choclo
12.01.07, 23:06
Mam w domu suczkę, prawdobodobnie ofiarę tegorocznego sylwestra.
Prawdopodobnie wpadła pod samochód. Weterynarz stwierdził zwichnięcie stawu
biodrowego. Sunia przeszła w poniedziałek operację - resekcję główki kości
udowej. Niestety, na razie nie widzę znaczącej poprawy, tzn. kuleje, stara
się nie korzystać z łapy, nie siada. Rozumiem, że potrzebny jest czas.
Pytanie - ile czasu? Po jakim okresie od operacji powinnam zacząć się martwić
brakiem znaczącej poprawy i czy w ogóle ta operacja może przywrócić jej
sprawność, a jeśli nie - to co dalej? Nie wiem, jakie będą dalsze losy suni,
może znajdzie się jeszcze właściciel, ale niezależnie od tego, co z nią
będzie - bardzo chciałabym, żeby była sprawna, cieszyła się ze spotkań z
psami, normalnie żyła... Sunia ma teraz ok. 6 lat.