Dodaj do ulubionych

piwniczny kot z problemem

07.06.07, 12:03
w naszej piwnicy mieszka kotka; ma tam bardzo dobre warunki, pelno budek i
ezanek po moich zwierzakach, wikt i opierunek ktory zapewnia jej sasiadka z
parteru; kotka jest wysterylizowana (zaczela rodzic pod oknem sasiadki martwe
kotki wiec sasiadka zaniosla ja do weta), czesto spi u pani z parteru w
mieszkaniu, tluszczu ma wiecej niz moj ryszard po kuracji odchudzajacej,
generalnie nie ma zle; dzis eskortowalam jaw bezpieczne miejsce kiedy moj maz
wyjezdzal samochodem, podeszlam z nia w poblize piwnicznego okienka troche
pomizialam i kotka nagle kichnela; tego co wylecialo z jej nosa nie
powstydzilby sie podziebiony milosnik taniego wina stojacy pod sklepem cala
dobe; ilosc wydzieliny byla imponujaca, kolor - zielony; chcialabym zapytac,
czy to jest powod do niepokoju, bo ta pani leczyla kiedys kicie na koci katar,
kotka jest ogolnie w dobrym stanie, wiec czy to mozliwe, ze ona po prostu tak
ma, czy to jakis proces, ktory jak najszybcie trzeba powstrzymac;
bede wdzieczna za rade; jesli trzeba zaladujemy ja w kontener i pojedziemy do
weta oczywiscie
pozdrawiam wrex.
Obserwuj wątek
    • anna.jozwik Re: piwniczny kot z problemem 08.06.07, 00:33
      Zapewne kotka znów ma koci katar, u piwnicznych kotów jest to przypadłość
      nagminna. Jeśli zawieziecie ją do weta, co oczywiscie byłoby wskazane, to kotka
      zapewne dostanie antybiotyk i teraz jest pytanie, czy bedziecie w stanie albo
      regularnie codziennie wozic ja codziennie do lecznicy na kontynuacje
      antybiotyku albo codziennie podawac jej tabletki - bo takie moze byc zalecenie
      lekarza. Jesli podołacie, to dobrze byłoby ja wyleczyć. Dobrze byłoby żeby w
      ogóle jakis wet ja zbadal i zdiagnozował.
      • jul-kot Re: piwniczny kot z problemem 08.06.07, 02:44
        Witam,
        Najprawdopodobniej kotka ma przewlekłe zapalenie zatok, które zwykle jest
        komplikacją po niedoleczonym kocim katarze. Niektórzy weterynarze twierdzą, że
        jest to nie do wyleczenia i kot musi już tak smarkać przez resztę życia ...
        My leczymy takie koty, kot dostaje antybiotyk ogólny jak przy kocim katarze,
        dodatkowo krople do oczu i do noska.
        Dodatkowo stosujemy delikatne nagrzewanie czoła i pyszczka lampą podczerwoną
        lub zwykłą żarówką, podobnie jak robi się to przy stanach zapalnych zatok u
        ludzi, lampą sollux.
        Porozmawiaj o tym z lekarzem.
        Czy nie mogłaby sąsiadka wziąć tej kotki do siebie na stałe? Inaczej leczenie
        będzie trudne ...
        Pozdrawiam, Juliusz.
        • wrexham Re: piwniczny kot z problemem 08.06.07, 21:47
          kotka moglaby zostac u tej pani na stale, problem w tym, ze nie chce...
          przychodzi na klatke kiedy chce (ja dzwonie do sasiadki, ze kicia na
          wycieraczce), pospi, napasie brzuch, pobawi z jamnikiem, a potem wyskakuje przez
          okno, a jak jest zamkniete to wrzeszczy strasznie; taka juz kocia natura w tym
          przypadku i zniewolic sie jej nie da; ale tabletki i kropelki jak najbardziej da
          sie podawac systematycznie; sprobuje, jak tylko bede miala wolny dzien,
          podskoczyc do lecznicy na modzelewskiego, tam sa bardzo mili weci i kiedys juz
          kupowalam tam tabletki dla piwnicznych kotow; sprobuje tez porozmawiac z sasiadka;
          dziekuje za pomoc
          wrex.
          • cat_s Re: piwniczny kot z problemem 10.06.07, 19:42
            Wrex,
            Dobrze rozumiem - że "kotka nie chce"...?
            Ale to człowiek jest odpowiedzialny za kota a nie odwrotnie. I właściciel podejmuje decyzje.
            Moja kotka też nie chciała wracać ze spacerów.
            Ciachłem ją i wraca max. po godzinie.

            Tabletki i kropelki to środek doraźny.

            Jeśli kotka ma być zdrowa - ciachmąć ją trzeba.
            Chyba, że chcemy mieć mnóstwo małych kotków albo chorą kotkę.

            Pozdrawiam
            cat_s
            • misia007 Re: piwniczny kot z problemem 10.06.07, 20:05
              Wrex napisala,ze kotka jest wysterylizowana.
            • wrexham Re: piwniczny kot z problemem 10.06.07, 21:50
              drogi cat_s, oj nie skupiles sie chyba za bardzo przy czytaniu mojego postu :)
              jak napisala misia kotka jest wysterylizowana, a nie chce mieszkac w domu, bo
              nigdy nie mieszkala, to kotka piwniczna oswojona; jak sasiadka jej nie
              wypuszczala to robila jej z nerwow kupe na stole, a siku na kredensie; jojczala
              przy tym strasznie, bo ona lubi polezec pod krzaczkiem na sloneczku; powalesac
              sie troche po terenie instytutu, ktory mamy obok; nie wychodzi nigdy w strone
              ruchliwej ulicy, nie ciagnie jej tam i tyle; wszyscy ja tu znaja i lubia, nawet
              psy :)
              do tego wyglada na zdrowa, tylko te smarki...
              pozdrawiam wrex.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka