Dodaj do ulubionych

Pies kuleje.

29.04.08, 22:41
Moja suka ma mała nadwagę. Pomimo zmniejszenia porcji jedzenia o połowę nadal nie schudła. A codziennie biega kilka godzin.
Od jutra przechodzi na dietę weterynaryjna Royal Canin.
Wczoraj rano była na spacerze. Biegała normalnie.
Popołudniu zauważyłam że kuleje na prawą tylna nogę. Chwilami trzyma ją całą w górze. Obejrzałam nogę i zobaczyłam że trochę powyżej stopki, w miejscu, które nie dotyka podczas chodzenia ziemi, tkwi wbity mały kawałek gałązki. Wyciągnęłam i natychmiast zalałam wodą utlenioną ale to malutka dziureczka jak po ukłuciu, nawet nie krwawiło. Oglądnęłam ranę nic nie pozostało w środku.
Wydaje mi się że to miejsce odrobinę spuchło, ale nie jestem w stanie jednoznacznie tego stwierdzić bo różnica jest niewielka i nie wiem czy to przypadkiem sierść się jej nie nastroszyła od tego zaglądania tam. Ściskam nogę w tym oraz innych miejscach i pies nie piszczy. Ruchomość w stawach jest.
Zastanawiam się czy to nie dysplacja ale chyba nie stałoby się to tak nagle z godziny na godzinę.
Dodać warto, że pies jak to rochodzi to szaleje jak zdrowy, biega, skacze i nic, ale jak sie położy a potem wstanei to kuleje.
A z tego co wiem o dysplazji to własnie wygląda odwrotnie - pies po wysiłku kuleje.
Jutro jedziemy do weterynarza bo akurat też ma nam sprowadzić Royala, więc obejrzy psicę, ale tak piszę żeby poznać Wasze opinie.
Obserwuj wątek
    • g.i.jane Re: Pies kuleje. 30.04.08, 00:27
      Nie jestem specjalistą ale przy dysplazji to niestety chyba jest tak, że pies ma
      też trudności ze wstawaniem. Ale raczej nie dzieje się to nagle i nie dotyczy
      jednej nogi. Mój pies (nowofundland lat 7) czasem też znienacka kuleje na którąś
      łapę a następnego dnia jest OK. Zdarza się to zwykle w weekend albo w Święta
      kiedy mój wsiowy wet wyjedzie do rodziny. Ostatnio w Boże Narodzenie ratowałam
      psa przeciwbólowym aleve (pewnie mnie tu wet ochrzani, że dawałam ludzkie leki
      bez konsultacji ale nie miałam innego wyjścia). Następnego dnia był jak nowy i
      do dziś chodzi normalnie.
      • avasawaszkiewicz Re: Pies kuleje. 30.04.08, 10:28
        Z Nowofunlandem to troszkę inna sprawa. Jak na tak dużego psa 7letniego to już
        całkiem niezły wiek i trzeba na niego uważać i go nie przeciążać a jeśli nawet
        to może nie przeciążać ale regularnie z nim ćwiczyć.
        No ale ja w sprawie leku :).
        Owszem lepiej jest zawsze konsultować z lekarzem podaż ewentualnych leków bo
        można się ostro naciąć. Akurat naproxen można podawać psom nie ma ku temu
        przeciwwskazań ale ja osobiście jestem zwolenniczką zwykłej aspiryny i
        najbezpieczniej jest podawać w takich przypadkach właśnie ją.
        Pozdrawiam - Ava
        • g.i.jane Re: nowofundland 30.04.08, 11:22
          Niestety akurat nie miałam aspiryny bo sama nie mogę zażywać a z
          aleve nie było tak całkiem w ciemno bo sprawdziłam skład i w
          internecie czy można dać psu naproxen.
          Raczej go nie przeciążam, nigdy nie był psem dużo biegającym, bo on
          raczej leniuszek jest:), szczególnie teraz jak już mu pyszczek
          posiwiał. Ale spacery bardzo lubi, jak każdy pies.
          Dziękuję za rady i również pozdrawiam.
    • avasawaszkiewicz Re: Pies kuleje. 30.04.08, 10:20
      W jakim Twoja suczka jest wieku, co to za rasa, ile waży??? (przepraszam za
      pytanie ale Ty masz tyle zwierzaków, że już się pogubiłam.
      Czy wciąż kuleje?
      Owszem najprawdopodobniej (wszyscy byśmy sobie tego życzyli) przyczyną kulawizny
      jest owe zakłucie kolcem - gałązką. Nie można jednak bagatelizować innych
      ewentualnych przyczyn choćby wspomnianej dysplazji, zerwania więzadła
      krzyżowego, zwichania się rzepek. Owszem może mieć to miejsce tylko w jednej
      kończynie bądź też po prostu pod wypływem przeciążenia, czy nadwyrężenia
      afiszować się tylko po jednej stronie.
      Jeśli chodzi o pojawianie się kulawizny - po ruchu czy przed to obydwie
      możliwości zarówno przy dysplazji jak i przy innych przyczynach mogą mieć
      miejsce wszystko zależy od ich zaawansowania.
      W tym przypadku jeśli owa gałązka uszkodziła torebkę stawową zwłaszcza po
      odpoczynku psinka powinna mieć problemy kiedy to torebka w bezruchu puchnie a
      więc po wstaniu z drzemki musi się rozgrzać aby zacząć "bezboleśnie" pracować.
      Lekarz jednak wszystko dokładnie sprawdzi i już nie ma co się denerwować i
      wymyślać dysplazji. Daj nam proszę znać co i jak.
      Do tego czasu minimalnie skracamy czas spaceru - na smyczy siusiu, kupa i już.
      Pozdrawiam - Ava
    • tenshii :))) 30.04.08, 17:21
      Daisy to 11 miesięczny labrador Pani doktor :)

      Już nie kuleje. Znów terroryzuje swoje otoczenie :P

      Pan doktor nie zauważył nic niepokojacego.

      Pies symulant po prostu.

      Dziś z kolei ma focha, bo w misce ciągle tylko kulki i kulki :(((
      • brzozasyberyjska Re: :))) 30.04.08, 17:35
        no to super. jak to się czasami człowiek potrafi ucieszyć z fochów
        futrzaka...:D znaczy się wraca do siebie;)
      • avasawaszkiewicz Re: :))) 01.05.08, 23:54
        A pomyśleć co ta Pańcia jego mu wynalazła - dysplazję... :).
        Grunt, że wszystko dobrze ale mimo wszystko proszę jeszcze go nie przeforsuj.
        Pozdrawiam Was - Ava
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka