minge77
25.04.08, 14:28
Witajcie, mam ogromny problem z moim półtorarocznym spanielem. Od samego
zakupu cos z nim było nie tak, przede wszystkim bardzo brzydko smierdział,
potem doszedł do tego świad skóry i rany , które powstawały w miejscach gdzie
intensywnie sie drapał. Weterynarz po wykluczeniu nóżeniowca i swierzbowca
zapisywał rózne leki, miedzy innymi Ketokonazol. świąd troche ustapił , smród
pozostał. Natomiast teraz choroba jakby zaatakowała z podwójną siłą, wypada mu
w ogromnych ilościach sierść,tworzą sie rany,psiak niemozliwie sie drapie.
Badania wykazały grzyba microsporum oraz jakąs bakterie. Nastepna dawka leków
ale przyznam , że czarno to widzę, lekarz również - zasugerował rozważenie
uspienia. Mam dobre checi stawienia czoła tej chorobie, może ktoś z Was ma
jakies doświadczenie w walce z tym uporczywym grzybem, bardzo prosze o
pomoc,bo ogromnie przywiążalismy sie wszyscy do naszego pupila i nie łatwo mi
bedzie podjąc decyzje o ew. uśpieniu.