Dodaj do ulubionych

guzek na sutku

08.06.08, 19:00
Witam,
Nazywam się Anna jestem właścicielką dziewięciu letniej kotki (27.08 tego
roku skończy dziewięć lat) jest u mnie odkąd ukończyła trzy, może cztery
miesiące. Nie było dotychczas większych problemów ze stanem jej zdrowia.
Poprzedni właściciel co prawda przez zaniedbanie i nie wyleczenie pasożytów
(świerzb) doprowadził do tego ,że co roku zimą kotka rozdrapuje sobie skórkę z
tyłu główki. Jakiś czas temu biedaczka nabawiła się próchnicy i straciła
jednego ząbka, pyzatym czasami zimą nabawiła się co najwyżej przeziębienia.
Mniej więcej rok temu kotka miała niekończącą się ruje, jeżeli wszystko się
uspokoiło to zaledwie na parę dni. Sprawiała wrażenie przemęczonej takim
stanem, często zdarzało się ,że leżała lekko skulona- sprawiała wrażenie jakby
bolał ją brzuszek.
Podczas wizyty u weterynarza (jednej z nielicznych-właściwie to kotka boi
się opuszczać dom-wcale z niego nie wychodzi, nie ma kontaktu ze zwierzętami
dlatego też zrezygnowaliśmy ze szczepienia jej, początkowo braliśmy pod uwagę
to by miała w przyszłości dzieci dlatego nie została wysterylizowana, jednak
nie było to w końcu możliwe, gdyż boji się ona innych przedstawicieli swojego
gatunku) postanowiliśmy za namową lekarza podać jej hormonalny zastrzyk
zapobiegający ruji. Przez kilka miesięcy nic więc się nie działo, niestety po
czasie na jej brzuszku , na drugim sutku od góry po prawej strony pojawił się
gładki guzek, pod samym sutkiem, wielkości paznokcia.
Zamieszkały w pobliżu mojego miejsca zamieszkania lekarz weterynarii po
rozmowie telefonicznej przybył do nas do domku by obejrzeć kotkę. Obejrzał ją
zapytał o jej zachowanie (które się nie zmieniło, wciąż była ożywiona, apetyt
miała w normie, waga nie uległa zmianie), przyjrzał się guzkowi, stwierdził,
że nie ma żadnego wycieku ,ze da się go przesunąć i podał jej drugi w jej
życiu zastrzyk hormonalny (a słyszałam ostatnio ,że nie jest to wskazane przy
obecności guzka? Czy to prawda?) i zalecił obserwację guzka. Po krótkim czasie
faktycznie guzek zanikł zupełnie (czy zmiany nowotworowe hormono zależne mogą
zaniknąć po takim zastrzyku?).
Niestety zastrzyk przestał znów działać i pojawił się guzek w tym samym
miejscu (drugi sutek od góry po prawej stronie ciała kotki). Nie wiem zupełnie
co robić! Dzisiaj wyczułam malutki guzeczek, nie widoczny na pierwszy rzut
oka, niewielki ,da się zauważyć jego obecność jedynie poprzez dotyk. Ten drugi
guzek jest zlokalizowany po lewej stronie poniżej ostatniego sutka,
przesunięty bardziej do środka brzuszka, może nie ma on nic wspólnego z tym
drugim guzkiem, może to nic nie znacząca zmiana.. mam taką nadzieje.
Wczoraj złożyłam wizytę w malutkim gabinecie weterynarii mieszczącym się w
pobliżu mojego domu. Niestety Pani nawet nie obejrzała dokładnie guzka, nie
przyjrzała się innym sutkom, czy i na nich nie widać zmian, nie obejrzała
także węzłów chłonnych (nie chce nic zarzucać, może po obejrzeniu krótkim
guzka nie było to już potrzebne?). Od razu Pani doktor zaleciła wycięcie guzka
podczas operacji (z dużym marginesem) a także sterylizacje i w wypadku
zauważenia zmian także macicy.
Zapytałam czy nie należałoby wcześniej wykonać żadnych badań by sprawdzić
czy chociażby czy serduszko kotki nie jest wadliwe i czy przeżyje operacji.
Pani jednak stwierdziła, że to od razu widać jak kot jest chory i, że to nie
ma sensu. Ja osobiście mam jednak pewne wątpliwości… Uważam, że warto byłoby
najpierw wykonać np. badania krwi by sprawdzić czy wątroba i nerki pracują
poprawnie i jaką narkoze najlepiej wybrać w wypadku operacji.
Może istnieje możliwość wykonia markerów by sprawdzić czy są to
rzeczywiście komórki nowotworowe? Może to np. mleko zebrało się w sutkach
podczas urojonej ciąży? Może to tłuszczak? Chociaż nie wiem czy to możliwe u
kotki ważącej 3,400?? Co prawda troszke przytłą jakiś czas temu, no ale to ma
chyba zbyt bliski związek z rują.
Jeżeli to nie daj boże zmiana nowotworowa to chyba warto najpierw sprawdzić
czy nie ma przerzutów np. na płuca by jej niepotrzebnie nie męczyć operacjami.
Jakie badanai wygonać?? Rtg płuc? Usg brzuszka???

Nie wiem naprawdę co mam robić Liczę na Państwa sugestię i pomoc
Co to może być?

Obserwuj wątek
    • rezurekcja Re: guzek na sutku 08.06.08, 19:27
      bez zobaczenia kota, popatrzenia na wyniki roznych baadan, mozna
      tylko gdybac.
      tu obszerny tekst dotyczacy sterylizacji
      www.vetserwis.pl/sterylizacja_kot.html
    • salma75 Re: guzek na sutku 08.06.08, 23:47
      Nie rozumiem dlaczego kotka przez tyle lat nie została wysterylizowana. To
      zaniedbanie!
      Zastrzyki, tabletki hormonalne to fatalna metoda zapobiegania ciąży czy
      wyciszania rujek. Oto mamy efekt :(.
      Nie ma na co czekać - wycinać guzek i wtedy zbadać go.
      I wysterylizuj zwierzaka. Wystarczająco długo z tym zwlekałaś :/

      Czy zdajesz sobie sprawę, że np. tak groźną chorobę jak panleukopenia mozna na
      butach do domu przynieść?? A wystarczy kota zaszczepić...Skoro wet mógł przyjść
      do domu by kotkę zbadać to może przecież przyjść i zaszczepić :/

      Czy to kotka rasowa hodowlana, że planowałaś by urodziła kocięta??
      • nansunia Re: guzek na sutku 08.06.08, 23:59
        Tak to kotka rasowa i hodowlana.. Chciałam by miała młode, nie chciałam tez
        niepotrzebnie ingerować z operacjami (sterylizacja) gdyby któryś z weterynarzy
        poinformował mnie wówczas o zaletach sterylizacji z pewnością bym się
        zdecydowała bo najważniejsze jest dla mnie zdrowie i szczęście mojej kotki..
        Niestety kotka nie ma młodych dlatego ,że żaden partner jej nie odpowiadał. Boi
        się innych kotów, gdy w dzieciństwie miała kontakt z psami nie okazywała takiego
        strachu jak w stosunku do innych kotów, nawet młodych. Co do szczepień- też nie
        zostałam poinformowała o tym,że kot domowy mimo wszystko powinien zostać
        szczepiony. Proszę mi wierzyć nie wykonywanie szczepień nie miało stanowić
        oszczędności, tylko miało jej oszczędzić stresów, bo weterynarz stwierdził,że
        jak siedzi w domu, w bloku, nie ma kontaktu z innymi kotami to nie ma takiej
        potrzeby... Myślałam, że rozmawiam ze specjalistą.. więc zaufałam tym słowom.
        Tym bardziej, że ostro skrytykował zaniedbania hodowców i pomógł wyleczyć kicię...
        Gdy zaś kotka miała jakieś 4 lata i niemal pewne było to,że młodych mieć nie
        będzie weterynarz powiedział ,że sterylizacji w tym wieku lepiej już nie
        wykonywać. Zastrzyki hormonalne też zostały mi polecone, nikt nie mówił też o
        ich negatywnych skutkach.
        • mist3 Re: guzek na sutku 09.06.08, 22:10
          przeczytaj sobie wątek z wetserwisu, polecany już przez jedną forumowiczkę:
          www.vetserwis.pl/sterylizacja_kot.html
          ponadto ten wątek:
          www.vetserwis.pl/ntw_gruczolu_kot.html
          Ja bym po takich historiach rozważyła zmianę weta, ale oczywiście to Twoja decyzja.
    • salma75 Re: guzek na sutku 10.06.08, 00:34
      Czegoś nie rozumiem...Zdecydowałaś się na hodowlę (zakupując jak mniemam kotkę
      rodowodową przeznaczoną w umowie przez jej poprzedniego właściciela do
      rozmnożenia) a nie wiesz, że wszystkie koty należy szczepić? Pierwsze słyszę,
      żeby hodowca nie znał takich podstaw...hmmm...Kotka żeby mieć maluchy powinna
      chyba zdobyć kilka tytułów na wystawach, na wystawę kot musi być zaszczepiony...
      Chyba, że taką nie do końca legalną hodowlę sobie wymyśliłaś.
      Zmień weterynarza i zajmij się tym biednym zwierzakiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka