
mocniej, trzęsie łebkiem, czy to możliwe, że to reakcja pcheł na preparat tak
na nią wpływa? i jeszcze jedno pytanie: czy w tym momencie pchły mogą
przenieść się na ludzkich domowników naszego mieszkania?
Czekam na odpowiedzi i pozdrawiam gorąco.
Obserwuj wątek
    • zaplanalzami Re: pchły - zapomniałam,preparat to Frontline 24.11.06, 14:34
      J/W
      • wrexham Re: pchły - zapomniałam,preparat to Frontline 24.11.06, 15:49
        zakladam, ze to byl frontline d l a k o t o w, bo ten psi sie dla kotow nie
        nadaje i to bardzo sie nie nadaje; pamietam jak zakraplalam swojego kota to tez
        sie 'otrzasal' bo czul, ze ma cos na grzbiecie, a to jest oleiste wiec moze po
        prostu kotu przeszkadza; pies tez byl nieswoj, bo 'cos mial na karku' nie mogl
        sobie znalezc miejsca wieczorem, ale rano bylo juz ok; nie wiem czy twoj kot
        jest wychodzacy, jesli nie to ta pchla mogla byc przypadkowa i nie ma sie czego
        bac; pchly niestety potrafia zyc w zakamarkach naszego mieszkania, wiec na
        wszelki wypadek odkurzylabym porzadnie podloge i dywany/wykladziny, ale nie
        robilabym z tego problemu (moj pies kilka razy przyniosl pchle od fryzjera, ale
        nie rozplenily sie jakos w mieszkaniu)
        pozdrawiam wrex.
      • wrexham Re: pchły - zapomniałam,preparat to Frontline 24.11.06, 15:53
        a z tego co wiem, to ten preparat wnika pod skore i gromadzi sie w tkance
        tluszczowej bezposrednio pod nia (tak tlumaczyl mi wet); pies/kot jest wtedy dla
        wszystkich ssacych krew pasozytow 'niesmaczny' :))))
        wrex.
    • anna.jozwik Re: pchły 24.11.06, 16:19
      SUbstancja czynna zawarta w preparacie, czyli fipronil, ma ma bardzo wysoka
      zdolność rozpuszczania się w tłuszczach. Owłosiona skóra każdego ssaka cały
      czas wytwarza tłuszcz zwany łojem; konkretnie robią to gruczoły łojowe
      umieszczone przy każdym mieszku włosowym. Substancja czynna z frontlinu
      rozpuszcza się własnie w owym łoju, a ponieważ łój pokrywa całą powierzchnię
      skóry, więc i owa substancja insektobójcza po pewnym czasie (po około 24-48
      godzin) pokrywa cała powierzchnię skóry. Dla pchły zabójczy jest już
      jednorazowy kontakt z fipronilem. Także w ciągu 48-72 godzin wszystkie pchły u
      Twojej kotki powinny zostać zabite. Kotka trzęsie łebkiem , bo na pewno czuje
      coś smierdzącego i oleistego na swojej skórze, co jej strasznie przeszkadza -
      bo jak wiadomo, koty sa czystymi zwierzątkami i lubią mieć czyste futerko. Po
      kilku godzinach, kiedy nie będzie już widac oleistych plam, a większosc
      substancji czynnej obejmie już większosć powierzchni skóry, kotka nie bedzie
      już odczuwac obecności tej substancji na swojej skórze i przestanie ją to tak
      denerwować jak teraz. A propos pcheł - nie sądzę, żeby przeniosły się na Was -
      one po prostu zostaną wytrute.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka