myszyna
19.04.07, 01:02
Ma pięć lat, powinien ważyć 35 kilo, a waży 47. Nie mogę zapewnić mu więcej
ruchu, bo ma dysplazję stawów biodrowych, przez to też MUSI zgubić te 12 kilo,
nie mogę podać mu karmy weterynaryjnej, bo jej nie toleruje, więc drastycznie
ograniczyłam mu dawkę żarcia (20 dag mięsa drobiowego, 20 dag warzyw
gotowanych, ćwierć szklanki suchego ryżu. Po ugotowaniu zwiększa objętość, nie
wiem ile, ale na sucho jest go ćwierć szklanki).
No i pies płacze, przeklina mnie, próbuje przekupstwa, wyżera suchy chleb z
trawników (kiedyś wreszcie zabiję idiotki rzucające żarcie dla kotów i gołębi
w trawę, zamiast do karmników), żebrze w czasie naszych posiłków i jest
nieszczęśliwy.
Co mogę dać za grubemu psu, żeby nie czuł się głodzony? Ryż na wodzie? kisiel?
gotowaną marchew? To ma nie mieć wartości kalorycznej dla psa, czy ktoś może
mi podpowiedzieć, czego pies nie przerobi na kalorie?