tenshii
29.04.08, 22:41
Moja suka ma mała nadwagę. Pomimo zmniejszenia porcji jedzenia o połowę nadal nie schudła. A codziennie biega kilka godzin.
Od jutra przechodzi na dietę weterynaryjna Royal Canin.
Wczoraj rano była na spacerze. Biegała normalnie.
Popołudniu zauważyłam że kuleje na prawą tylna nogę. Chwilami trzyma ją całą w górze. Obejrzałam nogę i zobaczyłam że trochę powyżej stopki, w miejscu, które nie dotyka podczas chodzenia ziemi, tkwi wbity mały kawałek gałązki. Wyciągnęłam i natychmiast zalałam wodą utlenioną ale to malutka dziureczka jak po ukłuciu, nawet nie krwawiło. Oglądnęłam ranę nic nie pozostało w środku.
Wydaje mi się że to miejsce odrobinę spuchło, ale nie jestem w stanie jednoznacznie tego stwierdzić bo różnica jest niewielka i nie wiem czy to przypadkiem sierść się jej nie nastroszyła od tego zaglądania tam. Ściskam nogę w tym oraz innych miejscach i pies nie piszczy. Ruchomość w stawach jest.
Zastanawiam się czy to nie dysplacja ale chyba nie stałoby się to tak nagle z godziny na godzinę.
Dodać warto, że pies jak to rochodzi to szaleje jak zdrowy, biega, skacze i nic, ale jak sie położy a potem wstanei to kuleje.
A z tego co wiem o dysplazji to własnie wygląda odwrotnie - pies po wysiłku kuleje.
Jutro jedziemy do weterynarza bo akurat też ma nam sprowadzić Royala, więc obejrzy psicę, ale tak piszę żeby poznać Wasze opinie.