Dodaj do ulubionych

Baton i Szogun

06.11.07, 12:17
Gsy sie wszystko wali,to nawet psy odchodzą .Dwa lata temu na moich rękach,
odszedł ukochany kundelek ,czekoladowy niskopodlogowiec Baton.Zył znami
niecałe 12 lat.Cudowny,mądry,samodzielny,wszyscy w okolicy uwielbiali
go.Zachorowal na trzuskę,jego odejście było dla mnie strasznym przeżyciem,w
tym czasie przechodziłam rozwód. Zasnął spokojnie i bez bólu w
lecznicy.Niestety ,nie mogłam go pochować w ogrodzie,gdyż tamtej zimy był
siarczysty mróz i nie mozna było wykopać dołu w ziemi.Został tam ,gdzie
zasnął.Ma swój wirtualny nagrobek w Ogrodzie Psiej Sczęśliwosci.Po
roku,poprzedniej zimy,na raka żołądka odszedł ,drugi ,dzielny nasz obrońca i
stróż ,10 letni owczarek niemiecki Szogun.Smierć moich psów,była zakończeniem
pewnego etapu w moim życiu.....i rozpoczęciem nowego.Teraz w domu biega
cudowna,kochana labradorka i spanielka/bo zawsze mialam dwa psy/.Nigdy nie
zapomnę moich kochanych dwóch towarzyszy.
Obserwuj wątek
    • romanska.3463 Re: Baton i Szogun 07.11.07, 21:18
      [*] dla Batona i Szoguna.
      Rozumiem co czujesz, ja też pamiętam i często wspominam swoje
      pieski, które teraz są za Tęczowym Mostem i mają swoje miejsce w
      Ogrodzie Psiej Szczęśliwości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka