tara6 25.08.03, 09:51 Mam pytanie, czy mozna wykapac krolika? Jezeli tak, to czym go umyc? Zwyklym mydlem, czy sa jakies specjalne preparaty. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
andulka7 Re: Krolik 27.08.03, 09:22 Nawet nie próbuj bo go zabijesz !!!. Jeśli nie radzi sobie sam z myciem tyłeczka możesz mu pomóc delikatnie przemywając kuper rumiankiem (ale sam kuper !!!) i nie zaszkodzi go później osuszyć, ręcznikiem zwykłym albo papierowym. Jeśli zmoczysz mu futerko przypadkowo, na przykład coś się na niego wyleje, musisz go natychmiast wysuszyć - w przeciwnym razie przeziębienie murowane. A przeziębienie u królika to nie to samo co u człowieka. Samo nie przejdzie. Nieleczone kichanie najczęściej kończy się śmiercią uszatka. I uważaj na przeciągi - królisie są na nie bardzo podatne i też się przeziębiają. Króliki to bardzo higieniczne zwierzęta, mnóstwo czasu poświęcają na toaletę, ciągle czyszczą futerko, zupełnie jak koty - a kotów przecież też się nie pierze ;))) O obyczajach i pielęgnacji królików koniecznie poczytaj na stronie www.forum.kroliki.com/, polecam Odpowiedz Link Zgłoś
adam.pietron Re: Krolik 28.08.03, 19:23 Nie przesadzajmy biorąc pod uwagę konieczność pewnych względów bezpieczeństwa , czyli odpowiednia temperatura pomieszczenia brak przeciągów i całkowite wysuszenie zwierzaczka można go wykąpać , czasem my sami jako lekarze zalecamy w końcu kąpiele lecznicze. A co do kąpania kotów to kąpie się je tak jak psy wtedy gdy są brudne lub kiedy idą np na wystawę i nie jest to nic dziwnego, wystarczy tylko kota do tego przyzwyczaić , sam znam takich kilku osobników którzy sami wskakują do wanny wypełnionej wodą – mowa oczywiście o kotach. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
andulka7 Re: Krolik 28.08.03, 21:41 A królika wskakującego do wanny Pan doktor zna??? :))) Domowe króliki się nie wałęsają po nocach i raczej nie mają szans na upapranie się w takim stopniu, żeby je trzeba było prać. Pan pozwoli Doktorze, że popolemizuję. Bez ABSOLUTNIE uzasadnonego przpadku (królik musiałby się chyba zetknąć ze skunksem bo z natury ich futerko nie śmierdzi) nie ma potrzeby kąpania futrzaczków. A jeśli tak , to prosze pytonce odpowiedzieć, czym uszatka namydlać, chi, chi. Juz widzę moją Zając kąpaną. Chyba by mnie zagryzła choć to stworzenie wielkiej łagodności :))) Właśnie wskoczyła na biurko i gapi sie w monitor - może czyta te straszne rzeczy o kąpaniu królików, brrr............ :))) Z zabiegów leczniczych przeprowadzałam ostatnio inhalacje, bo psikała. Tyle, że to nie kąpiel - choć też okropne dla królisia. Pomogło, ale strasznie była obrażona, ze złości obsikała mi znowu cały przedpokój. Pozdrawiam, Andulka Odpowiedz Link Zgłoś
adam.pietron Re: Krolik 28.08.03, 22:02 No tak upapranych królików nie widziałem ale kompanych po przebytej np biegunce kilka tak , z reszta sam takiego delikwenta w szpitalu prałem , wyszedł z tego cały :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
andulka7 Re: Krolik 28.08.03, 22:11 Dobra, oddam Zając w Pana ręce w razie potrzeby, ale na wszelki wypadek postaram sie żeby jednak nie dostała biegunki :))) Nie wiadomo tylko wskutek jakiej dolegliwości nasza pytonka chce prać królika, może estetka ;))) Pozdrawiam Pana Doktora gorąco Andulka Odpowiedz Link Zgłoś
tara6 Re: Krolik 29.08.03, 00:03 Ha! Co za dyskusja :-)))) Dziekuje za porady. Chce wyprac moje pysie, bo zamiast bialo-szarego futerka sa zolte! Mam dwa samce i podczas wspolnych zabaw osikuja sie nawzajem i nie tylko:-)) Probowalam juz wilgotna szmatka, ale nie schodzi! Potrzeba chyba mydla jakiegos. Jeszcze raz pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
andulka7 Re: Krolik 29.08.03, 07:10 A czy faceci są wykastrowani? Bo może nie tyle sie bawią ile obsikując walczą o dominację. Wykastrowany samiec nie powinien w kółko polewać czego sie tylko da... A czym uprać, czy są jakieś preparaty - nie wiem. Królicze siuśki są dość "intensywne", myślę więc że Twoje uszatki mają futra dość trwale ufarbowane (jeśli proceder obsikiwania się trwa dłuższy czas) i ciężko będzie je doprać za pierwszym razem... I mimo wszystko prania nie polecam - to ostateczność w naprawdę drastycznych przypadkach. Trza sobie było sprawić czarne albo morelowe futrzaki, nie byłoby widać plam ;))) Moja jest morelowa, bardzo ochronny kolor, zlewa sie z parkietem, dywanami i meblami, na ogół trudno ją dostrzec, najczęściej zadawanym w domu pytaniem jest : "Gdje Zajac?" :))))))))))))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś