szpilkaaa
02.05.07, 22:34
Dzień Dobry,
Jestem właścicielką Baksa-10 letniego królika(w lipcu będą 11 urodziny).
Zwierzak przez całe życie był zdrowy, wizyty u weterynarza spowodowane troską
o pazurki i ogólny ''przegląd''zwierzaka.Żadnych przebytych chorób.Dieta
(według mnie)bardzo dobra składająca się zarówno z ziarna, siana , trawy jak i
warzyw.Suchy chlebek , żeby mógł spiłować zęby.
Problemy zaczęły się w tamtym roku.Okazało się ,że ma guzka.Niestety
powiększał się.Wspólnie z lekarzem zdecydowaliśmy o operacji.Niestety
weterynarz nie potrafiła sprecyzować czy to był nowotwór czy coś innego.
Po operacji przez 3 tygodnie było bardzo dobrze-był ożywiony, towarzyski i
miał apetyt.
Niestety potem nastąpiło pogorszenie.Najpierw złapał infekcję , której
skutkiem jest łzawiące oko.Przemywam mu rumiankiem ewentualnie herbatą.Drugi
problem to 2 kolejne guzy.1 z nich jest na tyle duży ,że Baksik nie jest w
stanie położyć się.Znajomy rodziny hodujący króle mówi ,że może to być
gronkowiec.Trzeci problem (który dzisiaj z przerażeniem zobaczyłam) to
(chyba?)wybita przednia łapka.Nie stąpa na nią do końca , a kość jest
nienaturalnie ''wystrzelona''tak ,że głaskając go albo nawet patrząc na niego
można dostrzec jego łopatkę.Kolejny problem związany z guzami to taki ,że
Baksik nie potrafi samodzielnie wstać.Przechodziliśmy w ostatnim czasie
problemy z moczem i kałem.(nie potrafił kontrolować wydalania moczu+ciągle
biegunki)Na szczęście dostał leki i te problemy zniknęły.
Nie wiem co mam robić.
Król stał się osowiały, rzadko kiedy opuszcza klatkę, niechętnie biega.
Apetyt stracił, je ewentualnie sałatę.
Coraz częściej myślę o uśpieniu go , chociaż egoistycznie myślę ,żeby tego nie
robić.
Widzę jednak ,że się męczy i jego cierpienie mnie przerasta.
Dostawał zastrzyki przeciwbólowe, ale to rozwiązanie na krótkę metę bo guzy
wciąż rosną.
Proszę o jakąkolwiek poradę, zarówno wskazówki co do ewentualnego dalszego
leczenia jak i niestety uśpienia.
Justyna