toja1235
20.02.07, 14:07
Witam. Zwracam sie z dosc nietypowym pytaniem. Mieszkam w domu i chce nauczyc
kota wychodzenia na dwor. Problem jest taki, ze to nie pierwszy kot. Jednego
mamy 4 lata i ten od samego poczatku wracal do domu i przewaznie wychodzi
tylko na krotki spacer i wraca na kanape. Trzy kolejne, chowane od maluszkow
(karmione butelka) tez probowalismy wypuszczac (kazdego po uprzednich zlych
doswiadczeniach w innym wieku), jeden wrocil dwa razy, a potem juz nie,
kolejny wcale nie wrocil i to samo z trzecim.....Przy kazdym rozpacz byla
wielka i obecywalam sobie ze juz nastepnego nie wypuszcze. Ale nie da sie...:
( Kot chodzi po parapetach, widzi ptaki, dzialke, drzewa, inne koty, latem
taras jest caly dzien otwarty.... Nie chce go wiezic, bo on az sie rwie do
wyjscia i pobiegania na lonie natury. Boje sie jednak ze historia znow sie
powtorzy. Teraz ma 7 mc, jest przed kastracja. Kazdego dnia odkladam decyzje
na kolejny dzien a kot dostaje szalu bo widzi ze ten drugi korzysta z
wolnosci.
Boje sie go stracic bo jest cudowny, wykarmilam go strzykawka, bo znalazlam
go jak mial 2 mc.
Jak radzicie sobie z taka pierwsza samodzielnoscia? Smycz odpada, kladzie sie
na plecach i nie ma zamiaru isc, zreszta latem musialby caly dzien siedziec
na smyczy a to kiepski pomysl....
Czekam na wasze doswiadczenia i pomysly....