katmoso
07.01.05, 12:59
Jakiś czas temu natknęłam się na informacje (chyba w jednej z gazet
studenckich), że kino Wisła jest skłonne zorganizować maraton filmowy z
wybranymi filmami z ich licznej filmoteki dla zorganizowanej grupy osób.
Jeżeli nie potopimy się w sobotę w Wiśle (rzece) ani nie znikniemy na zawsze
w kazamatach Cytadeli, kolejnym punktem integracyjnym mogłoby być
zorganizowanie maratonu filmowego - np. z filmami o tematyce żoliborskiej,
czy nawet jakiejkolwiek innej. Myślę już o wiosnie, która wedle prognoz ma
być wybitnie niespacerowa.