kasiakowi
08.10.07, 12:16
Cześć, witam wszystkich.
Kilka dni temu przybłąkał sie do nas piesek. Długo mysleliśmy co zrobić, w
końcu zdecydowaliśmy się, że pieska weźmiemy. Przedwczoraj byłam z pieskiem u
weterynarza, który zrobił mu mnóstwo zastrzyków (piesek miał mnóstwo kleszczy
- ze 30 takich juz "obąblowanych") i niby ma być lepiej.
Piesek jest widać, że po przejściach, wylękniony, piszczy, trzęsie się (ale
kiedy śpi przestaje się trzęść- czy to wobec tego z zimna?) bardzo mało je,
chociaż jest bardzo wychudzony i właśnie co najbardziej mnie martwi to to, że
w ogóle nie pije wody. Dlaczego? Czy to może oznaczać jakąś chorobę? Do
weterynarza idziemy raz jeszcze w przyszłym tyg. żeby zaszczepić go przeciw
wściekliźnie, ale może ktoś miał podobny problem i troche mnie uspokoi?
Pieska mamy zamiar trzymać na podwórku, gdyż mamy 7-mio mies. dziecko i trochę
boimy się wpuścić pieska do domu. Mąż ze starszym synkiem właśnie robią mu
budę. I jeszcze jedno pytanie: czy zimą w tej budzie nie będzie mu zimno? Buda
będzie oklejona styropianem.