Dodaj do ulubionych

mam problem-moj pies szczeka-sąsiadka się wścieka

18.01.07, 01:12
Pies jest znaleziony. Ma około dwóch lat. Jest bardzo energiczny i spragniony
kontaktu. Jest taki problem, ze szczeka często gdy nie ma nas w domu. Jeżeli
ktoś chodzi po klatce, jak coś usłyszy przez okno itp. Sąsiadka się wścieka,
dziś nasłała straż miejską, która gdy przyjechała, powiedziała, że trochę
przesadza i żebym się nie przejmowała i żebym na nią coś wymyśliła i to
zgłosiła. Jednak wiem, ze sytuacja będzie się powtarzać. To starsza babka,
siedzi w domu, o wszystko się czepia. Jak go tego oduczyć, jak trochę
uspokoić? Może poradzi jakiś psi psycholog? Kupiłam już różne piłeczki itp,
uciszam go itp. Może coś poradzicie...
Obserwuj wątek
    • tessciowa_27 Re: mam problem-moj pies szczeka-sąsiadka się wśc 18.01.07, 12:10
      Metod pracy jest kilka, po pierwsze zwiększa się samodzielność psa poprzez
      zabawy w których wygrywa (przeciąganie sznurka szmatki tak by ją dostał na
      koniec). Wprowadza się np. zabawy przy urzyciu klikera (pudełko, targetowanie),
      co zwiększa również samodzielność psa (czegoś się od niego wymaga, on kombinuje
      jak to zrobić).

      Przed wyjściem z domu dobrze byłoby go zmęczyć ale w konstruktywny sposób -
      bieganie za piłką, patykim, zabawy klikerowe, trening itp (zmęczy się szybciej
      i bardziej).

      Wprowazdza się rytualizację wyjść tzn wszystko odbywa się wedłóg pewnego
      schematu, który wprowadzasz stopniowo, zaczynając od sytuacji która najbardziej
      pobudza psa. Zaczynasz np od założenia kurtki, podejścia do drzwi - nagradzasz
      psa, rozbierasz się itd. Stopniowo przechodzisz do podejścia do drzwi, wyjścia
      na klatkę itd.

      Zostawiasz psu zabawki ale tak by musiał się postarać je znaleźć i pomęczyć się
      nad nimi - kongo wypachane chrupkami, kość z wywierconymi otworami w które
      napchany jest pasztet itd.

      Ewentualnie można podać krople homeopatyczne redukujące lęk separacyjny
      dostępne na stronie DrBach (albo coś takiego).
      • zelatynka Re: mam problem-moj pies szczeka-sąsiadka się wśc 18.01.07, 13:03
        dziękuję za rady, wypróbuję je. Myślę jednak,że on nie tyle przezywa rozstanie,
        co bardzo chce obronić swoje terytorium. On wie,że wrócę,nie piszczy, trochę mu
        smutno gdy zostaje. Kiedy jestem w domu, tez kiedy ktoś głośno rozmawia lub
        trzaska drzwiami na klatce, on rzuca się w szale obrony do drzwi, skacząc i
        szczekając. Poza tym jest łagodny, zero agresji na zewnątrz. Choć w genach ma
        trochę pitbulla lub czegoś amstafowatego, to i do psów i do ludzi jest łagodny.
        Ludzi to sie nawet boi i gdy się podniesie rękę to się cały spłaszca przy ziemi.
        Jednak juz mniej niż na początku. Jak odwraunkować go,żeby tak nie reagował na
        hałasy z zewnątrz?Mówić "cicho" i nagradzać?
        • tessciowa_27 Re: mam problem-moj pies szczeka-sąsiadka się wśc 18.01.07, 15:39
          tak jak napisałaś, mówić cicho gdy jest spokojny i nagradzać. Możesz też
          odwracać uwagę psa od hałasu na zewnątrz. Jest jeszcze patent warunkowania
          szczekania na określony przedmiot np wiszący ręcznik, a później zabranie tego
          ręcznika (kontrwarunkowanie).
          • paulina.galli Re: mam problem-moj pies szczeka-sąsiadka się wśc 18.01.07, 20:06
            zelatynko!!!


            A ja ze swojej strony apeluje- zrozum tez sasiadke!
            Sama piszesz - starsza osoba
            Wiec nie za bardzo moze uciec od halasu (zreszta nie sezon na spacery)
            Siedzi w domu i jest skazana na szczekanie Twojego psa!
            Jestem pewna ze w jej sytuacji tak samo "dostalabys szalu " i sie wsciekala
            Pisze to z pozycji osoby - ktora ma uroczych sasiadow pod soba ktorzy maja
            pieska rasy husky
            Wyje "toto" po 8 godzin bez przerwy!!! I slychac tak jakby wyl mi przy uchu.
            Nie jestem "starsza baba" ale czesto pracuje w domu i czemu to ja mam znosic
            halasy CZYJEGOS psa???? [ pomijam to ze i pies sie pewnie meczy]
            Ostatnio chorowalam przez 5 dni - i siedzialam w domu z goraczka - i oczywiscie
            z akompaniamentem "wyjca" :(:(:(:(:(
            I przysiegam - ze choc nienerwowa ogolnie ze mnie osoba - mialam ochote - jak
            sasiedzi wrocili o 18 z pracy -zejsc na dol z czyms ciezkim!!! :-/
            Ty masz psa a Twoj sasiad ma prawo do minimum niezakloconej egzystencji

            Postaraj sie to zrozumiec
            Albo pomieszkaj jako sasiadka halasliwego psa - (ty nie slyszysz jak twoj pies
            szceka caly dzien wiec nic dziwnego ze ci to nie przeszkadza!:)

            zycze powodzenia w "pracy" nad psem!
            • tessciowa_27 Re: mam problem-moj pies szczeka-sąsiadka się wśc 19.01.07, 11:30
              paulina.galli napisała:

              > A ja ze swojej strony apeluje- zrozum tez sasiadke!

              Przecież autorka postu właśnie pisze o tym co ma zrobić z psem by nie szczekał.
              Rozumie doskonale, że może być to uciążliwe dla innych. Problemem dodatkowym
              jest upierdliwość starszej pani, która również zachowuje się niezbyt
              odpowiednio. Zamiast robić awantury i ściągać SM mogła spokojnie porozmawiać,
              czego nie zrobiła. Atakuje tylko, bo zapewne wszystko jej przeszkadza. Mimo
              szacunku do wieku mam niezbyt dobrą opinię o części starszego, polskiego
              pokolenia. Bywa męczące.
              Większość postów z prośbą o pomoc ma właśnie na celu zmniejszenie uciążliwości
              psa dla innych, te wypowiedzi należy szanować, bo świadczą dobrze o ich
              autorach.
    • albert.flasz1 Re: mam problem-moj pies szczeka-sąsiadka się wśc 19.01.07, 11:43
      Olać babę.
    • ania_sfincter Re: mam problem-moj pies szczeka-sąsiadka się wśc 19.01.07, 14:38
      Trzeba być nie lada barbarzyńcą aby zostawić
      kundla samego przez długi czas.
      Ty też byś wyła jak by Cię zamknięto na cztery spusty.
    • zelatynka Re: mam problem-moj pies szczeka-sąsiadka się wśc 20.01.07, 17:14
      Kurcze, muszęć odpisac, bo właśnie przeczytałam odpowiedzi niektóre poza radami,
      za które bardzo dziękuję. Niektórzy wyciągają wnioski i są agresywni
      bezpodstawnie, nic nie wiedząc o sytuacji. po pierwsze napisałam: "starsza
      babka" a nie "baba", Po drugie też pracuję dużo w domu, przy internecie, więc
      nie zostawiam psa na cały dzień. Po trzecie: przecież po to piszę, by go
      uspokoić. Mog to kompletnie zignorować, bo straż miejska-eko patrol był po mojej
      stronie,jak napisałam. Jednak nie zamierzam też się tym zamartwiać. Po któreś
      tam: za ścianą mieszka babka z psem, który jak jej nie ma to wyje. I jakoś
      patrzę tez na problem z drugiej strony. A pracuję często,jak już pisałam w domu
      i muszę się skupić.Po ostatnie: sąsiadka jest agresywna od samego początku, nie
      dało się z nią porozmawiać, bo pierwszy raz jak przyszła, to powiedziała: pies
      szczeka i jest nienormalny, a pani to coś chyba zrobię. Podobno czepia się
      wszystkich i wszystkiego - powiedzieli mi o tym inni sąsiedzi i dozorczyni.
      Dotarło? nie lubię takiego bezpodstawnego osądzania. Dzięki za porady.
      • zelatynka Re: mam problem-moj pies szczeka-sąsiadka się wśc 20.01.07, 17:35
        No i jeszcze na marginesie: lepiej byłoby psu na Paluchu? miał tam trafić, miał
        żebra na wierzchu i złamana łapę. Takie psy, to nawet jak posiedzą parę godzin w
        domu wyjąc, to są chyba w nie najgorszej sytuacji. Nie sądzicie? Już i tam mam
        czasem dość tego mojego towarzystwa: mam jeszcze dwa cholerne koty, które walczą
        ze sobą i mi podsikują w różnych miejscach, np. na kołdrę, którą muszę potem
        prac w wannie i różne cuda robić,żeby było czysto w domu. Nie mówiąc już o
        pieniądzach, które idą na nie. Następne moje pytanie i prośba o poradę będzie
        dotyczyła właśnie kocic, ich walki i podsikiwania, ale na razie spróbuję się
        uporać ze szczekaczem.Już nic bym więcej nie wzięła do domu. Koty to utrapienie.
        Ale cóż. Jedna była do oddania i miała trafić na paluch, druga miała 7 dni,jak
        ją ktoś w pudełku połozył na osiedlu. Wykarmiłam pipetką:), ale wdzięczna nie
        jest. O nie :)
        • diament1 Re: mam problem-moj pies szczeka-sąsiadka się wśc 20.01.07, 19:04
          Moja suczka też szczękała jak słyszała odgłosy ludzi na klatce bądź za oknem.
          Na poczatku jak ona się wyrywała do drzwi szczekając, starał się ją łapać,
          trzymałam i mówiłam do niej cichooo.
          Niestety były to różne pory, najgorzej było w nocy.
          Mój sąsiad o różnych porach wracał, więc początki były ciężkie - rzucanie się
          na drzwi i szczękanie. Teraz już jest OK.
          Natomiast w dzień włączam radio i jest spokój. Radio często pomaga jak pies
          zostaje w domu czy szczęka.
          Życzę Powodzenia i Cierpliwości.

          Masz Serce dla Zwierząt !!! Trzymaj się !!

          P.S.
          Zawsze się znajdą ludzie, którzy tylko oceniają kogoś zamiast spojrzeć na swoje
          zachowania i życie.
          • tessciowa_27 do zelatynka 20.01.07, 19:58
            masz widomość na gazetowej poczcie.
            • tymulek Re: i ja mam problem 27.01.07, 17:34
              no to sie podpinam pod temat.... 3 dni temu sasiad spotkal meza i poskarzyl sie
              ze moja suka wyje, szczeka i mu przeszkadza. Latem wyciszylam drzwi, zalozylam
              uszczelki, slychac duzo mniej ale jednak. Suka moja tez uratowana z rak pana
              sadysty. Jej halasliwosc bierze sie glownie z rozpaczy ze zostaje sama w domu.
              Zapewne sprzataczka jest rowniez powodem szczekania i dzwoniacy domofon. Ale to
              jej zawodzenie po naszym wyjsciu to pewnie glowny powod skarg sasiada. No i tez
              mam dylemat...
              A najbardziej wkurza mnie to ze coraz czesciej zaluje ze przygarnelam tego
              psa ...bo jest mi ciezarem a zwlaszcza mezowi, o ktorego jest zazdrosna i
              zabiega mu droge, piszczy kiedy ten staje na lini pies- ja. Ma jeszcze inne
              upierdliwosci...zaczela mezowi na spacerach obszczekiwac przechodzacych ludzi.
              • tymulek Re: tesciowa - help 27.01.07, 22:49
                przeczytaj moj post
              • tessciowa_27 Re: i ja mam problem 01.02.07, 18:40
                zasada działania jest taka sama jak w przypadku psa z wątku, czyli:
                1 wzmocnić pewność siebie psa zabawami w których wygrywa (przeciąganie sznurka,
                szukanie zabawki itp);

                2 wprowadź zabawki typu kong, kość z wywierconymi dziurami i napchanym
                pasztetem (dużo czasu zajmuje wyciągnięcie łakoci ze środka);

                3 możesz zacząć podawać krople dr. Bacha (link do strony gdzieś podałam) albo
                poprosić weta o leki z substancją czynną "fluoksetyna" (bloker wychwytu
                zwrotnego serotoniny) i niech ustali dawkowanie;

                4 zmęczyć psa przed wyjściem (aktywne bieganie za piłką, ćwiczenia z
                posłuszeństwa);

                5 dobrze by było zacząć zajęcia z posłuszeństwa (problemy męża oraz zapewne
                jeszcze inne problemy nad którymi warto popracować);

                6 możesz wprowadzić elementy szkolenie klikerowego - targetowanie, zabawa w
                pudło, takie ćwiczenia pomogą psu i dadzą bazę do ćwiczeń relaksacyjnych.

                Dodatkowo, jeśli masz kamerkę i mikrofon to nagraj zachowanie psa w domu,
                sprawdź na ile rzeczywiście pies jest tak nieznośny. Możesz poprosić
                zaprzyjaźnioną osobę by skontrolowała jak bardzo psa słychać na klatce, pod
                blokiem itp. Da Ci to możliwość zweryfikowania na ile pies wyje, a na ile
                sąsiad jest upierdliwy co się zdarza.

                • tymulek Re:wielkie dzieki 02.02.07, 14:47
                  Moja Psiura ma 10 lat, wydaje mi sie ze jej "zlosliwe halasowanie" po naszym
                  wyjsciu jest nasilone w okresie ciazy urojonej, ale obecnie jest w trakcie ruji
                  i tez zrobila sie "dozarta"- domaga sie glaskania bardziej niz zwykle.

                  Sunia jest po naszej suni, ale 7 lat spedzila poza domem (odebrana decyzja
                  prez. m. Krakowa) a po powrocie do nas jest w 100 proc. poddana wszystkim
                  ktorzy zajmowali sie nia w okresie szczeniectwa. Osoby ktore doszly do rodziny
                  w czasie jej nieobecnosci nie licza sie- moj maz np. ktory do tego ma kontakt z
                  psem wymuszony przeze mnie.

                  Sasiad? nie ukrywam, od dwoch lat urzadza imprezki, trzaska drzwiami, a jego
                  zona uczy sie chodzic w butach na obcasach i nawet o polnocy nie umie inaczej,
                  ale wlasnie jest w ciazy i pewnie to ona go naslala ...a moja psiura pewnie
                  poskakala 15 min i padla zmeczona.

                  Targetowanie - pojecie mi obce, zabawa w pudlo tez - dasz jakis link czy cuś?

                  PS Przymierzam sie do odtw. mp3.
    • ewcia115 Re: mam problem-moj pies szczeka-sąsiadka się wśc 01.02.07, 13:52
      Żelatynka hej.
      Co do kocic.Jeśli dobrze zrozumiałam to są to kotki.Musisz je koniecznie
      wysterylizować.To pomoże.Przestaną posikiwać ( bo kotki piszą listy miłosne w
      ten sposób)i bardzo się uspokoją.Uwierz mi na słowo.
      To samo dotyczy kocurów.Po wykastrowaniu bardzo się zmieniają i nie ma problemu.
      • zelatynka Re: mam problem-moj pies szczeka-sąsiadka się wśc 03.02.07, 02:38
        dawno mnie tu nie było i zajrzałam nocną porą, a tu dalszy ciąg tematu :) Dzięki
        tesiowa za mail, odpisałam,ale chyba się nie wysłał, znajdę cię na gg. Co do
        kotek, to już chyba ich nie będę męczyć sterylizowaniem, bo jedna ma około 9 lat
        i mieszkała juz w przynajmiej czterech mieszkaniach, dwa razy z innym psem. Ona
        jest znerwicowana trochę i jeszcze kota drugiego dostała pod jeden dach do
        kompletu na starość. Druga ze trzy lata, ale hm, nie wyobrażam sobie jej po
        sterylizacji. Może jest jakiś sposób na oswojenie ze sobą dwóch kotów? Czekam
        już koło roku. Na szczęcie każda ma swój pokój ;),ale jak się spotkają w
        korytarzu, to walka od razu. No i ta starsza sika ostatnio w różne miejsca,bo
        się boi przejść przez przedpokój do łazienki.Więc została wyeksmitowana do tej
        łazienki .Drugiej kuwety raczej nie chcę stawiać w pokoju, chociaż chyba będę
        musiała.
        • ewcia115 Re: mam problem-moj pies szczeka-sąsiadka się wśc 06.02.07, 13:03
          Żelatynko

          Zastanów się jeszcze raz dobrze nad tematem sterylizacji.Już wiele razy był na
          forum poruszany problem związany z tym,że kotki które nie są wysterylizowane
          jeżeli w trakcie rujki nie dochodzi do zapłodnienia to strasznie się meczą.
          Może dojść nawet do tak zwanej rujki pernamentnej.Ważną sprawą jest to,że twoje
          kocice nie są wcale stare.Dobrze utrzymane koty żyją do 20 lat.Więc
          przemyśl,czy ta sytuacja nie będzie Cię bardziej męczyła przez wiele lat.Każdy
          wet. podejmie się sterylizacji 9 letniej kotki, a tym bardziej 3 letniej. Z
          twojego opisu wynika,że sytuacja nie jest ciekawa i stresująca dla zwierząt i
          Ciebie.Proponuję abyś udała się do weta i przedstawiła problem.Myślę,że
          zaproponuje Ci ten zabieg.Kwestia hormonów zostanie uregulowana i koty się
          uspokoją.Pozdrawiam i proszę abyś jeszcze raz przemyślała temat, bo naprawdę
          radzę Ci dobrze i też korzystam z rad innych doświadczonych kociarzy i psiarzy.
    • mamonka01 Re: mam problem-moj pies szczeka-sąsiadka się wśc 06.02.07, 14:39
      Znalazłam w necie ciekawy artykuł na temat szczekających psów. Polecam
      zainteresowanym.
      www.dogs.gd.pl/kliker/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka