ewa246
15.06.07, 12:56
Właśnie odebrałam wyniki badań krwi mojego 10-letniego rotka. Krew czysta,
wątroba i nerki b.zdrowe. Wszystko to po tym, gdy wczoraj dowiedziałam się że
mój psiak ma guza na jednym z jąder. Diagnoza lekarki: usunąć oba jądra.
W zeszłym roku "przerabialiśmy" szczęśliwie babeszjozę.
Pani Doktor, Jakie są szansę na niepowodzenia przy takim zabiegu.
Wiem, że bezpieczniej jest zrobić ekg serca a zabieg powinien przeprowadzić
chirurg. Ale czy powinnam udać się z psiną do "profesjonalnej" placówki, czy
wystarczy lekarz osiedlowy do którego uczęszczamy od kilku lat.
Boję się o niego p-r-z-e-r-a-ż-l-i-w-i-e!
Pozdrawiam
Ewa