Dodaj do ulubionych

Bardzo prosze o pomoc:)

11.06.07, 13:58
Witam:)

Jestem zainteresowana kupnem yorka miniaturki 7 tygodniowego po szcepianiach
pierwszych.
Chcialam Was zapytac ile taki pies bedzie4 kosztowal w utrzymaniu? chce widzie
poprostu czy bedzie mnie na niego stac?

Nie wliczajcie jedzenia!
Tylko rzeczy dla Niego,koszt szczepionek....

Dziekuje za odpowedzi:)
PZDR
Obserwuj wątek
    • blue.berry Re: Bardzo prosze o pomoc:) 11.06.07, 14:34
      chciałam tylko zasugerowac ze nie ma czegos takiego jak york miniaturka.
      york to Yorkshire terrier (z 3 grupy FCI terierów i terierów miniaturowych)
      tutaj wzorzec rasy:
      www.psy.pl/rasy/?R=87
      okreslenie "york miniaturowy" to wymysl pseudochodowcow zbijajacych kase na
      ludzkiej glupocie. zaden normalny hodowca nie bedzie zminiejszal psow w tej
      rasie bo jest to niezgodne z wzrocem sedziowania. nie mowiac juz o tym ze
      osobniki karlowate zazwyczaj sa bardzo podatne na choroby i krotko zyja.
    • rezurekcja Re: Bardzo prosze o pomoc:) 11.06.07, 17:43
      junkii napisała:

      > Chcialam Was zapytac ile taki pies bedzie4 kosztowal w utrzymaniu? chce widzie
      > poprostu czy bedzie mnie na niego stac?

      trzeba psu kupic legowisko, obroze, smycz, miske na wode i miske na jedzenie.
      Przydadza sie jakies gryzaki, piłeczki lub inne zabawki.
      Koszty wizyty u lekarza weterynarii sa bardzo rozne, a tez trzeba je uwzglednic.

      > Nie wliczajcie jedzenia!

      jedzenie tez kosztuje.

      > Tylko rzeczy dla Niego,koszt szczepionek....

      a moze wez jakiegos pieska ze schroniska? Moze wygląd bedzie niemodny, ale za
      to jakze indywidualny.
      Jesli nie, poszukaj forum o jorkach, np. na dogomanii jest takie podforum o
      terierach. Tam pytaj.
      I pamietaj , ze ceny sa rozne w roznych miastach.
      Bierz psa z rodowodem, kazdy inny to "podrobka", czyli pies w typie rasy.
    • avasawaszkiewicz Re: Bardzo prosze o pomoc:) 12.06.07, 11:39
      Obawiam się, że nie da się zrobić takiego wyliczenia. Mówisz nie wliczajcie
      jedzenia - ale to też zależy czym będziesz karmić nie polecam zrzutów ze stołu -
      bo to nie świnia. Co do reszty to wszystko zależy jakie legowisko, jaka obróżka,
      jaka smycz. Ceny są BARDZO, BARDZO różne!!! Co do reszty to nie da się tego
      wyliczyć. Nigdy nie wiesz co Was czeka. To tak jak z dzieckiem. Możesz wyliczyć
      pieluchy, jedzenia, ubranka - ale jak tfu, tfu coś się stanie, przeziębienie,
      alergia, kolki???
      Choć to dziwne porównanie ale to tak jak z samochodem. Możesz wyliczyć paliwo,
      ubezpieczenia, klocki hamulcowe, wymianę oleju itp i niby wiesz ile to wszystko
      będzie kosztować rocznie aż tu nagle pęknie Ci chłodnica i co trzeba płacić.
      Tylko, że samochód to rzecz i jakby co można ją odstawić i nie jeździć jakiś
      czas a psiaka trzeba "naprawić".
      Pozdrawiam - Ava
      • blue.berry jeszcze o kosztach 12.06.07, 12:47
        w sumie to jedyne co mozna na sztywno w miare policzyc to wlasnie koszty
        jedzenia :). powiedzmy przyjmujac opcje karmienia psa najdrozsza karma (liczac
        ile w danym wieku przy konkretnej rasie schodzi jedzenia dziennie). np moj pies
        je miesiecznie 15 kilo karmy za 230 pln. do tego surowe mieso - jakies 20-30
        kilo miesiecznie (kilo po ok 10-15 pln) no i mamy wyliczenie.
        co do innych rzeczy do najdrozszy jest pierwszy etap - szczepienie +
        odrobaczania (ceny sprawdz u weterynarza w sasiedztwie, zaleza od rodzaju
        szczepioni i wagi psa), ew wyrobienie psiego paszportu (ok 100-150 pln).
        wyprawka czyli legowisko, smycz, obroza, miski, zabawki - tutaj wszytsko
        reguluje zasobnosc kieszeni - mozna kupic smycz za 15 pln mozna i za 150 pln.
        najwieksza niewiadoma jest zawsze zdrowie psa - jesli zdrow jak kon to raz do
        roku szczepienie i odrobaczanie i juz. a jesli chorowity.... coz. ja mam za
        soba 3 operacje mojego psa (koszt tak z pamieci to razem ok 4000-5000 pln wraz
        z reabilitacja) czy podawanie lekow po 150 pln zastrzyk czy preparatow za 200-
        300 pln. moj brat ma psa ktory raz do roku ma jakas sraczke i to tyle:)))
        utrzymanie oby tych psow jest w sumie nieporownywalne:)

        napewno utzymanie malego pieska jest znacznie tansze niz wielkiego brytana:)
    • oksytocyna3 Re: Bardzo prosze o pomoc:) 12.06.07, 12:17
      to jest członek rodziny, tak jak dziecko. Trzeba przewidzieć różne sytuacje
      związane z wizytami u weterynarza, np.czyszczenie zębów. Ale jak się kocha
      swojego zwierzaka, to uwierz mi nie liczy się kosztów.
      • wrexham Re: Bardzo prosze o pomoc:) 12.06.07, 15:23
        kosztow sie nie liczy jesli sie kocha, ale moze sie zdarzyc, ze nagle nie masz
        pieniedzy i co wtedy? ile mozesz sprzedac: wyposazenie mieszkania, samochod,
        kiedy powiedziec stop; koszty nalezy brac pod uwage i sie z nimi liczyc;
        • junkii Re: Bardzo prosze o pomoc:) 12.06.07, 16:28
          Napisalam zeby narazie nie wliczac jedzebnia poniewaz dostaje zapas jedzenia od
          spzredawcy w prezencie:)
          • blue.berry Re: Bardzo prosze o pomoc:) 12.06.07, 17:14
            a co - zapas jedzenia na rok? czy na tydzien?
            uwazasz ze od kogos kto sprzedaje ci psa rasy "york miniaturowy" czyli takiej
            co nie istnieje, to dostaniesz dobra karmę?
            poza tym psy lepiej kupowac od hodowcow a nie od sprzedawcow.
            weż ty się kobieto ogarnij i sama posprawdzaj co ile kosztuje - chocby przez
            sklepy internetowe ktorych jest cala masa lub udając sie do najblizszego sklepu
            dla zwierzat na osiedlu jak rowniez do weterynarza.
            zakladajac ze kupujesz yorka miniaturke od sprzedawcy proponuje przyjac duze
            koszty utrzymania psa - wydasz je na leczenie malego pochorwanego karlowatego
            stworzenia.
          • biljana Re: Bardzo prosze o pomoc:) 16.06.07, 22:29
            junkii napisała:

            > Napisalam zeby narazie nie wliczac jedzebnia poniewaz dostaje zapas jedzenia od
            > spzredawcy w prezencie:)

            ile ty masz lat? czytajac takie teksty jedno cisnie mi sie na usta: id...ka
    • oksytocyna3 blue.berry ma rację 12.06.07, 18:40
      posłuchaj się jej.Zresztą już napisałam,że nie liczy się kosztów utrzymania
      członka rodziny.Wiem coś o tym z doświadczenia.
      • filip_marlowe Re: blue.berry ma rację 12.06.07, 20:26
        Kupując psa reklamowanego jako "york miniaturowy" przyczyniasz się do
        cierpienia całych pokoleń biednych psów faszerowanych alkoholem i
        medykamentami, żeby nie rosły. Będziesz miała chorowitego, karłowatego, krótko
        żyjącego nie wadomo co. Na pewno nie będzie to rasowy york.

        Yorki to przefajna i przepiękna rasa pełnych życia, buńczucznych terierków.
        Dlaczego, jeśli Ci się podobają, chcesz się dorzucić do brudnego, okupionego
        psim bólem, interesu pseudohodowców?
        • kolejny_forumowicz Re: blue.berry ma rację 14.08.07, 11:15
          > Kupując psa reklamowanego jako "york miniaturowy" przyczyniasz się do
          > cierpienia całych pokoleń biednych psów faszerowanych alkoholem i


          ooo, spec się znalazł, co? hmm, fadszerowane alkocholem, co ty nie powiesz...

          moja siostra ma hodowlę yorków i jakoś nie faszeruje je alkoholem żeby były
          mniejsze. dobrze wie, że formalnie nie ma czegoś takiego jak "york miniaturka",
          ale pisze tak w ogłoszeniu jeśli ma szczeniaki od jej najmniejszej suczki, która
          ZAWSZE daje małe ZDROWE psiaki. "york miniaturka" to po prostu tzw.
          "kilóweczka", yoreczek który waży około/mniej niż kilogram. i wcale nie musi być
          chory czy coś, po prsotu kryjąc małą sukę jeszcze mniejszym psem otrzymujemy -
          logiczne - małe szczeniaki.

          (jeśli pisze w ogłoszeniu "york miniaturka" to wcale nie znaczy, że prubuje
          komuś kit wcisnąć o nieistniejącej odmianie, po prostu tak najprościej okrelić
          małego yorka nie rozpisując się. to taki jakby slang, rozumiesz? większość ludzi
          wie, że to oznacza w skrócie "mam miot małych yorków, waga rodziców ok. 1-1,5kg")

          więc nie pier.ol mi że taki z ciebie znawca, że psy się truje żeby były mniejsze
          itp. bo jak przypuszczam nigy hodowli nie miałeś, ani w niej nie
          pomagałeś/pracowałeś.
    • aserath Re: Bardzo prosze o pomoc:) 18.06.07, 09:11
      ale pojechaliście po dziewczynie.... może i słusznie, ale czemu tak ostro...

      słuchaj, to ze dostaniesz karme do sprzedawcy/hodowcy, to nie znaczy ze nie
      będiesz jej musiala kupowac. Mi taka kama "gratis" starczyla na miesiąc.

      Zobacz sobie tutaj info o yorkach, jest też średni koszt utrzymania, który
      wyliczyli na 85zł
      psiaki.pl/rasy/rasa_info.php?ID=11
      Najlepiej wejdz sobie do sklepu zoologicznego, pospisuj ceny (albo przez neta) i
      podlicz. Mnie tzw. wyprawka kosztowała ok 130zł (legowisko, smycz, obroża, 2
      miski, ciasteczka, 3 zabawki, szczotka). Kolejne szczepienia to jest 50-70zł
      każde, potem 15-20zł wścieklizna. Do tego jeszcze specyfik na kleszcze (ok 7-8zł
      miesiecznie, albo u weta), szampon dla psów, jakieś bajery do pielęgnacji itd.
      Przez pierwsze pół roku koszty są dość wysokie.

      Ceny yorków to mniej więcej od 1500zł. Jeżeli ten york którego masz kupić
      kosztuje dużo mniej, albo nie ma rodowodu to DARUJ sobie. O pseudohodowcach jest
      wszędzie pełno na kazdym psim forum - poczytaj sobie, do czego służy rodowód i
      dlaczego warto go mieć.
      • mist3 Re: Bardzo prosze o pomoc:) 18.06.07, 20:27
        Dziewczę już yorka dawno kupiło i tworzy inne wątki w związku z tym. Nic na ten
        temat nie pisała ale na 99% jestem pewna, że to 'york' nierodowodowy.
        • bajkal2000 Re: Bardzo prosze o pomoc:) 18.06.07, 21:12
          Dziewczę już yorka dawno kupiło i tworzy inne wątki w związku z tym. Zdążyła
          biednego szczeniaka juz wykapać i mimo braku szczepień lata z nim po osiedlu.
          Najważniejsze że koleżanki zazdroszczą. Ciekawe co będzie, gdy się zorientuje,
          ze ten najmodniejszy prezent komunijny będzie miało kilka innych panienek z
          osiedla. A za rok posiadanie yorka będzie już obciachem. Szkoda psiaka. Ale nie
          należy się oszukiwać: yorki to przyszłość schronisk dla psów po
          dalmatyńczykach, pseudokaukazach, rotkach a ostatnio haszczakach i malamutach.
          Smutne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka