Sprzątanie kup...

11.08.08, 11:28
Wiadomo, że psy to nie tylko przyjemności, ale również obowiązki
(nie zawsze miłe)... Chodzi mi tu przede wszystkim o sprzątanie po
swoim piesku. Mieszkam na osiedlu i chcąc być w porządku staram się
sprzątać po swoim psie. Kupiłam nawet kupaczkę ;) I wiecie co???!!!
To się w głowie nie mieści! Ci sami ludzie, którzy za pewne tak
głośno narzekają na psie kupy na trawnikach i chodnikach, patrzą na
mnie takim obrzydzeniem, z taką odrazą, wręcz z szyderczym
uśmiechem, że czasami mam ochotę zapaść się pod ziemię! Patrzą na
mnie jak na wariatkę :( Świadczy to o tym, że niestety ale nasze
społeczeństwo nie dorosło jeszcze do pewnych norm społecznych,
powszechnych w cywilizowanych krajach...

Chcę być w porządku, ale inni skutecznie mnie zniechęcają i sprzątam
coraz rzadziej.
A poza tym zastanawiam się ile rozkłada się taka torebka na psie
odchody...?
    • kromisia Re: Sprzątanie kup... 11.08.08, 20:40
      Niestety co niektorym Polakom jeszcze daleko do cywilizacji...

      Dlaczego sprzatasz coraz rzadziej? Bo sie gapia, bo sie smieja, bo
      wskazuja palcami?? NO i co??? Olej towarzystwo.
      A co do torebek, mozesz uzywac papierowych podwojnych.... zawsze
      szybciej sie rozloza.

      Dodam tylko, ze w Belgii weszlo nowe prawo i za niesprzatanie jest
      kara 400€. Jest tez kara za nieposiadanie woreczka przy sobie
      podczas spacerow z psem.
      Juz zauwazylam zmiany na lepsze kolo naszego parku ;)
      • albert.flasz1 Re: Sprzątanie kup... 12.08.08, 08:44
        W Belgii jest także sporo terenów, przeznaczonych specjalnie do
        wyprowadzania psów oraz dostęp do specjalnych torebek i pojemników
        na odchody jest łatwy i nieograniczony. Poza tym, w Belgii policja i
        różne straże nie są od realizowania planów mandatowania, chętniej
        więc stosują obowiązującą w każdym cywilizowanym kraju (także w
        Polsce, choć tylko teoretycznie) gradacjękar w stosunku do
        okoliczności, wagi wykroczenia itd.. Gradacja ta, ptrzypominam -
        zaczyna się od ustnego upomnienia...
      • xmalinkax Re: Sprzątanie kup... 12.08.08, 20:47
        Psie kupy jakos wszystkim przeszkadzają natomiast papierki po
        cukierkach,zuzyte prezerwatywy,podpaski brudne majty itp asortyment
        ktory mozna zobaczyc w parkach nikomu nie przeszkadza ? na plazach
        nie lepiej butelki,reklamówki itd nikomu nie przeszkadza a jak pies
        wejdzie do wody zaraz afera ,najpierw zacznijcie dbanie o czystośc
        od siebie samych a pozniej przyjdzie klej na psy.
        • rianka Re: Sprzątanie kup... 12.08.08, 21:07
          Tak samo jest z kiepami po papierosach rzucanymi gdzie popadnie! Nie
          wspominając już o foliówkach wiszących na co drugim drzewie... :(
          Jestem jak najbardziej za sprzątaniem po psie, ale przede wszystkim
          za trzymaniem porządku i dbanie o niego w miejscach publicznych. A
          porządek ten burzą nie tylko psie kupy, ale wiele, wiele innych
          śmieci... Psia kupa rozłoży się w ciągu kilku dni - kapsle,
          foliówki, puszki, kiepy - o wiele później... :(
    • anurma Re: Sprzątanie kup... 11.09.08, 17:33
      Rzeczywiście mało co budzi tyle konfliktów na osiedlach, jak psie
      kupy. Kiedyś, kiedy mieszkania były prawie wyłącznie spółdzielcze,
      nikt się tym specjalnie nie przejmował, ale odkąd ludzie
      powykupywali je na własność i powstały wspólnoty mieszkaniowe,
      ludzie na punkcie swojej własności totalnie powariowali! W umowie
      wykupu mieszkania jest napisane, że nabywca staje się też
      właścicielem części gruntu, na której położony jest blok; dzielone
      przez liczbę mieszkań daje to jakieś śmieszne 2-3 metry kwadratowe
      ziemi pod podłogą piwnicy, tymczasem wielu wydaje się, że stali się
      właścicielami części terenu przyległego do budynku, tzn fragmetnu
      podwórka lub trwanika (co jest błędne, bo jest to już teren
      publiczny). I tych "swoich" 2 metrów trawnika będą bronić do
      ostatniej kropli krwi;) Na moim osiedlu jedna pani chciała nawet te
      swoje 2 metry podwórka ogrodzić! Podczas spacerów z psem wiele razy
      słyszałam: "Dlaczego ten pies sra na mojej ziemi??!!" Śmieszno i
      straszno... A jak chcę być porządnym człowiekiem i kupę w woreczku
      wyrzucić do śmietnika, to nie mogę, bo jest zamykany na klucz, żeby
      czasem ktoś nie należący do wspólnoty nie naraził jej na horrendalne
      koszta związane z wywiezieniem dodatkowego papierka po cukierku. Na
      każdym trawniku stoi okazała tabliczka z napisem "zakaz
      wyprowadzania psów". Polacy kochają rządzić, wydawać zakazy i
      nakazy, ale myśleć ekonomicznie to już nie za bardzo. Zamiast
      tabliczek można by obok trawnika postawić kosze na śmieci z
      napisem "proszę wyrzucać tu odchody po swoim psie".
      W naszym mieście ostatnio także władze zaostrzyły represje wobec
      właścicieli psów (wiadomo, trzeba się czymś wykazać i przypodobać
      wszystkim babciom pilnującym godzinami z okien, czy zakazy na
      tabliczkach są przestrzegane). Miasto ma się stac czystsze przez to,
      że polecą mandaty, ale na kosze na śmieci nie chce im się wydać ani
      grosza. Wzdłuż dużej ulicy z pasem zieleni, który służy od lat
      mieszkańcom mojego osiedla za w miarę bezstresowe miejsce
      wyprowadzania psów nie ma ani jednego śmietnika. I jak człowiek
      nawet sprzątnie, to nie ma co z "tym" dalej zrobić, a trudno iść 2
      kilometry z psem szarpiącym się na smyczy w jednej ręce, a z workiem
      z kupą w drugiej...
      ah, się rozpisałam, ale potęga ludzkiej bezmyślności mnie czasami
      dobija
      • martuskownik Re: Sprzątanie kup... 11.09.08, 21:05
        Bezmyślność hoduje bezmyślność:/
        Scena z jednej z Wrocławskich ulic w centrum w samym środku dnia: Chodnikiem
        idzie mama z ok 5/6 lenia córką która prowadzi na smyczy małego psa (nie
        szczeniaka!). Wszystko ładnie pięknie do czasu- pies nagle kuca a reakcją jego
        dorosłej panie są słowa "poczekaj bo piesek musi zrobić kupkę" ...na środku
        zatłoczonego chodnika!!!!!!!!!:/ Czy ten dzieciak uzna to za coś złego w
        przyszłości? Gwarantuję że nie.
        A z mojej znajomości fizjologii wynika że jeśli pies nie jest chory to nie
        zachciewa mu się kupki z sekundy na sekundę...ale jak widać właścicielowi tak
        trudno to przewidziec...:/
        Obserwowałam tą akcję z drugiej strony ulicy i to chyba tylko i wyłącznie
        uratowało szczęśliwe posiadaczki psa przed moją uwagą. Oczywiście mamusia nie
        pokwapiła się sprzątnąć po piesku:/ i nie mówię tu już w kategoriach trawnika
        tylko środka chodnika w centrum wielkiego miasta w samym środku dnia! ...dla
        mnie? szok!

        Przyjdzie czas że będziemy musieli takim ludziom dziękować że łaskawie
        wyprowadzili psa na kupkę na trawnik a nie na chodnik:/

        Sama psy posiadam i sprzątam po psie "ostentacyjnie" widząc ludzi którzy wiem że
        tego nie robią mówiąc przy nich: "Chodź piesku sprzątniemy teraz to co zrobiłeś
        by nie być flejami jak Ci co nie sprzątają"- wiecie że w kilku przypadkach
        poskutkowało:)
        Także metodę polecam a wstydzić się nie ma czego.

        Pozdrawiam;)
        • tenshii Off-topic 11.09.08, 21:11
          Jesteś z Wrocławia?
          • martuskownik Re: Off-topic 11.09.08, 23:54
            Studentka Wrocławska:) a co za tym idzie spędzam tu większość czasu.
            A o co chodzi?
            Czyżby jakieś podsumowanie moich dzisiejszych widowisk? Bo ja tu wiele już
            widziałam ale ta scena przeszła samą siebie niestety:/
            • tenshii Re: Off-topic 12.09.08, 11:10
              Próbowałam do Ciebie napisać email ale nie masz gazetowego konta.
              Napisz proszę Ty do mnie tenshii@gazeta.pl :)
      • polabasket Re: Sprzątanie kup... 11.09.08, 23:40
        Naszemu społeczeństwu brakuje jeszcze jakieś sto lat do "cywilizacji",o ile ona w ogóle kiedyś nastąpi...Ja też spotykam się z gapiostwem i obrzydzeniem kiedy sprzątam po psie, ale co poradzić. W moim rodzinnym mieście (Jawor) mam nawet swojego fotografa, który robi zdjęcia z okna kiedy mój pies chodzi po trawniku!Tylko chodzi!Bo pan uznaje, że jak jest napisane na tabliczce ,na każdym z reszta trawniku, "zakaz wyprowadzania psów" to mnie to zobowiązuje do chodzenia za nim z kubkiem,żeby mógł się chociaż wysikać, nie mówiąc o niczym wiecęj.I musi to wszystko zrobić na chodniku, bo jak tabliczka głosi:psów na trawnik wyprowadzać nie wolno. Genialnie! Może by chociaż jakieś tabliczki z sensowniejszym przesłaniem dla naszego zacofanego społeczeństwa:"posprzątaj po swoim psie"Może wtedy ludzie nie mieliby się czego czepić i można by było chodzić spokojnie po trawniku!Bo na kosze też nie ma co liczyć i kupę trzeba wywalić do śmietnika przy ławeczce, na której siedzi matka z dzieckiem. Byłam w tej sprawie w urzędzie miasta, zarządzaniu zielenią, spółdzielni, ale oni wzruszają ramionami i takiego natręta mogę do dzielnicowego tylko podkablować za nękanie, lub coś w tym rodzaju.Aaa i może wykorzystają moją sugestię przy następnej akcji "zakazowej".Tyle o to można zdziałać.A Ludziom w bloku to nawet nie pasuje, ze sąsiad dokarmia ptaki, bo w tym miejscu przed oknami mają taki wypłowiały trawnik...
        Bez komentarza!
    • albert.flasz1 Re: Sprzątanie kup... 12.09.08, 09:04
      Tam, gdzie ja wychodzę z psem, często można znaleźć porozbijane i
      całe butelki, choinki sprzed dwóch lat, obesrane pieluchy, ludzkie
      kupy, złom, zużyte oponyn jakieś szmaty itd. oastatnio nawet
      widziałem stary, poobijany kibel; i nie jest to bynajmniej wysypisko
      śmieci za miastem. Ktoś, kto zbierałby kupki po psie w takich
      okolicznościach, zapewne wywołałby podobne odruchy - co bowiem
      zrobiłby z mimi? Może zaniósłby na pobliskie osiedle i wrzucił do
      zwykłego kosza - sąsiadom z parteru pod oknem?:D
      • rianka Re: Sprzątanie kup... 12.09.08, 11:10
        albert.flasz1 napisał:

        > oastatnio nawet
        > widziałem stary, poobijany kibel;

        Specjalnie wyjrzałam przez okno (mieszkam na 9 piętrze) i co
        widzę??!! Stary, poobijany sedes wyrzucony przez
        jakiegoś "czyścioszka" pod okno sąsiadowi z parteru ;]
    • a.nancy Re: Sprzątanie kup... 12.09.08, 09:35
      > To się w głowie nie mieści! Ci sami ludzie, którzy za pewne tak
      > głośno narzekają na psie kupy na trawnikach i chodnikach, patrzą na
      > mnie takim obrzydzeniem

      bo im nie chodzi o to, zeby sprzatac po psie
      im przeszkadzaja psy JAKO TAKIE
      nie mowie, ze wszystkim narzekajacym na kupy, ale wielu

      wczoraj bylam z psem w miescie, zaopatrzona oczywiscie w kupaczke
      pies sie wysiusial na trawniku
      z naprzeciwka (jeszcze w sporej odleglosci) szly dwie staruszki i cos krzyczaly,
      machajac rekami
      co sie okazalo jak podeszly blizej? ze chodzi o mojego psa, ktory "niszczy
      swiezo posadzona trawe"
      ma sikac na chodnik? to byl wrzask, ze brudzi

      zawsze jest powod do wrzasku
      - ze sra
      - ze sika
      - ze chce sie przywitac ("rzucil sie na mnie!!!")
      - ze chce sie bawic z mniejszymi psami ("chce go zagryzc!!!")

      a jak idzie grzecznie przy nodze, to ludzie mijaja nas ze spojrzeniem mowiacym:
      "to pewnie bardzo agresywny pies, skoro musi byc tak krotko trzymany"
      • polabasket Re: Sprzątanie kup... 12.09.08, 09:38
        I to jaką!!!:)
    • galgo Re: Sprzątanie kup... 12.09.08, 11:01
      Rece opdadaja jak sie to czyta, zawsze bylam zdania, ze wiekszosc
      ludzi w miastach wyszlo ze wsi, tylko nie ze wszystkich wyszla
      wies...

      Kromisia, albert.flasz1, mieszkacie w Belgii?
Pełna wersja