Dodaj do ulubionych

pomóżcie mojemu psu

30.06.07, 23:56
Mam problem z owczarkiem niemieckim.Pies ma 4lata wiec to młode psisko.Jakieś
dwa tygodnie temu pod ogonem zaczoł pokazywać mu sie jakiś dziwny
śluz ,oprócz tego pies nie chciał jeść,pojechałem do weterynaża ten go
zbadał ,coś mu tam wyciśnoł podał dwa zaszczyki i dał jakąś maść co by
wcisnąc psu na drógi dzień. Jak kazał tak zrobiłem. Ale po paru dniach pies
znowu miał to samo.Wiec znowu do weterynarza, pies dostał zastrzyk ,jakiś
antybiotyk ,nie znam nazwy ale to ponoć najsilniejszy jaki jest dostepny!?!
sprawdził mu odbyt w srodku i stwierdził że tam nic niema,wiec ten sluz
wydziela sie z jakiegoś gruczołu na zewnątrz.dostałem do domu jeszcze 4 te
antybiotyki i robiłem psu zastrzyk co 24 godziny ,ale nic to nie dało poza
tym że pies zaczoł jeść. Dziś znowu byłem u weterynarza ,po badaniu
stwierdził że pies ma raka i on nie może już nic zrobić!!!????!!! i że jak
przestanie jeść trza go bedzie uśpić:(( ludzie napiszczie mi co jest mojemu
psu i czy można coś z tym zrobić przecież to nie jest stare psisko które po
prostu najlepiej uśpić.
Obserwuj wątek
    • beali Re: pomóżcie mojemu psu 01.07.07, 00:33
      Szerze mówiąc niewiele rozumiem z tego co napisałeś.
      Po jakim badaniu wet stwierdził,że pies ma raka?
      Jaki to niby nowotwór? Czego?
      Na jakiej podstawie to stwierdził?
      Czy pies miał robione jakieś badania np. badanie krwi?
      Cz wyciskał mu gruczoły okołodbytowe podczas pierwszej wizyty,
      czy co?
      Radziłabym zmianę weta i to szybko-możesz poszukać wetów
      polecanych na forach internetowych lub spytaj po prostu
      o dobrego weta w Twojej okolicy wśród psiarzy.
      Poza tym w dzisiejszych czasach nowotwory się leczy.
      Oczywiście nie w każdym przypadku jest możliwośc pomocy
      zwierzęciu, bo sami kilka miesięcy temu musieliśmy uśpić
      pięciomiesięczną sunię z takiego własnie powodu.
      Na Twoim miejscu udałabym się z psem do innego lekarza.
      • jix Re: pomóżcie mojemu psu 01.07.07, 10:26
        Zadałeś konkretne pytania na które po prostu nie jestem w stanie
        odpowiedzieć ,no może oprócz jednego że napewno miał wyciskane gruczoły
        okołoodbytowe ,badania krwi nie maił robionego zadnego a jak wet stwierdziłe że
        pies ma raka ,hmmm nie mam pojecia popatrzył pomyślał stwierdził że typowe
        objawy i powiedział i tyle a jaki to rak też nie wiem ,bo po prostu sie nie
        dowiedziałem tzn wet mi nie powiedział.wiem jedno pies chudnie w oczach ma
        dziwną wydzieline pod ogonem i tyle. :((
        Jutro szukam innego weterynarza.
        • kinguch Re: pomóżcie mojemu psu 01.07.07, 10:33
          Jakoś mi sie ten weterynarz wyjątkowo nie podoba, szukaj jak najszybciej
          nowego, a nawet możesz zgłosić się do dwóch żeby obejrzeli psa, każdy
          weterynarz bada nieco inaczej i ma inne doświadczenia z psami...
          Psiak jest młody i odpowiednie leczenie przynosi skutki, jeżeli rzeczywiście
          psisko ma raka, choć daleka droga do jednoznacznego stwierdzenia.
        • aganiok32 Re: pomóżcie mojemu psu 01.07.07, 11:16

          napisz skąd jesteś to może ktoś Ci poleci dobrego weta. Do tego na Twoim
          miejscu już bym się na pewno nie wybrała. Powodzenia i daj znać co z pieskiem.
        • beali Re: pomóżcie mojemu psu 01.07.07, 14:26
          Wet, który podaje takie info jak dla mnie jest do odstrzału!.
          Nie wiesz nic,a tak nie może być.
          Pies powinien byc zbadany dokładnie i mieć porobione badania
          Macając psa raczej nikt nie jest w stanie stwierdzic,że ma raka
          i że należy go uśpić.
          Krew na początek i musi być zrobione to badanie,
          bo ono pokazuje bardzo dużo!
          Wiele chorób ma podobne obajwy,ale obajwy to jedna
          wskazówka tylko-nie diagnozuje się tak powaznie
          na podstawie tylko objawów,a przynajmniej ja się z tym
          nie spotkałam, tym bardziej,że w grę może wchodzić
          życie Twojego psa.
          Szybka reakcja jest wazna,a więc dobry wet to podstawa!
    • avasawaszkiewicz Re: pomóżcie mojemu psu 01.07.07, 20:48
      No i jak się macie??? pies 4ry lata śluz z odbytu - co wcześniej jadł, jak długo
      to trwało, kiedy i czym był ostatni raz odrobaczany. Trzeba koniecznie wykonać
      badania KRWI, ew KAŁU, USG jamy brzusznej jeśli to nowotwór :). Po co na
      początek dać najsilniejszy ANTYBIOTYK!!! żeby potem nie mieć już szans na
      zmianę???!?!?!?!? Mam nadzieje, że już kogoś znalazłeś DAJ ZNAĆ!!!
      Pozdrawiam - Ava
      • jix Re: pomóżcie mojemu psu 02.07.07, 13:39
        Hmmm co jadł, zawsze je to samo ryż z wołowiną gotowaną oczywiscie ,zalane to
        przegotowana wodą i dosypane troche suchej karmy.Zadnych kosci ,słodyczy czy
        smażonych rzeczy. czym był odrobaczany- tabletki ENDOPAR PRO i to całkiem
        niedawno ile czasu ma ten śluz ,no teraz to już jakieś 2i pól do 3tygodni. Dzis
        byłem u miłej pani wet która ma specyfikaje z psów i kotów wiec nie jakiś
        ogólny ,pobrała mu krew i jutro bede miał wyniki. Nie chciała mi nic powiedzieć
        co to może być tylko tyle że wygląda to troche inaczej niż góz hormonalny z
        jakimi sie do tej pory spotkała.w każdym razie wizyta wyglądała djamietralnie
        inaczej niż u tgo weterynarza u którego byłem do tej pory.Dziekuje za wasze
        wypowiedzi musze przyznac że podniosły mnie troche na duchu bo miałem okropnego
        doła.teraz musze czekać na wyniki i zobaczymy co bedzie dalej.
        Pozdrowionka.
        • beali Re: pomóżcie mojemu psu 02.07.07, 19:49
          Cieszę się,że znalazłeś innego weta i psiur
          ma zrobione badanie krwi. Jeśli będą potrzebne
          inne badania koniecznie zrob, bo np.
          moja suńka w tej chwili dochodzi do siebie po
          powaznej operacji minn. usunięcia guzów,
          a badanie krwi miała doskonałe, ekg,rtg także.
          To dobrze, bo można było szybko operowac.
          Jakie są guzy, to można dopiero na 100% stwierdzić
          po badaniu histopatologicznym.
          Nawet biopsja jak się zdązyłam zorientowac,
          moze okazac się niewystarczająco dokładna.
          Zawsze warto konsultowac zwierzaka nawet u kilku wetów.
          Trzeba walczyć Jix o swojego przyjaciela, nie czas na doły:-)
          Pisz, co z pieskiem, a ja trzymam kciuki za Was obu.
        • avasawaszkiewicz Re: pomóżcie mojemu psu 03.07.07, 11:41
          No i jak tam wyniki badań???
          Czekamy na zeznania :)
          Pozdrawiam - Ava
          • jix Re: pomóżcie mojemu psu 03.07.07, 17:05
            jest dobrze :D badanie krwi wykluczyło komurki rakowe. coś jest z wątrobą ale
            nic poważnego przypuszczamy że podraznienie po tych antybiotykach i musze kupić
            tabletki hepatin które mają załatwić tą sprawe ,te gózki na odbycie to jednak
            sprawa chormonalna ,w tej chwili są popękane wiec psiak dostanie jeszcze jakiś
            antybiotyk w tabletkach i w miedzy czasie bedzie miał zabieg usuniecia.po
            zabiegu znowu jakieś tabletki i powinno być oki.Max wyglada coraz lepiej to
            powód odstawienia tamtego antybiotyku ,nie ma problemów z jedzeniem i zaczyna
            wyglądać tak jak zawsze.Jeszcze nie wiem kiedy ten zabieg ale bede informował
            na bierząco;)hmmm i odrazu świat dla mnie wygląda jakby troche ładniej;D jak
            chcecie zobaczyć zdjecie moje z Maxem tu macie link ;)

            rapidshare.com/files/40791427/100_0949.jpg

            pozdrawiam.
            • rezurekcja Re: pomóżcie mojemu psu 03.07.07, 20:04
              jix napisał:

              > jest dobrze :D

              uff!

              > te gózki na odbycie to jednak sprawa hormonalna ,

              a to nie sa hemoroidy?
              Czy pies miewa zatwardzenia i problemy ze zrobieniem kupy?

              > hmmm i odrazu świat dla mnie wygląda jakby troche ładniej

              nie dziwie sie. Ja tez sie lepiej czulam, keidy moje zwierzeta wracaly do
              zdrowia.

              > chcecie zobaczyć zdjecie moje z Maxem tu macie link ;)

              nie otwiera sie zadne zdjecie.

              Glaski dla MAxa.
              • beali Re: pomóżcie mojemu psu 03.07.07, 20:19
                Też pomyślałam w tej chwili o hemoroidach.
                Bardzo się cieszę,że psiak ma się lepiej:-)
                Mnie też się nie otwiera fota, wstaw może
                na np.fotosik.
                I informuj nas.
              • jix Re: pomóżcie mojemu psu 03.07.07, 22:01
                hmmm nie to raczej nie są hemoroidy ,nie zaówazyłem co by miał jakieś problemy
                z załatwianiem swoich potrzeb. Przedtem troche zle napisałem ,zabieg to on
                bedzie miał ,ale kastracje ,a te guzki zostawiamy bo tak jak pisałem wczesniej
                już mu to popekało bo po prostu mu to wysycha i powinno samo zniknąc ,jesli nie
                to wtedy bedziemy działać dalej. co do zdjecia to jest to rapid.czyli po
                klikniecu na link który zostawiłem otwiera sie tabelka potem na dole klikamy na
                free ,otwiera sie jeszcze jedna ,wpisujemy kod anty spamowy i klikamy
                unload.sorki że tak to zapakowałem ale inaczej nie umiem;)
                powodzenia.
                • jix Re: pomóżcie mojemu psu 03.07.07, 22:19
                  no zalogowałem sie na fotosiku wiec tu jest link który napewno dziła bez
                  kombinacji.;)

                  www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f85497e67c684b9f.html
                  • a_na Re: pomóżcie mojemu psu 03.07.07, 22:26
                    fajna fotka :-)

                    ciesze się,że z piesem lepiej :-)- grunt,to dobra diagnoza.
                • rezurekcja Re: pomóżcie mojemu psu 03.07.07, 22:38
                  jix napisał:

                  > hmmm nie to raczej nie są hemoroidy ,

                  a lekarka co mowila na ich temat?

                  > nie zauwazyłem co by miał jakieś problemy
                  > z załatwianiem swoich potrzeb.

                  tu o hemoroidach z ludzkiej strony www.resmedica.pl/zdart9006.html
                  " Przyczyny choroby hemoroidalnej są mało znane. Nie wiadomo, dlaczego u
                  jednych schorzenie nie postępuje, a u innych dochodzi do poważnych powikłań.
                  Nie ma też dowodów na rodzinne i wrodzone występowanie tej choroby.

                  Można jednak wyróżnić niektóre czynniki sprzyjające rozwojowi hemoroidów, a
                  inne traktować za wyzwalające. Należą do nich:

                  złe nawyki żywieniowe i nieodpowiednia dieta nie zawierająca właściwej ilości
                  włókien pochodzących z warzyw i owoców
                  niedostateczna ilość płynów
                  zbyt mało ruchu i brak aktywności fizycznej
                  długie pozostawanie w pozycji stojącej lub siedzącej
                  praca wymagająca dużego wysiłku mięśni
                  długotrwałe i częste zaparcia (zwiększony wysiłek podczas parcia na stolec)
                  niektóre zmiany chorobowe, takie jak obecność dużych guzów w jamie brzusznej i
                  miednicy mniejszej, marskość wątroby (w 30% przypadków)
                  biegunki
                  częste wymioty
                  niewydolność serca
                  nadciśnienie tętnicze
                  rak odbytnicy
                  wrodzona słabość mięśni zwieracza odbytu."

                  > Przedtem troche zle napisałem ,zabieg to on
                  > bedzie miał ,ale kastracje ,

                  a czemu? Moj pies tez kastrowany, mial przerost prostaty.
                  Tu o tym, jak przygotowac psa do operacji. Bardzo wazne jest niekarmienie przed
                  operacja.
                  www.vetserwis.pl/operacja_pies.html

                  > już mu to popekało bo po prostu mu to wysycha i powinno samo zniknąc ,jesli
                  nie
                  > to wtedy bedziemy działać dalej.

                  czy wiadomo, co jest przyczyna tych guzkow?

                  > co do zdjecia to jest to rapid.

                  No, przystojne z was chlopaki :).
                  • beali Re: pomóżcie mojemu psu 04.07.07, 08:56
                    Piękny psiur! Miło widzieć, z kim się rozmawia i za kogo trzyma kciuki:-)
                    Z ludzkiej strony o hemoroidach, to tylko dodam, ze nawet niekonieczne
                    są te w/w problemy,aby one powstawały.
                    W mojej rodzinie była osoba, która męczyła się z nimi,a naprawdę
                    trudno było znaleźć przyczynę. Po prostu miala hemoroidy.
                    To się leczy,a teraz całkiem skutecznie.
                    W każdym razie żyła z nimi i radziła sobie nieźle.
                    Warto pogadac z wetką o tym,a nawet wziąc psa na kolejną
                    konsultację-ale spoko, nie denerwuj się czasem;-)
                    Trzeba także pilnowac jego pupy i sprawdzać.
                    Przyznam jako laik,że troszkę dziwne dla mnie są guzki
                    w odbycie na tle hormonalnym-mogę się mylić oczywiście
                    i tu weta trzeba, bo ja nie słyszalam o tym.
                    Mozesz także popytać na dogomanii-może ktoś wie coś
                    o takim problemie, bo tam jest mnóswto psiarzy.
                    Sama teraz korzystam z ich doświadczenia i rad
                    odnośnie przypadku mojej suńki
                    www.dogomania.pl/forum/forumdisplay.php?f=31

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka