nimway
02.09.07, 08:50
Właśnie odkryłam u niej guzek tuż przy trzecim sutku licząc od
pyszczka. Sunia jest prawie jamnikiem, ma 5 lat. Badam ją w miarę
regularnie, więc guzka nie było przynajmniej miesiąc temu. Czy to
oznacza wczesne stadium?
W ciągu ostatnich dwóch lat dostała 3 zastrzyki antykoncepcyjne.
Sunia mieszka z moim tatą na wsi, nie jest nauczona chodzić na
smyczy, to pies podwórzowy, który ma do dyspozycji duże podwórze,
bardzo duży ogród,towarzystwo drugiego psa, od czasu do czasu
wychodzi na rekonesans po sąsiedniej łące.
No i mamy problem: jak w miare bezboleśnie przetransportować sunię
do dużego miasta - Tarnów ( pół godziny w jedną stronę)gdzie ma ją
zbadać obcy człowiek, poddać przerażającym zabiegom...
Sunia raz zaliczyła podróż samochodem do weterynarza i bardzo sie
jej to nie spodobało. Potem weterynarz przyjeżdżał do niej. Chowała
sie do budy i odmawiała wyjścia.
Co robić? Owinąc w kocyk i mocno trzymać nie zważając na protesty
psa? A jesli będzie wymiotować i się zadławi? W dodatku ona krzyczy.
Tak - krzyczy, nie myslałam, że pies może krzyczec prawie jak
człowiek, ale okazało się, że owszem...
Nie wiem też, jak wybrać weterynarza. Ten, który aplikował zastrzyki
odradził mi sterylizację tłumacząc, że w przypadku jamnika to
bardzo trudne - "trzeba psa przeciąć niemal na pół", co dla mnie
oznacza, że może nie za bardzo się na tym znać, to w koncu wiejski
weterynarz i może nie mieć zbyt duzo takich przypadków. Dzwoniłam do
lekarza, który kiedys usuwał guzy na pysku psa koleżanki, ale
usłyszałam, że transport zależy od mojej inwencji. Super.
Mam przez to wszystko pełny zestaw objawów nerwicowych.
Pytanie, które boję się postawić:Czy jesli guz okaże sie złosliwy
pies ma jakiekolwiek szanse na przezycie?
Bardzo jestesmy do niej przywiązani, zwłaszcza tata.
Do tej pory mielismy pieski "wielorasowe", które w żelaznym zdrowiu
przezywały minimum 15 lat (rekordzista 20 lat)i dla mnie jest to
szok niewyobrażalny, ze pies może umrzec z innej przyczyny niz
starość.
Przepraszam za chaos w wypowiedzi, piszę w stanie wzburzenia.
Bardzo proszę o odpowiedź