moi.chocolate
12.08.07, 21:06
O, drodzy czytelnicy, któży raczyli tu zajrzeć.
Nie jest to może wyrafiniwany wątek, ale na pewno boryka się z tym
problemem wiele osóbBardzo, bardzo chciałabym mieć psa. Jestem nawet
zdecydowana, co do rasy. Na pewno będzie to pies, albo golden, albo
czekoladowy lablador. ( kiedyś rozważałam jeszcze rhodesiana, i
nowofundlanda...) ale na mej drodze do szczęścia, stanęła jedna,
bardzo droga mi osoba. Mama. Pół roku temu musiałyśmy uśpić naszą 16
letnią jamniczkę. Po czasie chorób...i dolegającej starości...
Był czas na płacz, na oswojenie się z tą myślą, ale ja dalej nie
mogę strawić tej pustki.( psa miałam całe życie, a jako psiara,
znoszę to jeszcze gorzej). Argumenty mamy : mokre podłogi, ciągłe
sprzątanie. (mija po paru miesiącach..ale)
2. czas..nie chce się jej wracać do domu, by psa wyprowadzać. \
Jam gotowa temu sprostać, ale...Czy macie jakieś "za" które
pomogłyby przekonać..? Czy uważacie że jakiś czas poczekać, i potem
wznowić propozycję..? Czekam na propozycję, i wasze zdanie :)