agnieszkaczeko
23.07.21, 01:29
Znowu pchły. Mam pytanie odnośnie tego może ktoś się orientuję jeśli zgłoszę do spółdzielni że prawdopodobnie w bloku jest inwazja pchel i chce aby została przeprowadzona dezynfekcja całej klatki bądź mieszkań my jako mieszkańcy ponosimy koszty? Bo z tego co się zorientowałam spółdzielnia ma. Obowiązek dwa razy w roku taki zabieg przeprowadzić na klatkach na wiosnę i na jesień ale od kad tu mieszkam ani razu takie czynności nie były przeprowadzane
.Chodzi o to że mieszkanie ozonowalismy, użyłam co najmniej 4 środki różnych firm na pchły, kot dostał zastrzyk, 2 razy krople które także zabijają dorosłe osobniki i larwy, ma obroże foreseto bo ta za 30.zl na początku uznałam że nie działa ale jak widać pchły jak były tak są dalej 5 dni było spokoju kot się nie drapał 2 razy przypadkiem wybiegł na klatkę i dalej wielkie drapanie. Dodam że dom już 5 razy był odkurzany myty prane wszystko było więc to jest nie możliwe według mnie aby kot dalej miał pchły bo zastosowaniu tyłu środków na kota.
Dom też jest codziennie odkurzany i worki są wyrzucane. Więc uznałam że problem jest głębszy i pchły są w bloku bo nie tylko my mamy zwierzaka. A też nie mogę zastosować znów kropli bo zwierzak się otruje dopiero za 2 tygodnie można dać kolejna dawkę. Już nawet myślałam żeby na swój koszt zamówić firmę dezynfekującą od insektów ale to się miesza z celem jeśli oni by tylko nasz dom zdezynfekowali skoro to dziadostwo jest w całym bloku i tak przyjdą i tak bo mijając się na klatce z sąsiadem one przeskakują wtedy. Ktoś jest w stanie doradzić czy taka spółdzielnia może za to mieszkańców obciążyć kosztami i jakie będzie najlepsze rozwiazanie w takiej sytuacji bo już nie wiem co na to zaradzić pieniądze wyrzucane w błoto a zwierzak tylko się męczy weterynarz mówi to samo spray krople co 4-5 tygodni i problem powinien znikać skoro kot jest nie wychodzący. Problem nie znikł a znów jest inwazja i tylko słyszę jak chodzi i co chwilę się drapie i wszędzie zostawia te ślady i te pchły w kątach swoje te odchody. W ciągu ostatnich 2 dni używałam środek na wszystko który zabija larwy i nic to nie dało tak od 3 tygodni to trwa. Jakieś pomysły? Jak coś z domowych sposobow olejki, ocet, boraks wysypany też był stosowany