Dodaj do ulubionych

Kulka w uchu psa...

23.08.08, 11:22
Ostatnio zauważyłam, że pies często trzepie uszami i drapie się.
Sprawdziłam to i w lewym uchu zauważyłam taką kluskę, dość takiego
jasnego koloru, nie jest posadzona głęboko, mogłabym ją nawet
złapać.. chciałabym się dowiedzieć co to może być, czy da się to
jakoś wyleczyć bez pomocy weterynarza, bo do niego mam bardzo
daleko, a nie mam samochodu. Prosze o pomoc. Pozdrawiam;)
Obserwuj wątek
    • avasawaszkiewicz Re: Kulka w uchu psa... 23.08.08, 12:01
      Niestety bez konsultacji z lekarzem nie pomożemy Ci. To może być wiele rzeczy a
      leczenie może być różne (być może to jakieś ugryzienie - kleszcz?, owady?,
      zapalenie bakteryjne, grzybica, pasożyty). Byś może owa kulka to poprostu na
      skutek podrażnienia obrzęk skóry? Także niestety nie polecałabym prób działania
      bez konsultacji u lekarza.
      Pozdrawiam - Ava
      • jessi3 Re: Kulka w uchu psa... 23.08.08, 12:22
        niestety klopotem jest dotarcie do tego lekarza.. boje sie tylko, ze
        to coś poważnego, kocham ją ponad zycie, a nie mogę się jej
        poświecic bezgranicznie. nawet do weterynarza mam problem z nia
        pojść, czasu tez brakuje. Martwie się.
        • annajustyna Re: Kulka w uchu psa... 23.08.08, 12:47
          A moze to po prostu czop?
        • paulina.galli Re: Kulka w uchu psa... 23.08.08, 12:49
          (...) a nie mogę się jej
          > poświecic bezgranicznie. nawet do weterynarza mam problem z nia
          > pojść,(...)

          Przepraszam bardzo ale pojcie do weterynarza z psem to jest ..."bezgraniczne
          poświecenie"???

          (...) czasu tez brakuje.(...)

          ?!?
          Poł godziny czy godzine czasu w ciagu tygodnia czy dwóch na wizyte u weta nie
          znajdziesz???

          (...) Martwie się. (...)

          ja też . Twoim podejsciam do problemu
          I tym biedym psem ktorego wlasciciel(ka) woli siedziec
          i "sie martwic" zamiast ruszyc tyłek sprzed kompa i iśc na wizyte u lekarza z
          psem. faktycznie - duzo ci z tego "martwienia" przyjdzie i z pewnoscia "bardzo "
          pomoże psu...
          • jessi3 Re: Kulka w uchu psa... 23.08.08, 14:07
            Źle zrozumiałaś bezgraniczne poświecenie, chodzi o to, że chciałabym
            sie jej poswiecic bezgranicznie a nie mogę, bo nawet problem z
            pojsciem do weterynarza jest, to co dopiero z poswieceniem
            bezgranicznym. Pracuje od 9 do 18 teraz też jestem w pracy a lekarz
            ma otwarte do 17:00 mąz tez pracuje i nie ma kto isc z psem. A to,
            ze teraz tu siedze stwierdza iz probuje zrobić cokolwiek,żeby pomóc
            psu. Więc jeżeli masz zamiar tylko krytykować mnie i pisać jaką
            jestem złą właścicielką psa i inne, to lepiej to zachowaj dla
            siebie, bo szukam tutaj pomocy, a nie krytyki na mój temat, od osoby
            która mnie nie zna i wnioskuje wszystko z kilku zdaniowego wątku.
            • tenshii Re: Kulka w uchu psa... 23.08.08, 14:26
              Są też wizyty domowe.
              Znajomi.
              Urlop.
              Lecznice otwarte w wekendy.

              Jest wiele wyjść. Tylko trzeba chcieć
              • annajustyna Re: Kulka w uchu psa... 23.08.08, 15:35
                I pomyslec, ze ja sie na chomika nie zdecydowalam ani na swinke morka, bo nie
                chcialam ich na caly dzien samych zostawiac: Jak piesek w ogole wytrzymuje tyle
                czasu sam? Tez jestem za wzieciem urlopu.
            • etta2 Re: Kulka w uchu psa... 23.08.08, 18:27
              Wizyta u weta z chorym psiakiem, to nie jest "bezgraniczne
              poświęcenie", to OBOWIĄZEK WŁAŚCICIELA. Nie ma innej rady, ty musisz
              psa poddać badaniu u lekarza, bo on tego wymaga. Nikt na forum ci
              nie zdiagnozuje, nawet lekarz specjalista, nie widząc tej "kluski",
              nie widząc ucha w całości. Choroby uszu są bardzo przykre dla psa,
              chyba wszyscy wiemy, jak przykry jest ból ucha...
              Z pracy można się zwolnić, można wezwać weta do domu, można wziąć
              urlop na 1 dzień, tylko trzeba chcieć....
              Miałam suczkę, którą leczyłam 2 lata na uszy (obustronny stan
              zapalny), bezskutecznie. Skończyło się zabiegiem, na szczęście to
              skutecznie pomogło. Pies jest członkiem rodziny i tak jak mąż,
              dziecko, matka, ojciec, jeśli potrzebuje pomocy lekarskiej, MUSISZ
              mu pomóc, bez względu na to, jak to jest dla ciebie kłopotliwe.
              Chyba nie zostawiłabyś dziecka bez pomocy z powodu...że pracujesz....
              • annajustyna Re: Kulka w uchu psa... 24.08.08, 12:10
                Etta, wszytsko sluszne, ale nie zrownuj psa z mezem, dzieckiem (sic!) i w ogole
                z ludzkimi czlonkami rodziny. Psa czasem trzeba nawet uspic (dla jego dobra), a
                czlowieka poddaje sie dalej leczeniom badz przynajmniej pielegnuje sie go.
                Trzeba miec zdrowe podejscie do sprawy (a granica sie zaciera, chocby modna
                akcja adopcji zwierzat, a przecoez adoptowac mozna tylko dziecko!). Natomiast
                zgodze sie, ze kupujac psa (inne zwierze) bierzemy na siebie powazny i zwiazany
                z wielka odpowiedzialnoscia obowiazek. Stad ja nie zdecydowalam sie nawet na
                gryzonia (wyjazdy 2-3 razy w roku).
                • tenshii Kwestia podejścia... 24.08.08, 12:39
                  Moja granica się nie zaciera tam gdzie Twoja.
                  Mój pies jest członkiem mojej rodziny. Pełnoprawnym członkiem.
                  Jest jak dziecko. Nawet moi znajomi śmieją się że mam dziecko w domu, bo wszędzie pełno porozrzucanych maskotek, piszczałek, piłeczek i innych zabawek.

                  A ludzi nie "usypia się", nie przeprowadza eutanazji, bo zwyczajnie nie można tego zrobić, ale zapewniam Cię, że wielu ludzi by się na to zdecydowało.

                  A adopcja? To akurat bardzo ładnie, że ludzie nazywają adopcją wzięcie pod swój dach żywego stworzenia.





                  annajustyna napisała:

                  > Etta, wszytsko sluszne, ale nie zrownuj psa z mezem, dzieckiem (sic!) i w ogole
                  > z ludzkimi czlonkami rodziny. Psa czasem trzeba nawet uspic (dla jego dobra), a
                  > czlowieka poddaje sie dalej leczeniom badz przynajmniej pielegnuje sie go.
                  > Trzeba miec zdrowe podejscie do sprawy (a granica sie zaciera, chocby modna
                  > akcja adopcji zwierzat, a przecoez adoptowac mozna tylko dziecko!). Natomiast
                  > zgodze sie, ze kupujac psa (inne zwierze) bierzemy na siebie powazny i zwiazany
                  > z wielka odpowiedzialnoscia obowiazek. Stad ja nie zdecydowalam sie nawet na
                  > gryzonia (wyjazdy 2-3 razy w roku).
    • sabinia2 Re: Kulka w uchu psa... 23.08.08, 18:38
      Jeżeli pies często trzepie uszami, drapie się, to sama nie dasz
      rady. To musi być coś poważnego. Konieczna jest diagnoza
      weterynarza.
      Powodzenia w leczeniu życzę:)
      • mist3 Re: Kulka w uchu psa... 23.08.08, 20:26
        Nawet gdyby jakimś cudem weterynarz psa zdiagnozował przez net to jak sobie
        wyobrażasz przepisanie leków?
        Ja też uważam, że wzięcie nawet paru godzin wolnego w pracy (nie musi być
        przecież to cały dzień) czy telefon do weta z prośbą o wizytę domową to nie jest
        jakieś szczególnie trudne przedsięwzięcie. To jest psi (nomen omen) obowiązek
        rozsądnego właściciela zwierzęcia i po prostu człowieka, który nie może patrzeć
        na cierpienie swojego podopiecznego.
        • sabinia2 Re: Kulka w uchu psa... 23.08.08, 20:34
          Mojemu jednemu pieskowi na zaczerwienione ucho pomogła jedna
          tabletka a drugiemu smarowałam uszko jakąś maścią. Zawsze pod
          kontrolą weterynarza i zawsze pomogło:)
        • paulina.galli Re: Kulka w uchu psa... 23.08.08, 20:35
          Juz pomijam ze sa lecznice calodobowe i mozna pojść nawet np. o polnocy . Jak
          nie ejdnago dnia to innego.
          No ale pewnie autorka watku 24 h na dobe przed kompem "ciezko pracuje" to i
          czasu nie ma ...

          A! I nie "zachowam tych uwag" dla siebie, bo mnie szlag jasny trafia jak czytam
          takie wypowiedzi. Pluszowego pieska trzeba bylo sobie sprawic - one nie choruja
          na uszy , nie wymagaja wizyt u weterynarza i nie zabieraja w ogole cennego czasu.
          :)
          • sabinia2 Re: Kulka w uchu psa... 23.08.08, 20:44
            Nie wszędzie są całodobowe dyżury weterynarzy. W moim mieście od
            niedawna a i tak zawsze można usłyszeć, że trzeba przyjechać ze
            zwierzątkiem.
            Na szczęście obecnie jest dużo lepiej, ale to weterynarz leczący a
            nie "pogotowie" są w każdym momencie do dyspozycji.

    • agni_me Re: Kulka w uchu psa... 23.08.08, 21:14
      Jedno jest pewne - bez wizyty u lekarza się nie obejdzie. Jeśli napiszesz skąd
      jesteś i jaka kwotą (mniej więcej) dysponujesz na leczenie psa, łatwiej będzie
      ci coś doradzić. Istnieje sprzysiężenie "zwierzolubów" - pomagają sobie nawzajem
      w transporcie, w znalezieniu weta, w zaopatrzeniu w leki (czasem coś zostaje),
      trzeba tylko otwarcie napisać, nie zasłaniać się brakiem czasu. Takie deklaracje
      tu, na miau czy na dogomanii działają jak płachta na byka, postaraj się to
      zrozumieć. Daj znać i może uda się wspólnie znaleźć jakiś sposób.
      • avasawaszkiewicz Re: Kulka w uchu psa... 24.08.08, 15:24
        No właśnie może masz jakąś życzliwą sąsiadkę???
        Pozdrawiam - Ava
        • jessi3 Re: Kulka w uchu psa... 25.08.08, 21:07
          Byłam z nim u lekarza, i ma zapalenie ucha. Dostała leki
          przeciwbólowe i zastrzyk, przez 5 dni muszę do niego przychodzić po
          zastrzyk, każdy 35 złoty, ale ważne, ze będzie zdrowa ;)
          Pozdrawiam.
          • agni_me Re: Kulka w uchu psa... 25.08.08, 22:00
            Dzielne dziewczyny, głaski dla was obydwu. :)
          • avasawaszkiewicz Re: Kulka w uchu psa... 27.08.08, 22:02
            Choć nie są to dobre wieści ale bardzo cieszę się, że jesteście pod opieką
            lekarską teraz macie dużo większą szansę na szybki powrót do zdrowia.
            3mamy kciuki i czekamy na relacje, pozdrowienia - Ava

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka