Dodaj do ulubionych

pies szczekacz

21.10.07, 10:29
Tak na moją sukę mówią sąsiedzi. Jest spora i ma donośny głos.
Szczeka z byle powodu, na spacerze podbiega do biegających,
rowerzystów, dzieci i nie atakując ich - szczeka (dlatego coraz
rzadziej biega sama, musi chodziś na smyczy). Nie umiem sobie z tym
poradzić, uciszanie i nagradzanie nie pomaga (moze nieudolnie to
robie?). Proszę o radę kogoś kto się zmierzył z takim problemem.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • tenshii Re: pies szczekacz 21.10.07, 11:52
      Co do szczekania w domu, to jest to próba zwrócenia na siebie uwagi, którą należy zbyć milczeniem.

      U nas w domu panuje zasada: pies szczekający to pies z innego wymiaru, do którego my nie mamy dostępu.

      Pomaga.
      • martusza Re: pies szczekacz 21.10.07, 13:26
        tak, ale jak nikogo nie ma w domu, to trudno psa bardziej
        zignorować...a on szczeka, bo słyszy coś na klatce
        • wrexham Re: pies szczekacz 21.10.07, 23:50
          powiem ci, ze mam podobny problem, prosilam o pomoc fachowcow, wszyscy wymiekli;
          przykro mi to mowic, ale na mojego psa to nie dziala, jedem z behawiorystow z zk
          powiedzial, ze widac, ze ona wie, ze nie powinna, ale i tak szczeka bo to
          silniejsze od niej; mialam na tymczasie jednego szczekacza, w 5 miesiecy
          doprowadzil nas do nerwowej ruiny, choc byl poza tym przekochany; nie bylo mowy
          o odwracaniu jego uwagi, w chwilach kiedy szczekal gardzil kabanosami i pasta
          rybna z tubki, nie bylo czasu go nagradzac za cisze bo w nastepnym ulamku
          sekundy juz szczekal; zaden kliker nie pomogl bo dzwiek klikniecia byl 'za
          dlugi' w porownaniu do zmian zachowania tego psa i czasem nie wiadomo bylo po co
          to klikanie; przychodzil rownie pieknie na wolanie z klikaniem jak i bez
          klikania wiec kliker zarzucilam; wozilam go winda z recznikiem na glowie, albo
          za pazucha kurtki zeby oddzielic go od jakichkolwiek dzwiekow dobiegajacych z
          klatki bo kiedy cos uslyszal to ujadaniu nie bylo konca; na wszystkie psy sie
          rzucal, rowery czasem gonil czasem nie, ale raczej staral sie ganiac i nic nie
          dalo odwracanie uwagi bo przez czterysta razy odwrocilam jego uwage, a za
          czterysta pierwszym nie zdazylam i on znowu sie rzucal z ujadaniem; wiec ciezka
          droga przed toba - zycze ci cierpliwosci ;)
          • login_niedostepny Re: pies szczekacz 22.10.07, 12:48
            Moja znajoma ma owczarka niemieckiego, ktory zaczyna histeryczne
            ujadanie jak tylko znajdzie sie na zewnatrz i ujada do konca
            spaceru. Niedawno treserka poradzila jej kupic kilka ogniw lancucha
            (takich wiekszych) i rzucac w niego (obok niego) w momencie gdy
            zaczyna szczekac. Nie po to zeby sprawidz mu bol, tylko zeby
            wystraszyc rzecz jasna. To bylo jakies poltora tygodnia temu, a dzis
            pies ucisza sie juz na sam widok lancucha. Wiec moze taki sposob
            podziala? Za rowerami tez ganial i lapal za lydki rowerzystow, ale
            samej udalo sie go odwolywac.
            • martusza Re: pies szczekacz 23.10.07, 21:31
              dzięki za rady, co prawda pewnie nie miało być smiesznie, ale
              uśmiałam się czytając je:) moja suka tez się uspakaja kiedy ją
              karcę, najgorsze że zanim to zrobię, to potrafi mnie w ciągu sekundy
              postawic na rowne nogi. jedna pani w sklepie poradzila mi zebym
              kupila spryskiwacz do kwiatkow i pryskała kiedy pies szczeka. prosze
              mi uwierzyć, że wtedy to się dopiero wydziera. może jednak to taka
              uroda...
          • zosiunia53 Re: pies szczekacz 23.10.07, 22:35
            Bardzo, ale to bardzo ucieszylam sie, ze ktos "litosciwy" podal mi
            link na ten FORUM. To wlasnie jest problem z moim psem. Na poczatku
            byl krzykaczem, tym goniacym rowery (powiedziano mi, ze jest to
            forma obrony przed strachem) teraz stal sie agresywny w stosunku do
            innych psow. Rzuca sie bez ostrzezenia. Jest to 6-letni czarny lab,
            wykastrowany. Znowu specjalista powiedzial mi, ze jest to tzw "alfa
            dog", jak rowniez pokazal mi bledy jakie popelnialam w czasie jego
            zycia. Nauczyl mnie, aby ten procez powoli odwracac. Najwazniejsze
            jest to, ze pies jest za bardzo rozpieszczony i podporzadkowal nas
            sobie calkowicie. On jest PANEM, ja tylko ta osoba, ktora glaszcze,
            przytula i daje jesc czy tez smakolyki. To on przejal wersalke i
            wiele innych.... Juz po kilku dniach zauwazylam, ze
            jednak "odwracanie" pomaga.
            Proponuje Wam tez przygladnac sie, jakie bledy to wlasnie Wy
            popelniacie i pozniej wziazc sie za psa - powodzenia Wam i mnie....
    • dorocha Re: pies szczekacz 24.10.07, 15:39
      polecam obrożę antyszczekową - do kupienia w decathlonie, w dziale
      myśliwskim.
      miałam sunię szczekaczkę, nic nie pomagało - a z do czasów obroży,
      oduczyła się w jeden wieczór :)
      • cpt1 Re: pies szczekacz 25.10.07, 08:21
        Ile kosztuje taka obroża?
        • dorocha Re: pies szczekacz 25.10.07, 09:34
          około 300 - 400 zł., nie pamiętam dokładnie. ale warto, oj warto :)
          • yuka66 Re: pies szczekacz 25.10.07, 09:47
            A na jakiej zasadzie dziala ta obroza?
            • wrexham Re: pies szczekacz 25.10.07, 12:34
              jesli to jest ta o ktorej ja mysle, to po prostu razi pradem; z dwojga zlego juz
              wole zeby moja suka szczekala...
              • martusza Re: pies szczekacz 25.10.07, 23:31
                nie razi prądem, bo nikt nie pada zwęglony. kopie, tak jak gniazdko.
                podobno wystarczy nalożyc obroze 2,3 razy. 3 razy kopnięcie psa
                prądem i całe życie spokoju... mysle ze sie opłaca. ale niech mnie
                ktoś jeszcze uspokoi, że rzeczywiście obroża działa tak szybko. ktoś
                ma doświadczenia?
                • wrexham Re: pies szczekacz 26.10.07, 00:16
                  gdyby od kazdego razenia pradem ktos padal zweglony....
                  kopniecie to wlasnie porazenie pradem; jesli to dla ciebie tylko kopniecie 'jak
                  gniazdko' to wez dwa druciki i wloz je do gniazdka trzymajac oburacz; dla
                  pewnosci stan na mokrej podlodze;
                  mowiac serio - impuls elektryczny nie jest tak silny jak w gniazdku (co za
                  pomysl); jest jednak wystarczajaco silny, zeby byl nieprzyjemny; jesli mi nie
                  wierzysz chetnie pozycze ci takie urzadzenie - zalozysz sobie na szyje i
                  'zaszczekasz' - zobaczysz wtedy na co skazujesz swojego psa; obroza razi pradem
                  (tak, wlasnie razi pradem pod wplywem drgan krtani) tak sie sklada, ze kupilam
                  taka obroze (bardzo dobrej firmy) i zalozylam ja psu tylko raz; takiego skowytu
                  w zyciu nie slyszalam i nigdy juz mojemu psu jej nie zaloze; ona jest dobra dla
                  psow duzych, niewrazliwych na bol; cpt czy jak tam brzmi jej nick ma sznaucera
                  miniaturowego, a one sa dosc delikatne (moj jest); sa jeszcze obroze bardziej
                  humanitarne, ktore wydaja po prostu ultradzwieki nieprzyjemne dla psa;

                  3 razy kopnięcie psa
                  > prądem i całe życie spokoju...

                  tylko jakim kosztem?
                  tak sie sklada, ze wlasnie ja mam doswiadczenie dlatego sie odzywam; ale widze,
                  ze dla ciebie istotne sa wylacznie odpowiedzi potwierdzajace potrzebe, czy
                  koniecznosc jej uzycie oraz, co najistotniejsze, calkowita jej nieszkodliwosc;
                  • martusza Re: pies szczekacz 26.10.07, 12:51
                    pewnie ze chcialabym uzyskac zapewnienie o nieszkodliwości obroży i
                    tego ze można użyć ją tylko raz. bo wtedy wiedziałabym co zrobić.
                    ale jeśli takiego zapewnienia nie uzyskam, to też bede wiedziała co
                    zrobić - nie kupię jej. to chyba logiczne i po co sie unosić.
                    dlatego pytam.
                    sama piszesz że są dobre te obroże dla duzych psów (a jak pisałam
                    mój taki jest) - czyli jednak? no to już nie wiem... dobre czy nie
                    dobre?
                    • wrexham Re: pies szczekacz 26.10.07, 22:31
                      wydaje mi sie, ze mozna je ewentualnie zastosowac dla psa, ktory jest
                      odporniejszy na bol; male sznaucery takie nie sa, a cpt sie zainteresowala
                      tematem dlatego napisalam; jesli mieszkasz w wawie to naprawde moge ci pozyczyc
                      te obroze i wtedy zobaczysz; ona ma 5 stopni intensywnosci impulsu, ktore sie
                      same ustawiaja w zaleznosci od odpornosci psa, potem jak pies przestaje po
                      ktoryms szczekac to obroza sie resetuje i znowu zaczyna od najslabszego; ten
                      najslabszy jest duzo za silny dla mojego psa;
                      • martusza Re: pies szczekacz 29.10.07, 17:05
                        tak! chętnie pożycze. mieszkam w warszawie, na mokotowie. sprobuje
                        napisac do Ciebie maila na adres gazety. moj mail: marta5cm@wp.pl
                      • wrexham Re: pies szczekacz 30.10.07, 12:42
                        nie ma problemu, czekam na maila; tez mieszkam na mokotowie, wiec to chyba
                        przeznaczenie ;)
                        • martusza Re: pies szczekacz 01.11.07, 17:39
                          napisałan na wrexham@gazeta.pl...
                          • raszynstraszyn a nam się udało! 01.11.07, 18:54
                            mój rodezjanek też tak robil.Wypatrywał sobie kogoś z daleka i biegl
                            obszczekując glośno. Poza tym mial jeszcze kilka denerwujących mnie
                            zachowań np nie dał się obmacac sędziemu na wystawach. No i kiedy
                            bylam z nim za granicą na wystawie-znów przytrafiła nam się historia
                            z niechęcią do sędziego. Sędzia nas wywalił z ringu. Tuż za ringiem
                            dopadła nas amerykańska treserka-trenerka psów i w ciągu 15 min
                            ustaliliśmy kto rządzi w tym tandemie. Jak to się stało? nie wiem ,
                            ale następnego dnia pies dał się normalnie wystawić(trenerka pokaza
                            ła mi mały trik jak psa zmusić dobrowolnie bez przemocy do
                            posłuszeństwa)zrobiłam wg zaleceń -i dało się!!!!!od tamtego czasu
                            nie mam problemów z przywoływaniem psa mogę chodzić bez smyczy, pies
                            patrzy mi w oczy i słucha jak do niego mówię(wcześniej unikał
                            kontaktu wzrokowego)a na kolejnej wystawie zdobyliśmy złoto!Pies był
                            modelowy-sędzia napisal "bardzo zrównoważony charakter"

                            oczywiście po radach amerykanki przez miesiąc zachęcalam psa
                            klikerem do wspólpracy-a nie było łatwo bo pies nie jest lasuchem.
                            Generalnie zmusilam go do wspólpracy i pokazałam że jestem
                            przewodnikiem w tym stadku. Prozaiczne ale prawdziwe-przez to
                            wszystko co opisalam zmienilam status na przewodnika. I jest psu
                            łatwiej bo nie musi się teraz martwic czy zdąży kogoś obszczekac no
                            bo jeśli ja sobie tego nie życzę tzn nie musi zdążyć
                          • wrexham Re: pies szczekacz 01.11.07, 23:05
                            tak, tak, wiem, ale mam teraz na glowie kilka naprawde powaznych spraw i musze
                            sie z tym uporac; odpisze jak sie wygrzebie na powierzchnie
                            wrex.
    • cartahena Re: pies szczekacz 02.11.07, 00:23
      a ja mam pytanie z innej beczki: dlaczego zdecydowaliscie sie na
      posiadanie psa? co bylo glownym powodem, ze kupiliscie sobie zwierze
      do hodowania/trzymania w domu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka