Dodaj do ulubionych

rotteiler - guz jądra

15.06.07, 12:56
Właśnie odebrałam wyniki badań krwi mojego 10-letniego rotka. Krew czysta,
wątroba i nerki b.zdrowe. Wszystko to po tym, gdy wczoraj dowiedziałam się że
mój psiak ma guza na jednym z jąder. Diagnoza lekarki: usunąć oba jądra.
W zeszłym roku "przerabialiśmy" szczęśliwie babeszjozę.

Pani Doktor, Jakie są szansę na niepowodzenia przy takim zabiegu.
Wiem, że bezpieczniej jest zrobić ekg serca a zabieg powinien przeprowadzić
chirurg. Ale czy powinnam udać się z psiną do "profesjonalnej" placówki, czy
wystarczy lekarz osiedlowy do którego uczęszczamy od kilku lat.

Boję się o niego p-r-z-e-r-a-ż-l-i-w-i-e!

Pozdrawiam
Ewa
Obserwuj wątek
    • rezurekcja Re: rotteiler - guz jądra 15.06.07, 14:24
      Odpowiadasz na :
      ewa246 napisała:


      > Wiem, że bezpieczniej jest zrobić ekg serca a zabieg powinien przeprowadzić
      > chirurg. Ale czy powinnam udać się z psiną do "profesjonalnej" placówki, czy
      > wystarczy lekarz osiedlowy do którego uczęszczamy od kilku lat.

      Wystarczy chirurg. Od krojenie i szycia jest chirurg.

      > Boję się o niego p-r-z-e-r-a-ż-l-i-w-i-e!

      nie dziwie sie.
      Dlatego doradzam chirurga.
    • avasawaszkiewicz Re: rotteiler - guz jądra 17.06.07, 00:23
      Ewa nie ma się co denerwować na pewno wszystko będzie w porządku. Owszem było by
      idealnie wykonać mu wcześniej EKG ale nie zawsze stan zdrowia psa ma znaczenie.
      Czasami zdarza się, że również najzdrowszy pies wykaże nagle reakcję nadwrażliwą
      na daną substancję i pojawiają się problemy - ale Cię pocieszyłam :) - stąd
      zawsze jest obowiązek przed premedykacją i znieczuleniem ogólnym wyrazić na to
      zgodę i byc poinformowanym o takich ewentualnościach.
      Grunt, że ma dobre wyniki krwi. Poproś o najlepszą narkozę - często trochę
      droższą i wybierz się do chirurga, który ma duże doświadczenie i na pewno
      wykwalifikowanego anestezjologa. Jeśli Twój lekarz osiedlowy wykonuje nacodzień
      kastracje i inne zabiegi chirurgiczne bądź też dojeżdża do nich chirurg możesz
      wybrać tę rozumiem zaufaną już lecznicę. Ponadto nie jest to skomplikowana
      operacja i trwa naprawę krótko także ryzyko jest niewielkie.
      3majcie się dzielnie - Ava
    • pierozek_monika Re: rotteiler - guz jądra 17.06.07, 10:46
      2 lata temu moja koleżanka-przyjaciółka przechodziła to samo se swoim 10 letnim
      syberian husky.
      Pies gdy tylko odżył po zabiegu, tych wszystkich narkozach, gojeniu, zdejmowaniu
      szwów odmienił się do nie do poznania. Wróciła cała radość życia, jest zdrowy i
      wesoły i na pewno jeszcze pożyje, wygląda dziś świetnie na swoje 12 lat.
    • ewa246 Re: rotteiler - guz jądra 19.06.07, 12:02
      Bardzo dziękuję za odpowiedzi
      Już po wszystkim...był chirurg, ekg, wszystkie badania.... oraz 3- godziny
      oczekujących nerwów, w tym 1 godzina doprowadzenia rotta 100 metrów do domu :)
      Mam nadzieję, że dalej będzie tylko lepiej.
      Pozdrawiam serdecznie
      Ewa
      • ddb2 Re: rotteiler - guz jądra 19.06.07, 15:17
        Pamietaj, ze pies przez jakis czas moze byc w szoku po narkozie. A rottki
        dodatkowo moga nagle przejawiac agresje. Wiec uwazaj, nie badz za bardzo
        nachalna z pieszczotami, niech sobie wypocznie. Przykrywaj go, gdyby zaczal sie
        trzasc. Do jutra powinno mu przejsc.
      • rezurekcja rottkowi zdrowia zyczymy 19.06.07, 21:35
        tu ogolne porady , n akoncu sa porady pooperacyjne.
        www.vetserwis.pl/operacja_pies.html
        od siebie dodam, ze powinien miec nisko legowisko, zeby nie musial na nie
        wskakiwac,
        spacery czestsze ale krotkie. Na smyczy.
        ograniczac ruch dopoki sie nie zgoi.
        Obserwowac rane.
        jesli ma kolnierz - a jakeis zabezpeicznie przed rozprucieim szwow powinien
        miec - musi miec wiecej miejsca na przechodzenie, trzeba poszerzyc przejscia i
        usunac meble, o ktore noglby zaczepic kolnierzem.

        Kolnierz ja swojemu psu zdejmowalam na spacer, poniewaz moj pies nie byl wtedy
        zainteresowany wyjeciem sobie szwow lecz penetrowal okolice. W kolnierzu bylo
        mu niewygodnie, ciagle o cos zaczepial, nie mogl swobodnie wachac.
        Poza tym w kolnierzu jest cieplo.

        Glaski dla rekonwalescenta.
      • avasawaszkiewicz Re: rotteiler - guz jądra 20.06.07, 11:07
        Daj znać co i jak 3mamy kciuki.
        Pozdrawiam - Ava
    • ewa246 Re: rotteiler - guz jądra 25.06.07, 12:18
      Po doatrciu do domu wszystko miał właściwie przygotowane, zatem: wodę,
      odstawione wszelkie żarcie, więcej miejsca w chłodniejszym kącie i grubszy koc
      zamiast swojego legowiska. Piszczał sobie cichutko, bo był nieco obolały, nie
      przejawiał ataków agresji nawet w małym stopniu /cóż jest dobrze
      wychowany:) /oraz miał święty spokój od suni /inwentarz składający się z dwóch
      psów/. Po jakimś czasie zdjęliśmy mu kołnierz. Następnego dnia po południu nie
      wyglądał jak pies po zabiegu. Od tego czasu minął tydzień, do rany czasem
      zagląda ale nie interesuje go to za specjalnie. Przerobiliśmy wszystkie
      potrzebne zastrzyki. Jutro zdjęcie szwów.
      Bardzo dziękuję za wszelkie rady. Mam nadzieję, że już po wszystkim.

      I wieź tu się gościu nie denerwuj. Pies to też człowiek.... :)

      Ewa
      • rezurekcja Re: rotteiler - guz jądra 25.06.07, 15:26
        ewa246 napisała:


        > I wieź tu się gościu nie denerwuj. Pies to też człowiek.... :)

        taaa, nie denerwuj sie...
        Ciesze sie, ze pies zdrowieje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka