Dodaj do ulubionych

cukrzyca - problem z zastrzykami:(

27.11.06, 10:55
moja sunia ma cukrzycę. Pies chorował i nikt nie umiał mu pomóc. Tydzień temu
wreszcie trafiłam do lekarza, który zdiagnozował cukrzycę (miała cukier
556!!!)- musi dostawać insulinę. Przez tydzień przyjmowała konieczność
robienia zastrzyków bardzo dzielnie. Czasem nawet nie wiedziała że ją kłuję
bo akurat zajadała jakiś smaczny, nadprogramowy kąsek, ale teraz nie jest już
tak różowo. Pies już chyba "wykapował" codzienny rytuał (zastrzyki dwa razy
dziennie i karmienie o tej samej porze)i wie kiedy może się spodziewać
przykrej niespodzianki z mojej strony. Efekt jest taki, że jak tylko do niej
podchodzę pies się kuli, spina, jakiekolwiek próby zrobienia zastrzyku kończą
się rozdzierającym skowytaniem z jej strony. Nie mogę sobie poradzić. Czy
jest jakaś alternatywa dla tradycyjnych zastrzyków?
Obserwuj wątek
    • jul-kot Re: cukrzyca - problem z zastrzykami:( 27.11.06, 12:08
      Witaj,
      Nie wiem, jak z psem, ale pewnie tak samo. Ja koty znieczulam przed
      zastrzykiem, głaskaniem. Potem taki nawet nie zauważa, że dostał. Przygarnąłem
      kiedyś małą dziką koteczkę z zaropiałymi oczkami, kocim katarem i urwanym
      paluszkiem. Mruczała na kolanach przy zabiegach, przy czyszczeniu uszek,
      zastrzyków niebolesnych nie zauważała, przy bolesnych na chwilę przerywała
      mruczenie. Teraz to jest piękny kot.
      Ja myślę, że u Twojego psa, to jest raczej problem psychiczny. Przecież
      insulina nie boli. Podaje się bardzo cienką igłą, pies nie powinien tego nawet
      poczuć. Może robisz z tego zbyt wielki ceremoniał.
      Pozdrawiam, Juliusz.
    • avasawaszkiewicz Re: cukrzyca - problem z zastrzykami:( 27.11.06, 14:01
      To bardziej wygląda na problem psychiczny. Twój psiak to też lekki histeryk.
      Juliusz bardzo dobrze Ci radzi. Zmień troszkę rytuał podawania zastrzyku, który
      naprawdę jest jak ukłucie komara. Chodzi o to aby psiak nie szykował się na owo
      ukłycie kiedy obserwuje Twoje skupienie, kiedy ruchy wyglądają tak samo i
      wszystko jest jak zwykle. Dobrze jest psiaka wołać co jakiś czas, głaskać go
      podszczypywać i bach ukłucie. Niech nie widzi strzykawki i przygotowywania.
      Czasem wołać, głaskać podszczypywać aby nie było to łączone z zastrzykiem. Raz
      wykonywać w dużym pokoju, raz w kuchni. Psiak wtedy nawet się pewnie nie
      zorientuje. Musisz stać się profesjonalną pielęgniarka psią". najpier wsyztsko
      sobie naszykować w odpowiednim czasie. Włożyć do keiszeni, troszkę połazić po
      pokoju, to tam porobić i jak usiądziesz z psem na ziemi czy jakoś tak pobaw się
      z nią i wyjmij szybko strzykawkę i podaj insulinę. Ona już wie kiedy to nastapi
      i to wyolbrzymia. Musimy ją wybić ze stałego rytmu i wyleczić z tej
      nadwrażliwości.
      Życzę powodzenia - daj znać jak Ci poszło - ava
      • jomil Re: cukrzyca - problem z zastrzykami:( 27.11.06, 14:47
        dziękuję za rady - faktycznie są trafne. To jest pies po przejściach bardzo
        wrażliwy na swoim punkcie a i ja mam lekkiego świra na jej punkcie - ale sie
        dobrałyśmy:) Najbardziej pociesza mnie to, że ten zastrzyk jak piszecie nie
        boli:)
        Dzisiaj rano po kilku podejściach w końcu sie udało - ja byłam już totalnie
        zdesperowana a ona nawet nie pisnęła. Tylko się zastanawiam co będzie
        wieczorem. Problem jest taki że już od tygodnia robię tak jak poradziliście bo
        ona jest bardzo czujna i od razu wie, że ja coś knuję dlatego nie widzi jak
        przygotowuję strzykawkę - wynoszę ją po napełnieniu do innego pomieszczenia,
        zawsze gdzie indziej ale ona mi chyba w myślach czyta:)Pozostaje mi tylko
        jeszcze spróbować na spacerze - tego się nie spodziewa.
        Najgorsze jest to że najdalej za tydzień opiekę nad psem przejmie moja Babcia
        (ja idę do szpitala możliwe że nawet na 2 tygodnie) i boję się jak ona sobie
        poradzi...
        Zastanawiałam się nad kupnem PENA tutaj cała operacja jest bardzo szybka
        dlatego tak to do mnie przemawia- czy dla psa można coś takiego kupić? Czy są
        peny dla insuliny podawanej zwierzętom (ona teraz bierze Semilente ChO-S)?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka