12.12.07, 07:33
Dzien dobry,
mam nastepujace pytanie do lekarza: znajoma przeczytala gdzies ze
psom nie powinno sie dawac czekolady, zwlaszcza gorzkiej, gdyz moze
byc dla nich trujaca. Czy to jest prawda? Nasz pies uwielba
czekolade i czasem udaje sie mu wyzebrac kosteczke gorzkiej. Nie
powinnismy mu dawac?
Obserwuj wątek
    • mangold Czytałem gdzieś ze 15 g czekolady 12.12.07, 08:14
      potrafi zabić chihuahua'e.To chyba zalezy od wielkości psa.Ja osobiście nie
      daję.moja psica woli petitki :D
      • nusiekpusiek Re: Czytałem gdzieś ze 15 g czekolady 12.12.07, 08:46
        "czekolada - zawiera ona toksyczna dla psow theobromine, zwiazek
        podobny do kofeiny. Theobromina wystepuje w kakao, coli, herbacie,
        czekoladzie, przy czym jej zawartosc jest rozna w roznych rodzajach
        czekolady. Dawki smiertelne mogace byc dla psa o wadze ok. 35kg to:
        - niecale 2kg czekolady mlecznej,
        - pol kilograma gorzkiej czekolady, czyli 5 tabliczek,
        - 0,2 g (200 miligramow) czekolady do pieczenia.
        Substancja ta, wywolujac u psa nadmierne wydzielanie adrenaliny,
        powoduje zmniejszenie doplywu krwi do mozgu, zmiany rytmu serca,
        moze wywolac atak serca i inne stanowiace zagrozenie zycia problemy.
        Syndromy zatrucia czekolada to nadmierne slinienie, nadmierne
        oddawanie moczu, rozszerzenie zrenic, przyspieszone bicie serca,
        wymioty i biegunka, nadaktywnosc, napady drgawek (jak przy
        padaczce), spiaczka a w koncu smierc. Jesli byles swiadkiem
        zjedzenia duzej ilosci czekolady, jak najszybciej wowolaj wymioty u
        psa (do 2 godzin po spozyciu ma to jeszcze sens) i podaj wegiel,
        ktory zmniejszy absorbcje w jelitach. Jesli podejrzewasz, ze twoj
        pies zjadl czekolade, ale nie wiesz kiedy, albo zaobserwowales
        objawy zatrucia czekolada, zawiez psa jak najszybciej do lekarza.
        Zatrucie takie moze sie okazac smiertelne!"

        Jeszcze rodzynki (winogrona) i cebula - podobno. Pozdrawiam.
        • mangold A co z miodem??Moża w małych ilościach ?? 12.12.07, 13:49

          • nusiekpusiek Re: A co z miodem??Moża w małych ilościach ?? 12.12.07, 15:09
            Miodu nawet małym dzieciom podawać nie można.

            (cyt.:) "Szczególnym przypadkiem zatrucia toksyną jest tzw.
            botulinizm dziecięcy; choroba ta występuje u niemowląt i jest
            związana ze spożyciem miodu zawierającego przetrwalniki C.
            botulinum. Zwykle w 25 g miodu znajduje się około 7 spor. Dzieciom
            poniżej 1 roku życia nie powinno się podawać miodu. Ze względu na
            nierozwiniętą w pełni florę układu pokarmowego, niemowlęta są
            szczególnie wrażliwe na spożycie przetrwalników, które w
            beztlenowych warunkach wykiełkowują i pozbawione konkurencji
            zaczynają się namnażać w układzie pokarmowym. Zaabsorbowana przez
            śluzówkę jelita grubego toksyna, wywołuje u niemowląt zaparcia,
            osłabienie ssania, a później utratę kontroli nad mięśniami głowy.
            Ponieważ toksyna wolniej wchłania się przez śluzówkę jelita grubego
            niż żołądka objawy typowe dla botulinizmu rozwijają się nieco
            wolniej i są trudniejsze do rozpoznania".

            Pozdr.
            • bobralus Re: A co z miodem??do nusiekpusiek 14.12.07, 21:07
              blagam, nie wklejaj opisow chorob ludzkich jako wyjasnienia chorob zwierzecych.
              czy to, ze niemowleta nie moga jesc miodu oznacza, ze psy tez nie? a czy jezeli
              kotka ma syndrom trzeciego jajnika to znaczy, ze cierpi na bolesne menstruacje?
              zwierzeta to nie ludzie! takie opisy, dla kogos kto czyta je bezkrytycznie, moga
              byc bardzo mylace. nie wiem, czy psy nie powinny jesc miodu, pewnie nie, bo i po
              co, ale Twoje cytaty nie sa zadnym wyjasnieniem.
              • mja-1 Re: A co z miodem??do nusiekpusiek 14.12.07, 22:25
                A dlaczego nie?
                W końcu jest wolność, jak nie chcesz, nie musisz czytać.
                Zwykle posiadacze zwierząt mają też i dzieci (lub będą mieli), więc możliwość
                zdobycia wiedzy, która przyda sie w " hodowli" dzieci przy okazji lektury forum
                o zwierzakach to także oszczędność czasu.
                A wracając do tematu, mimo całej "propagandy" miód jest zupełnie zbędny w diecie
                człowieka,psa tym bardziej. Ma wysoki indeks glikemiczny i bywa wręcz szkodliwy.
                • bobralus Re: A co z miodem??do nusiekpusiek 14.12.07, 22:43
                  dlatgo nie, bo gdybym np. miala psa, ktoremu dalam kapke miodu i przeczyalabym,
                  ze moze to doprowadzic do utraty kontroli nad miesniami glowy, to wpadlabym w
                  ciezka histerie i wiozlabym go do weta na plukanie zoladka, a gdybym miala kotke
                  z syndromem trzeciego jajnika i przeczytalabym, ze powoduje to u niej zbieranie
                  sie krwi, co powoduje powstawanie torbieli, stanow zapalnych i duzego bolu, to
                  rowniez na gwalt wiozlabym ja do weta. moze przesadzam, ale to jest po prostu
                  mylace, zwlaszcza dla ludzi, ktorzy nie maja zadnego doswiadczenia w zakresie
                  weterynarii, medycyny itd. dlatego tez lekarz weterynarii nie ma uprawnien
                  leczenia ludzi,a doktor medycyny nie moze byc weterynarzem. z tego rowniez
                  powodu ludzie nie powinni leczyc sie mascmi dla koni itd. sa takie przypadki i
                  moze w swojej nadgroliwosci sadze, ze biora sie one wlasnie z takich porownan.
                  wierze, ze powinno sie przekazywac rzetelna wiedze na temat jakiejs konkretnej
                  choroby,a nie szukac jakis niejasnych powiazan z ludzkimi przypadlosciami
                  (jezeli takich nie ma lub nie wie sie, czy istnieja. taka jest moja koncepcja i
                  tyle. moge sie chyba nia podzielic bo w koncu forum ma byc chyba miejscem do
                  wymiany pogladow i mysli, a nie czyms na zasadzie: nie podoba sie, nie czytaj.
              • nusiekpusiek Re: A co z miodem??do nusiekpusiek 14.12.07, 22:39
                O jajniku i syndromie już pisałeś (-łaś) i każdy czytał, więc -
                błagam - nie powtarzaj się. A szczeniak, to też niemowlę i też ma
                coś niedorozwinięte. Jeśli Tobie się akurat nie podobają cytaty, to
                nie znaczy, że innym też nie. I nie wiem czemu tak manifestujesz
                swój pogląd na odrębność chorób ludzkich od zwierzęcych. Uważasz je -
                zwierzęta - za tak odmienne istoty??!! A może tylko dlatego masz
                taki pogląd, bo weterynaria jest nauką odrębną? Spójrz czasami na
                psa czy kota pod kątem chorób "człowieczych" - choć możesz je nazwać
                inaczej - a o wiele więcej zrozumiesz. Pozdrawiam.
                • christine.p Re: A co z miodem??do nusiekpusiek 15.12.07, 12:29
                  Niestety (dla ciebie nusiekpusiek), ale bobralus ma rację. Nie można przyrównywać ludzi do zwierząt, jeżeli chodzi o żywienie i leczenie, a nawet nie można tego robić w przypadku psów i kotów - pomimo tego, że wszyscy jesteśmy ssakami, to jednemu coś może pomóc, wyleczyć, a innemu może zaszkodzić, a nawet go zabić...
                  Np. - nam, ludziom czekolada nie specjalnie szkodzi - kota może zabić; kwas acetylosalicylowy - może u ludzkich dzieci wywołać poważną chorobę, dorosłych leczy, a np. psa może zabić; przeciwbólowy ibuprofenum, właściwie zażywany przez człowieka - pomoże mu, psa lub innego zwierzaka może zabić; a np. leki przeciwpasożytnicze dla ludzi, mogą być nieskuteczne dla zwierząt (i odwrotnie). Nawet to, co może pomóc psu, bywa groźne dla kota...
                  Dlatego, zamiast próbować być pseudowetem, lepiej mówić o swojej wiedzy praktycznej, zwiazanej ze swoimi zwierzętami i osobistym kontaktem z lekarzem prowadzącym nasze zwierzaki - żeby nie wprowadzać nikogo w błąd, ani nie powodować zamieszania.
                  Pozdrawiam i życzę wiecej wiedzy praktycznej :)
                  • nusiekpusiek Re: A co z miodem??do nusiekpusiek 15.12.07, 12:49
                    Jeśli pokażesz mi choć kawałek mojego postu, w którym porównywałam
                    LECZENIE człowieka z leczeniem z kota lub psa, to dam Ci konia z
                    rzędem.
                    Więcej uwagi przy czytaniu proszę, a mniej zacietrzewienia.
                    Pozdrawiam.
                    "Pseudowet"
                    Jeszcze jedno. O swoich osobistych kontaktach z poprzednimi
                    lekarzami prowadzacymi raczej nie będę Ci pisać, bo pomylili alergię
                    z mocznicą...
                    • christine.p Re: A co z miodem??do nusiekpusiek 15.12.07, 13:35
                      "Konia z rzędem" nie potrzebuję, ale fragment przytoczę :P

                      nusiekpusiek napisała:

                      > A szczeniak, to też niemowlę i też ma
                      > coś niedorozwinięte.

                      Szczeniak, to szczeniak i nie można go porównywać do niemowlęcia ludzkiego, bo jedyne, co go łączy, to to, że szczenię i niemowle jest po urodzeniu niesamodzielne i jest ssakiem...
                      Jeśli chodzi o "zacietrzewienie", to nie odczułam jego objawów:
                      >>zacietrzewiać się - wpaść w gniew i uparcie bronić swoich racji<< - ja nie bronię uparcie swoich racji - To można byłoby przypisać tobie, bo dodatkowo, niepotrzebnie się irytujesz.
                      O "Więcej uwagi przy czytaniu" prosić mnie nie trzeba, bo nigdy nie czytam nic pobieżnie.

                      Dodatkowo - warto pisać o kontaktach z wetami - nawet tymi nieudanymi - żeby było jasne, że nie ma ludzi nieomylnych, a ponadto - zdarzają się niedouczeni weterynarze lub niewłaściwi - bo i weterynarze szkolą się jako specjalisci w różnych dziedzinach.
                      Wiem, że są też "konoweci" - jeden z nich wykończył mi psa :( ale to nie znaczy, że nie ma dobrych weterynarzy.

                      Pozdrawiam i życzę więcej spokoju i pogody ducha :)
                      • nusiekpusiek Re: A co z miodem??do nusiekpusiek 15.12.07, 13:42
                        Dalej czytasz nieuważnie, konia z rzędem dawałam za:

                        "Jeśli pokażesz mi choć kawałek mojego postu, w którym porównywałam
                        LECZENIE człowieka z leczeniem z kota lub psa, to dam Ci konia z
                        rzędem".

                        Dajmy sobie spokój już tymi potyczkami. Pozdrawiam i milej soboty
                        życzę.

                        Słowa przynależą do czasu, milczenie do wieczności...
                        • christine.p Re: A co z miodem??do nusiekpusiek 15.12.07, 13:56
                          No cóż, może nieco nadinterpretowałam, ale kierunek interpretacji był właściwy - samo przyrównanie fizjologii szczenięcia do ludzkiego niemowlęcia nasuwa myśli, że należy traktować je podobnie, a moje przykłady nie były złozone wyłącznie z opisów leczenia, lecz także traktowały o odżywianiu - choć w dużo mniejszym stopniu i miały na celu wykazanie różnic i konieczności zachowania ostrożności - a nie było moim celem robienie ci przytyków :)

                          Pozdrawiam i życzę miłej soboty oraz niedzieli
    • anna.jozwik Re: czekolada 15.12.07, 00:53
      Tak, to prawda.
      Czekolada zawiera toksyczne dla psów substancje, które mogą
      doprowadzić do cieżkiego i nieodwracalnego uszkodzenia wątroby.
      Jeśłi pies zje odpowiednio duzo gorzkiej czekolady, może nawet
      zapaść w śpiączkę.
      To w ogóle nie jest dobry pomysł, dawac psu słodycze, A ZWŁASZCZA
      czekoladę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka