Dodaj do ulubionych

zgwałcona suczka

19.07.08, 20:34
przed chwila moja suczka została zgwałcona.
Jakis psiak ja dorwał- Moja reakcja była natychmiastowa- choc się szczepiły
strasznie.Całość trwało ok jednej minuty.
Czy istnieje dla psów "tabletka po"
Czy w tak krótkim czasie pies może pokryc sukę?

Prosze o info
Obserwuj wątek
    • mist3 Re: zgwałcona suczka 19.07.08, 21:05
      Najlepiej umów się na sterylizację - im wcześniej tym lepiej
      www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html
      • minniemouse Re: zgwałcona suczka 19.07.08, 21:26
        Popieram. Nie ma na co czekac.

        a tak a propos - no prosze - kolejny watek o tym jak to pies dorwal
        suczke. a juz tyle razy slyszalam "po co sterylizowac, wystarczy
        dobrze pilnowac". bua -haha.

        Minnie
        • sun_of_the_beach Re: zgwałcona suczka 20.07.08, 00:05
          Kolejny powiadasz? A możesz przytoczyć te inne? A propos pilnowania - piesek był zapewne na smyczy, a pani świadoma, że ma cieczkę...
          • majenkir Voila! 20.07.08, 01:58
            sun_of_the_beach napisał:
            > Kolejny powiadasz? A możesz przytoczyć te inne?

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12268&w=81916586
            • sun_of_the_beach Re: Voila! 20.07.08, 22:12
              Jak są dwa, to o tym drugim można już powiedzieć - kolejny. Fakt. Ale i tak oba są o tym, jak to psów _nie pilnowano_ , a ja twierdzę, że wystarczy _pilnować_.
              • majenkir Re: Voila! 21.07.08, 13:06
                sun_of_the_beach napisał:
                > a ja twierdzę, że wystarczy _pilnować

                Pewnie, ze wystarczy pilnowac. W moim domu rodzinnym byly dwie suki
                i dwa psy (nie sterylizowane!) w jednym czasie. Nigdy do
                zadnych "gwaltow" nie doszlo. Ale ludzie sa z reguly
                nieodpowiedzialni, wiec lepiej na zimne dmuchac....
                • sun_of_the_beach Re: Voila! 21.07.08, 14:36
                  Acha! Tzn ty jesteś ta jedyna _odpowiedzialna_ a cała reszta to hołota, której trzeba nakazać przymusową sterylizację. No wreszcie do mnie dotarło.
                  • tenshii AMEN 21.07.08, 14:38
                    j/w
                    • albert.flasz1 Re: AMEN 22.07.08, 08:00
                      Dlaczego AMEN? Ta dyskusja ciekawie się rozwija... Ja bym proponował
                      każdego faceta, który ukończył 18 lat profilaktycznie pakować do
                      ciupy za gwałt, morderstwo, piractwo drogowe i komputerowe,
                      przekręty finansowe, a także zarówno za podwójną bigamię. Wypuszczał
                      bym go dopiero po podpisaniu zobowiązania, że na pewno nigdy tego
                      nie zrobi oraz założeniu monitoringu i GPS.
    • r_mol No to będziesz miała śliczne szczeniaczki 19.07.08, 21:36
      Pójdziesz z nimi na lokalny bazar, sprzedasz po 20 zł i po problemie. I nie
      słuchaj tych rzeźników od sterylizacji, zastanów się czy sama byś się dała
      wysterylizować? No właśnie.
    • albert.flasz1 Re: zgwałcona suczka 19.07.08, 21:48
      Są - podaje się estrogeny lub ich analogi. Nie słuchaj
      rad "specjalistek" od sterylizacji. Ten zabieg powinno się wykonywać
      w odpowiednim momencie (najlepiej koło 2 miesięcy przed następną
      cieczką), inaczej można suce "zafundować" różne zaburzenia
      hormonalne, tak zwany "syndrom trzeciego jajnika" itp..
      • minniemouse Re: zgwałcona suczka 19.07.08, 22:13
        Jezeli jest srodek wczesnoporonny dla suk to dobrze, mozna podac
        czemu nie.
        ale co dalej? na pewno bedzie wysterylizowana? a jak nie to co -
        kolejny srodek poronny?

        Minnie
        • albert.flasz1 Re: zgwałcona suczka 19.07.08, 22:17
          A co Cię to obchodzi? Twój problem? Potrafisz od czasu do czasu
          napisać coś rzeczowego i na temat, czy tylko atakować i namawiać do
          sterylizacji w każdym miejscu i czasie?
          • minniemouse Re: zgwałcona suczka 20.07.08, 00:36
            Obchodzi mnie los zwierzat. a ciebie co?

            Minnie
            • moni-qa Re: zgwałcona suczka 20.07.08, 09:12
              dzieki za rady i słowa krytyki.

              To,że pies ma cieczkę- oczywiscie wiedziałam i wiem.

              Pies przebywał w moim ogródku- ogrodzenie szczelne.Płot drewniany- wysokośc
              1,70. Niestey nie przewidziałam, że jakis obcy pies przeskoczy przez
              płot.Wszystko to trwało ułamek sekundy. Dlatego sam "akt " gwałtu nie trwał
              dłużej niz minuty. Myslę,że moja suka nie bedzie szczenna, ale na wszelki
              wypadek chce temu zapobiec.

              Wielkie dzieki
              Zaraz ide do wet.
              • albert.flasz1 Wracając do tematu... 21.07.08, 08:35
                moni-qa napisała:

                > To,że pies ma cieczkę- oczywiscie wiedziałam i wiem.
                >
                > Pies przebywał w moim ogródku- ogrodzenie szczelne.Płot drewniany-
                wysokośc
                > 1,70. Niestey nie przewidziałam, że jakis obcy pies przeskoczy
                przez
                > płot.Wszystko to trwało ułamek sekundy. Dlatego sam "akt " gwałtu
                nie trwał
                > dłużej niz minuty. Myslę,że moja suka nie bedzie szczenna, ale na
                wszelki
                > wypadek chce temu zapobiec.

                Niestety, ale 1,70 metra może być wysokoścą do pokonania, nawet dla
                niedużego psa - widziałem na własne oczy. Jeśli jednak trwało to
                tylko sekundy i nie zdążyły się skutecznie "zczepić", jest dość
                prawdopodobne, że nie zdążył... Możliwości są dwie: albo czekać na
                rozwój wypadków (w ostateczności można uśpić miot - wiem, że
                niektórym może to się wydać okrutne, albo hormony. Sterylkę
                aborcyjną i w ogóle, w tej fazie cyklu zdecydowanie odradzam. Taki
                zabieg, wykonany nie w sytuacji zagrożenia życia (ropomacicze,
                martwe płody itp.) jest błędem w sztuce.
            • albert.flasz1 Re: zgwałcona suczka 20.07.08, 10:45
              Różne rzeczy, ale na pewno nie ruszają mnie ataki
              wściekłych "obrońców zwierząt", których interesują wyłącznie rasowe
              psy, piwniczne koty i sterylizacja a na każdy problem mają jedną
              radę: behawiorysta.
              • tenshii Re: zgwałcona suczka 20.07.08, 10:56
                Może więc w końcu olej nas - wściekłych obrońców zwierząt i swoją wściekłość na naszą wściekłość przelej na konkretną pomoc tym, którym nie pomoże ani sterylizacja ani behawiorysta, ani gotowa karma itd.
                Zauważyłam że ZDECYDOWANA część Twoich postów jest skierowana przeciwko NAM, a niewielka ich ilość faktycznie stara się pomóc tym, którym my absolutnie NIE pomagamy.
                • albert.flasz1 Re: zgwałcona suczka 20.07.08, 13:53
                  Powiem szczerze: mój stosunek do "Was" jest dużo mniej emocjonalny,
                  niż "Wasze" podejście do życia oraz do wszystkich, którzy ośmielają
                  się myśleć inaczej i którymi "Wy" tak bardzo gardzicie. Nie podobają
                  mi się tylko te w kółko powtarzające się ataki i klepanie od lat w
                  kółko tych samych banałów, w braku rzeczowej i krytycznej wiedzy z
                  podpieraniem się stale tymi samymi, zaprzyjaźnionymi stronkami w
                  internecie, ale nie spędza mi tgo snu z powiek.:P
                  • tenshii Re: zgwałcona suczka 20.07.08, 14:02
                    Skoro nie spędza Ci to snu z oczu, to nie będzie problemu w ignorowaniu nas.

                    EOT
                    • albert.flasz1 Re: zgwałcona suczka 20.07.08, 15:47
                      Nie mogę. Tyle razy "Was" prosiłem, byście dodały mnie do listy
                      nieprzyjaciół, skoro moje wypowiedzi tak "Was" irytują - i co,
                      masochizm?:P
                      • brzozasyberyjska Re: zgwałcona suczka 20.07.08, 20:09
                        albert.flasz1 napisał:

                        > Nie mogę. Tyle razy "Was" prosiłem, byście dodały mnie do listy
                        > nieprzyjaciół, skoro moje wypowiedzi tak "Was" irytują - i co,
                        > masochizm?:P


                        Bo Ty, Albercie jesteś trochę jak "moda na sukces" albo "niekończąca
                        się opowieść" - "never ending story" :)
                        • albert.flasz1 Re: zgwałcona suczka 21.07.08, 08:23
                          Nie oglądam seriali, bo nie lubię (chyba, że Borewicz, Kloss albo
                          Czterej Pancerni), a nie lubię, bo są głupie i nudne. Wolę pójść na
                          grzyby albo przegonić psa z 10 kilometrów po łąkach i chaszczach.:)
                  • brzozasyberyjska Re: zgwałcona suczka 20.07.08, 14:08
                    Albercie, czy możesz ustosunkować się do tych słów Tenshii:

                    ... przelej na konkretną pomoc tym, którym nie pomoże ani
                    sterylizacja ani behawiorysta, ani gotowa karma itd.

                    często zarzucasz innym, że nie dość robią, czy też , że ich obszar
                    działań jest zbyt wąski. czy możesz pochwalić się swoimi
                    dokonaniami? może w ten sposób uda Ci się zachęcić innych do tego
                    samego?
                    • albert.flasz1 Re: zgwałcona suczka 20.07.08, 15:51
                      Moje dokonania niewiele mają wspólnego z tematyką tego forum,
                      szczególnie tą, realizowaną w praktyce. Poza tym, nie jestem ani
                      moralnym ekschibicjonistą, ani narcyzem. Zresztą, mam wiele
                      ciekawszych zajęć.:P
                      • po.prostu.ona Re: zgwałcona suczka 20.07.08, 16:23
                        Środki hormonalne podawane zwierzętom mają bardzo poważne skutki
                        uboczne. Mogą prowadzić do nowotworów gruczołu mlecznego, macicy,
                        ropomacicza - chorób powodujących potencjalne zagrożenie życia,
                        istnieje też spore ryzyko naruszenia równowagi immunologicznej. Znam
                        sporo takich przypadków, mogę je liczyć w dziesiątkach. Dlatego moim
                        zdaniem sterylizacja jest najbardziej humanitarną i najmniej
                        szkodzącą zwierzęciu metodą zapobiegania rozrodowi.
                        Pomijam fakt, że dla zdrowia suki nieobojętne są też burze
                        hormonalne wywołane cieczką.
                        Co do Alberta - z całym szacunkiem, ale ja widzę dokładnie odwrotną
                        prawidłowość. To Albert, z niepojętych dla mnie przyczyn reaguje
                        zupełnie nieracjonalną agresją na słowa "sterylizacja"
                        i "behawiorysta". Nie wiem, skąd te uprzedzenia.
                        Ja sama skorzytałam bardzo wiele z książek poświęconych psychice psa
                        i jego naturalnym reakcjom na zachowanie człowieka i różne bodźce
                        zewnętrzne. Oczywiście wiadomo, że nie wszystko i nie w przypadku
                        każdego psa da się zastosować "toczka w toczkę", ale wiele
                        informacji okazało się bardzo cennych i przydatnych.
                        • majenkir Re: zgwałcona suczka 20.07.08, 19:32
                          A moze Albert jest wetem ;)?
                          Za sterylke do kieszeni wpadnie jednorazowo, a szczenieta,
                          hormonalne spedzanie ciazy, leczenie skutkow ubocznych po tychze,
                          itd, itp, nie ma konca po prostu :P.
                          • albert.flasz1 Re: zgwałcona suczka 21.07.08, 08:26
                            Jestem, ale sterylek nierobię, bo to detal, w sam raz dla
                            miastowych, wolę większe zwierzęta. Poza tym, od czasu do czasu
                            robię za urzędasa.:-P
                      • brzozasyberyjska Re: zgwałcona suczka 20.07.08, 20:04
                        w takim razie dziwi mnie, że dajesz sobie prawo do krytykowania
                        innych za to, że nie robią czegoś, czego Ty sam nie robisz. ale,
                        szczerze mówiąc, spodziewałam się podobnej odpowiedzi.
                        • minniemouse Re: zgwałcona suczka 20.07.08, 23:36
                          Albert to zaden wet to najwyzej technik albo pomocnik.

                          Minnie
                          • albert.flasz1 Re: zgwałcona suczka 21.07.08, 08:29
                            Ta myszka Miki (dawniej venus22) jo jest jakaś paniusia, która życie
                            spędza na prowadzeniu domu i czytaniu "Cosmopolitana".
                            Adminów upraszam o konsekwentne usuwanie postów takich, jak ten
                            powyżen, a jeśli to nie pomoże - o zabanowanie tego trolla.
    • b-beagle Re: zgwałcona suczka 21.07.08, 08:34
      Suka nie może być zgwałcona przez psa co najwyżej przez czlowieka ;))
      Gdy suka nie chce dopusćić do siebie psa to żadna siła jej do tego
      nie zmusi oprócz człowieka oczywiśćie.
      Szczepienie nigdy nie trwa minuty ale znacznie dłużej co nie znaczy
      ze Twoja suka nie może byc w ciązy ale na to sa małe szanse. Chyba
      ze szczepienie twalo tyle ile powinno albo doszlo do niego w innym
      czasie o którym nic nie wiesz. Najlepiej jak naszybciej
      wysterylizowac suke aby uniknąć w przyszlości takich sytuacji.
      Interwencja hormonalna nie zawsze jest skuteczna ale za to zawsze
      szkodliwa
      • po.prostu.ona Re: zgwałcona suczka 21.07.08, 13:04
        b-beagle napisała:

        > Suka nie może być zgwałcona przez psa co najwyżej przez
        czlowieka ;))
        > Gdy suka nie chce dopusćić do siebie psa to żadna siła jej do tego
        > nie zmusi oprócz człowieka oczywiśćie.

        A to jest święta prawda. Stare porzekadło, "Jak suka nie da, to pies
        nie weźmie" w kwestii zwierząt sprawdza się w stu procentach.

        Ja dodam jeszcze, gwoli sprawiedliwości, że i sterylizacja niesie ze
        sobą pewne ryzyko, jak każdy zabieg przy zastosowaniu narkozy. Jest
        ono procentowo niewysokie, ale istnieje. Suka może być uczulona na
        środki znieczulające, mieć ukrytą wadę serca itp. Biologia to nie
        matematyka, każdy organizm ma indywidualne cechy. Jednak ryzyko jest
        dużo, dużo mniejsze niż w przypadku podawania hormonów, osobiście
        zetknęłam się z jednym przypadkiem i to nie zakończonym śmiercią, a
        komplikacjami w trakcie zabiegu i późniejszą diagnozą o
        przeciwwskazaniu poddawania narkozie dożylnej.
        Słyszałam o problemach z trzymaniem moczu (dwa przypadki) ale jeden
        dotyczył suki sterylizowanej w bardzo młodym wieku i trzymanej stale
        na podwórzu (nie można wykluczyć zapalenia pęcherza), a druga była
        już leciwą seniorką i problem pojawił się wiele lat po zabiegu,
        prawdopodobnie był zwiazany ze zmianami starczymi.
        • albert.flasz1 Re: zgwałcona suczka 22.07.08, 08:02
          Ja natomiast osobiście spotkałem się z wieloma różnymi przypadkami
          oraz ich opisami w fachowej literaturze a o wielu innych słyszałem
          od kolegów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka