wrexham
07.06.07, 12:03
w naszej piwnicy mieszka kotka; ma tam bardzo dobre warunki, pelno budek i
ezanek po moich zwierzakach, wikt i opierunek ktory zapewnia jej sasiadka z
parteru; kotka jest wysterylizowana (zaczela rodzic pod oknem sasiadki martwe
kotki wiec sasiadka zaniosla ja do weta), czesto spi u pani z parteru w
mieszkaniu, tluszczu ma wiecej niz moj ryszard po kuracji odchudzajacej,
generalnie nie ma zle; dzis eskortowalam jaw bezpieczne miejsce kiedy moj maz
wyjezdzal samochodem, podeszlam z nia w poblize piwnicznego okienka troche
pomizialam i kotka nagle kichnela; tego co wylecialo z jej nosa nie
powstydzilby sie podziebiony milosnik taniego wina stojacy pod sklepem cala
dobe; ilosc wydzieliny byla imponujaca, kolor - zielony; chcialabym zapytac,
czy to jest powod do niepokoju, bo ta pani leczyla kiedys kicie na koci katar,
kotka jest ogolnie w dobrym stanie, wiec czy to mozliwe, ze ona po prostu tak
ma, czy to jakis proces, ktory jak najszybcie trzeba powstrzymac;
bede wdzieczna za rade; jesli trzeba zaladujemy ja w kontener i pojedziemy do
weta oczywiscie
pozdrawiam wrex.