costerco 02.02.09, 11:46 jeśli możesz wspomóż cegiełką biedne kociaki allegro.pl/item545728626_afn_polamane_okaleczone_chore_drastyczne.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olinafm Re: pomoc dla okaleczonych kociaków 02.02.09, 20:04 A czy nie lepiej uśpić takie chore koty. Na aukcji jest napisane że niektóre koty były całe pogruchotane, nawet jak je wyleczycie to co za życie je czeka? W schronie na mrozie, w zbiorowisku kotów. Ciekawe jak się czuje taki kot który w młodości był cały połamany i musi przetrać zimę w zimnym boksie, walcząc o jedzenie z innymi kotami. Przez chorobę z obniżoną odpornością, pewnie do końca życia nękany przeziębieniami i innymi choróbskami.To jest humanitarne? W imię czego chcecie utrzymywać takie zwierzęta przy życiu? Praktycznie bez szans na adopcję bo kotów do adopcji jest cała masa. Te zwierzęta cierpią, nie mają i pewnie nigdy nie będą miały swojego człowieka, który mógłby je pocieszyć :( Być może się mylę i później wszystkim tym uratowanym kotom znajdujecie nowe domy. Chociaż w tej sytuacji też można mieć wątpliwości czy jest to fair, bo liczba domów dla kotów jest ograniczona i tym samym zdrowe kociaki mają mniejsze szanse. Często przecież jest tak że ktoś być może mógłby mieć 2 zdrowe koty, albo jednego chorego (czas, pieniądze). Odpowiedz Link Zgłoś
ontarian ty nic olina nie rozumiesz 02.02.09, 22:08 przeciez tu po prostu o wyciagniecie kasy chodzi im wiecej kasy podeslecie, tym wieksze bonusy beda mieli tak nawiasem mowiac, to ciekaw jestem jakie maja koszta wlasne? Odpowiedz Link Zgłoś
po.prostu.ona Re: pomoc dla okaleczonych kociaków 03.02.09, 16:21 Cóż, ja nie tak dawno szukałam (z powodzeniem) domu właśnie takiemu pogruchotanemu kociakowi po poważnej operacji i w trakcie leczenia. Do schroniska by nie trafił - po to są wolontariusze i domy tymczasowe, o czym wie każdy, kto rzeczywiście jest zaangażowany w pomoc zwierzętom. I każdy wie, że takie zwierzę też ma wolę życia i prawo do niego. Poza tym ludzie, którzy naprawdę kierują się humanitaryzmem, nie wartościują istot żywych pod kątem "zdrowy lepszy", "chory gorszy". Od takiego myślenia tylko krok do sugestii, że to co niepełnosprawne, chore i upośledzone powinno zniknąć z tego świata. Bo odbiera miejsce na ziemi temu co zdrowe, ładne i sprawne. Oczywiście nikt cię nie zmusza ani do dawania pieniędzy na zwierzęta ani do jakiejkolwiek innej formy niesienia im pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
mist3 2 strony medalu 03.02.09, 20:23 trochę cię rozumiem - czasem sama się zastanawiam czy warto leczyć i ratować takie bidule, które na 99% nie przeżyją - tu jest kwestia ratowania, a nie przedłużania agonii. Tzn. weterynarz daje szanse przeżycia i zapewnia, że kot nie cierpi bardziej. Czasem patrząc na straszliwe obrazki ze schroniska przemknie mi przez głowę taka myśl również - a może uśpić te wszystkie zwierzęta, które są teraz w schroniskach, wyburzyć te rudery, wybudować nowe instytucje z prawdziwego zdarzenia i zacząć od nowa. Ale takie myśli szybko mi przechodzą - stwierdzam, że każdy ma prawo do życia i każdemu warto dać szansę - nieważne - człowiek czy kot (dla mnie nieważne). I staram się pomagać jak mogę. Co do wyciągania kasy - niestety ta organizacja jest na tyle biedna, że nie stać jej na procesy o zniesławienie. Ale mam nadzieję, że nadejdzie taki dzień że takich postów 'wyciąganie kasy', 'oszustwo' itp. nie będzie można bezkarnie wypisywać. Jak słusznie zauważono - nie podoba ci się - nikt cię do wpłacania kasy nie zmusza, ale nie obrażaj UCZCIWYCH i SZLACHETNYCH ludzi tylko dlatego, że wiesz, że jesteś bezkarny. Odpowiedz Link Zgłoś
ontarian wiedziale, ze ktos cos takiego napisze 03.02.09, 20:54 mist3 napisała: > Co do wyciągania kasy - niestety ta organizacja jest na tyle > biedna, że nie stać jej na procesy o zniesławienie. a co to ma wspolnego z odpowiedzia na moje pytanie odnosnie kosztow wlasnych? > Ale mam nadzieję, że nadejdzie taki dzień że > takich postów 'wyciąganie kasy', 'oszustwo' itp. nie będzie można > bezkarnie wypisywać. a to niby dlaczego nie? skoro tak dobrze znasz ta fundacje to moze napisz czy WSZYSCY tam spolecznie pracuje czy nie? i moze troche wiecej szczegolow na temat wydatkow tej fundacji czy na przyklad ta fundacja nie posiada jakichs samochodow do uzytku "sluzbowego" dla pani prezes i wice prezes, komorek, laptopow, itp. itd. > Jak słusznie zauważono - nie podoba ci się - nikt cię do wpłacania > kasy nie zmusza, na szczescie nie ma jak zmusic > ale nie obrażaj UCZCIWYCH i SZLACHETNYCH ludzi hehe, moze nie przesadzaj tak z ta uczciwoscia i szlachetnoscia poki co, to tylko pytania zadalem wiec i z tym obrazaniem tez nie przesadzaj > tylko dlatego, że wiesz, że jesteś bezkarny. malo wiesz, skoro tak piszesz Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.galli Re: wiedziale, ze ktos cos takiego napisze 03.02.09, 21:25 ontarian - żarty - żartami, kontrowersja - kontrowersja , cynizm - cynizmem itepede Ja rozumiem, nawet mnie to czesto bawi.(vide: post o złotej rybce i inne) Ale przy pewnych sytuacjach trzeba sobie odpuścic i sie po prostu przymknąć. Dla mnnie taka granica kiedy mozna sobie pozwalac na wygłupy a kiedy trzymac jęzor za zebami - jest to co zobaczyłam na tych zdjęciach. Moze jestem potwornie naiwna ale robienie sobie prowokowanie za wszelka cene przy czyms takim - jest absolutnie poza granica jakiejkolwiek przyzwoitosci. I musiałam to napisac (i mam w nosie ze pewnie ani cie to obejdzie, a moze jeszcze bardziej rozbawi i sprowokuje ) Trudno. Musiałam. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenia11 Re: wiedziale, ze ktos cos takiego napisze 03.02.09, 21:35 Pieniadze wpłaciłam, ale chętnie się dowiem czegoś więcej na temat tej organizacji. NIe widzę nic złego i niestosownego w postawionych przez ontariana pytaniach. Tym bardziej wiedząc w jakich czasach zyjemy i jak rózne rzeczy się dzieją. Przeciez nawet wolontariusze WOŚP są różni, a wiem co piszę. Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.galli Re: wiedziale, ze ktos cos takiego napisze 03.02.09, 21:43 marzena - ja nie neguje sprawdzania komu sie pomaga , na co sie wpłaca etc. Sama tak robię! Ale przeczytaj prosze pierwszy post ontariana w tym watku. On nie pyta, on nie ma watpliwosci, nie zacheca do sprawdzenia tej organizacji. On pisze : "przeciez tu po prostu o wyciagniecie kasy chodzi ". Prosty przekaz. Jakos nie chce mi sie wierzyc ze to sprawdził i ma dowody. Odpowiedz Link Zgłoś
ontarian teraz to mnie paulinko rozbawilas, hehe 03.02.09, 21:54 paulina.galli napisała: > On pisze : "przeciez tu po prostu o wyciagniecie kasy chodzi ". a nie? przeciez nawet numer konta podali, zeby wplacac to o co jak nie o kase chodzi? im wiecej jej wyciagna, tym bardziej zadowoleni beda a cel na ktory ta kase wyciagaja, to juz jest inna broszka > Prosty przekaz. > Jakos nie chce mi sie wierzyc ze to sprawdził i ma dowody. ale co jaj mam sprawdzac? to ze o kase im chodzi? przeciez tego sprawdzac nie trzeba, sami to pisza, hehe Odpowiedz Link Zgłoś
marzenia11 Re: wiedziale, ze ktos cos takiego napisze 03.02.09, 23:02 Ontarian ma taki styl wypowiedzi - znany od dawna, czyli mocno prowokujący. Za stwierdzeniem "chodzi o wyciągnięcie kasy" stoja jego doswiadczenia i znajomość realiów w jakich zyjemy. Sorry, że wypowiadam się za niego, ale ja tak traktuję jego słowa, nie jako ocenę tej konkretnie organizacji. Bardziej jako przejaw świadomości wielu przekrętów ludzi, którzy zarabiają dla siebie pieniądze bazując na współczuciu dla innych np. słabych istot (dzieci, zwierząt itp.) Nie znaczy to, że każda następna organizacja czy też grupa ludzi pomagających jest też oszustami. Ale wątpliwości i niepewność mogą być i są w porządku, kazdy ma do tego prawo. Z własnego doświadczenia wiem, że nie jestem w stanie sprawdzić wszystkich którym pomagam i wszystkiego, co robią. I nawet nie chcę tego robić, bo to zajmuje dużo czasu i szkoda mi zycia. Dlatego opieram się na zaufaniu, ale zaufanie to nie to samo co pewność, oznacza to, że liczę się z tym, że ktoś może wykorzystać je i mnie oszukać itp. Ale cóż, ponoszę takie ryzyko, natomiast gdyby dana organizacja sama odpowiedziała na postawione przez ontariana pytania to mocno zyskalaby w moich oczach, co przejawiloby się kolejnymi zapewne i wiekszymi wplatami. Swego czasu tu na forum pojawil się wątek znanego schroniska dla zwierząt pilnie proszącego o wsparcie finansowe na piec, ktory się zepsul i zwierzaki miały pozostać bez ciepła na zimę. Pieniądze wplaciłam, owszem, a potem okazało się, że niekoniecznie z nich kupiono tylko i wyłącznie piec, tzn. zostały wykorzystane na coś innego, a oczywiście na piec też zbierali. I wiesz, poczulam się właśnie ciut niekomfortowo. Oczywiście pani miała się z tych pieniędzy na piec rozliczyć, a jakże, i pewnie to zrobiła na stronie internetowej tegoż miejsca, natomiast ja nie muszę na nią wchodzić, a uważam, że osoba, ktora załozyła wątek i wkleiła link z prośbą o pomoc może wkleic tu na forum też link z podziękowaniem i rozliczeniem tej pomocy. I wiesz, mimo że w poprzednich latach swój 1% własnie oddawałam na ich rzecz to teraz tego nie zrobię, gdyż moim zdaniem uczciwiej jest napisać: zbieramy na prąd, rachunki itp. a nie pod przykrywką pieca i nadchodzącej ciężkiej zimy zbierać też na inne cele - dla mnie to już jest na granicy uczciwości. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
ontarian droga paulinko 03.02.09, 21:50 akurat w tym wypadku, to ja wcale nie zartuje albo bardzo naiwna osoba jestes, albo ignorantka skoro normalne pytania o wydatki fundacji zartami nazywasz zbyt wiele o przewalkach we wszelkiego rodzaju fundacjach sie slyszy, zeby tylko na kilka fotek dac sie nabrac moje wspolczucie dla tych zwierzat nie ma tutaj nic do rzeczy a to, ze nie mam ochoty finansowac czyjegos dostatniego i wygodnego zycia, to dla mnie jest normalne nie darmo mowi sie w pewnych kolach ze jak chcesz sie latwo dorobic to jakakolwiek fundacje zaloz przykladow mozna by mnozyc ale dam ci tylko jeden, o ktorym kilka dni temu czytalem przez kase pewnej fundacji tu gdzie mieszkam przelalo sie kilkadziesiat milionow dolcow rozliczyc potrafili sie z $2000 tak! slownie - dwa tysiace dolarow zostalo wydane na wlasciwy cel dlatego wlasnie uwazam, ze jesli jakas fundacja nie chce udzielic informacji (popartych kwitami) na temat jak kasa gospodaruje, to niestety ale od razu nabieram w stosunku do nich podejrzen p.s. czy wiesz ile procent srednio w roznego rodzaju fundacjach na koszta administracyjne jest przeznaczonych? a przeciez to powinni byc wolontariusze na Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.galli Re: droga paulinko 03.02.09, 23:04 Alez ontarianie - ty nie pytałes o wydatki fundacji (z takim pytaniem - uwierz mi naprawde nie mialabym zadnych problemów ) Ty z góry stwierdziłes ze "oni wyciagaja kase" i juz. I dlatego sie tak "rzucam". Nie zakladam z gory ze kazda fundacja jest kryształowo czysta, znałam takie które były dokladnie takimi o których piszesz. Sama sprawdzam bardzo uwaznie komu i na co wpłacam etc. Ale zanm tez np. fundacje które pomagaja i znam osoby które je prowadza i naprawde same np. niedojadaja zeby tylko na koty (bo pisze akurat o kociej fundacji - zaznaczam od razu ze nie o tej z linka , bo tej nie znam) miały co "do pyska włozyć" Mnie oburzylo ze z gory załozyłes ze sa "be" i ze oszukuja ludzi. Akurat w ich przypadku zapoznałam sie ze strona "przed" i "po" gdzie pokazuja uratowane psy i koty. Duzo tych zwierzat i na zdjeciach "przed" wygladaja tak ze w zyciu nie postawilabym złamanego grosza na to ze uda sie je uratowac. Nie sadze zeby zatrudnili sprawnego grafika i jest to fotomontaż. ps. oczywiscie to czy w płacasz i pomagasz to tylko i wylacznie twoja sprawa i nikomu nic do tego. ja np. nie wplacam nic na fundacje pomagajace ludziom. Raz ze sie naciełam z takimi "organizacjami", dwa - jakos bardziej rusza mnie krzywda zwierzeca niz ludzka (nic nie poradze :)) ale nie neguje z gory ze wszyscy sa oszustami. ps.2. duzo bardziej niz kwestia "oszukiwania" i "wygodnego zycia" moja głowe cos innego , co poruszyła olinafm - czy faktycznie własciwe jest ratowanie za wszelka cene bardzo chorych , zmasakrowanych kotów. Czy jednak nie nalezało by ulzyc ich cierpieniom. Spotykam sie czesto z ludzmi ogromnie zaangazowanymi w ratowanie zwierzat i chcacymi jak najlepiej ale czasem jest to zaangazowanie wrecz fanatyczne i moim zdaniem - zbyt zaslepione. Skleja sie takiego kota , łata, usuwa gałki oczne, amputuje 3 łapy - kocina sie meczy pare miesiecy a efekt czesto taki ze umiera (i wcale nie bez bólu). Czesto mamy przyklad wspanialego uratowania ale ja zawsze zastanawiam sie na ile tych uratowanych kotów jest takich które meczyły sie na prózno. Mam pewne watpliwosci w tej kwesti - z tym ze to trudny temat i nie chce zeby tu mnie zjedli zaraz.... Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.galli Re: droga paulinko 03.02.09, 23:07 "Sama sprawdzam bardzo uwaznie komu i na co wpłacam etc." zrobiłam rachunek sumienia i jednak nie - pare razy zdarzyło mi sie wpłacic nie sprawdzajac , i tylko kierowac sie emocjami. trudno :) Odpowiedz Link Zgłoś
po.prostu.ona Re: droga paulinko 04.02.09, 10:58 W naszym schronisku też był przypadek koteczki z wypadku. Ratowanej ze strasznym poświęceniem, ogromnym nakładem kosztów. Umarła, nerki nie wytrzymały. Sama wiesz - niektóre koty się poddają, nie chcą walczyć o życie. Tym nie ma sensu pomagać na siłę. Ale są i takie, które jakby na przekór diagnozie - bardzo pragną żyć i takim moim zdaniem należy dawać szansę. Ja od trzech lat mam w domu niepełnosprawnego psa. Który pomimo kalectwa bardzo cieszy się życiem. Wielokrotnie, spacerując z nim, byłam pytana przez różnych żałosnych "ludzików", czy nie lepiej takiego psa uśpić. Nie. Ponieważ on otoczony właściwą opieką nie odczuwa skutków kalectwa. A niepełnosprawność nie wiąże się z cierpieniem. Jeśli chodzi o wiarygodność fundacji, zapraszam na forum miau, tam można łatwo wszystko sprawdzić, zadając pytanie. I co najważniejsze - nie ma tam trolli. Odpowiedz Link Zgłoś
poolato Re: wiedziale, ze ktos cos takiego napisze 04.02.09, 13:30 ntarian napisał: > przeciez tu po prostu o wyciagniecie kasy chodzi > im wiecej kasy podeslecie, tym wieksze bonusy beda mieli Postępujesz bardzo nie fair wrzucając do jednego wora, i zarzucając kierowanie się wyłącznie nieuczciwymi motywami wszystkim jak leci organizacjom/fundacjom/stowarzyszeniom, w tym tym pomagającym chorym, bezdomnym zwierzętom. Jak już koleżanka wcześniej wspomniała, wykorzystujesz fakt że dla przeciętnego użytkownika forum jesteś anonimowy, i pławisz się w tym poczuciu bezkarności. To co ty robisz, jest nieuczciwe i naganne, bo nie dość że obrażasz prawdopodobnie zupełnie niewinnych ludzi (czy w tym konkretnym przypadku masz jakieś podstawy ku temu???), to jeszcze być może zmniejszasz szanse na pomoc jaką mogłyby otrzymać te zwierzęta. A na poparcie swoich stwierdzeń które odnosisz do wszystkich bez wyjątku rzucasz tylko przykład 'jakiejś fundacji', która nie wiadomo czym się zajmowała, ani w jakim mieście działała. A co do tego przypadku, jakich ty chcesz jeszcze glejtów uwiarygodniających ich działalność? Są zdjęcia tych nieszczęsnych zwierząt; piszesz że się na nie nie dasz nabrać, cóż, wg ciebie to fotomontaż czy co??? Takie fundacje oprócz zdjęć piszą o dalszych losach zwierząt; to chyba jasno świadczy że tym zwierzakom jest udzielana realna pomoc, czyż nie? Są to osoby aktywne na innych forach, w odróżnieniu od ciebie nie takie anonimowe. W ogóle brak ci wyobraźni. Przypuśćmy, znalezione zostaje ranne zwierzę. Każda w zasadzie interwencja weterynarza będzie płatna, bo za koty się przecież nie płaci ubezpieczeń zdrowotnych. A koszty transportu? Dalsza rehabilitacja, koszt karmy? Jestem więcej niż pewna, że te osoby stale dokładają z własnej kieszeni do tego 'interesu'. A przecież te maleńkie z reguły fundacje działające w oparciu o łańcuszek ludzi dobrej woli nie mają z reguły lokalnych oddziałów, więc jak sobie wyobrażasz w takim wypadku bieżącą kontrolę wszystkich ich wydatków, której to się tak domagasz? Człowieku, kwoty jakimi operują tego typu stowarzyszenia ciułające każdą kwotę na operacje, ratowanie znalezionych zwierząt, to nie jest poziom od jakiego zaczyna się jakakolwiek korupcja, niech ci to 'te pewne kręgi' wśród których to się obracasz, i na które się powołujesz, jasno wytłumaczą. Więc o jakich tu komórkach, laptopach czy służbowych autach z tych pieniędzy mowa? Ty tak na poważnie sądzisz, że podważając wiarygodność działań tego typu społeczników demaskujesz jakąś aferę na wielką skalę??? LOL. Zalecam zimny kompres na głowę. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenia11 Re: wiedziale, ze ktos cos takiego napisze 04.02.09, 13:42 poolato napisała: Zalecam zimny > kompres na głowę. Ja również, aby opadły Ci emocje. Jak już wcześniej pisałam wpłaciłam wczoraj na tę fundację całkiem spore pieniądze kierując się zaufaniem, a nie pewnością, że zostaną one wykorzystane na cele na które są zbierane. I bardzo chętnie, zamiast emopcjonalnych wpisów, przeczytałabym coś na temat tej fundacji, dowiedziałabym się czegoś o nich. Na stronie allegro jest napisane tylko to kim się zajmują. Chętnie przeczytam: jest nas tyle i tyle osób, nie mamy lub mamy biuro, jeździmy prywatnym samochodem bądź miejskim autobusem, miesięczne koszty transportu, karmy itp. Co w tym złego??? Skoro można napisać o miesięcznych kosztach leczenia i sterylizaji dlaczego o innych nie? Gdybym ja była taką fundacją i prosila o pomoc finansową udzieliłabym takich informacji. Bo od razu staję się bardziej wiarygodna. Natomiast takie emocjonalne wpisy jak Twój mnie osobiscie niezwykle zniechęcają do jakiejkolwiek pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
tenshii Re: wiedziale, ze ktos cos takiego napisze 04.02.09, 13:49 Emocjonalne? Ja tam nie widzę niezdrowych emocji. Za to u Ontariana widzę, że nadal dobrze się bawi naszym kosztem, nawet teraz - kiedy zaczyna pisać jakby odrobinę poważniej. A co do samej fundacji. Nie jesteście pewni co zrobią z pieniędzmi? To może zadzwońcie i zapytajcie jakich materialnych środków potrzebuję i kupcie jakieś leki, opatrunki itd. Ja np zamiast wpłacać kasę na konto schroniska kupuję na allegro karmę i każę ją wysłać na adres fundacji. Odpowiedz Link Zgłoś
ontarian Re: wiedziale, ze ktos cos takiego napisze 04.02.09, 14:12 tenshii napisała: > Emocjonalne? > Ja tam nie widzę niezdrowych emocji. a ja widze w dalszym ciagu nikt nie napisal jakie koszta administracyjne ma ta fundacja ale tak po prawdzie, to nie oczekuje uczciwej odpowiedzi > Za to u Ontariana widzę, że nadal dobrze się bawi naszym kosztem, > nawet teraz - kiedy zaczyna pisać jakby odrobinę poważniej. zawsze staram sie bawic, czy to zle? > A co do samej fundacji. > Nie jesteście pewni co zrobią z pieniędzmi? nie, i jesli o mnie chodzi, to nigdy nie bede poniewaz nigdy do ich ksiazek nie zajrze > To może zadzwońcie i zapytajcie jakich materialnych środków > potrzebuję i kupcie jakieś leki, opatrunki itd. niech zgadne, wszystkiego potrzebuja > Ja np zamiast wpłacać kasę na konto schroniska kupuję na allegro > karmę i każę ją wysłać na adres fundacji. nie wiem ile masz lat, ale jak za mloda jestes by pamietac to mamusie spytaj o to jak wygladalo rozdzielanie darow przysylanych z zachodu na poczatku lat 80-tych przypomne, ze to kosciol dystrybucja sie zajmowal p.s. nie twierdze, ze nie ma uczciwych ludzi ale niestety do wiekszosci to oni nie naleza a jak to sie mowi, okazja czyni zlodzieja Odpowiedz Link Zgłoś
basset2 ontarianku... 04.02.09, 14:31 no chłopie poszukaj w necie toć przecie mądry jesteś... nawet se złotą rybcie z homologacją nabędziesz gratuluję:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
marzenia11 Re: wiedziale, ze ktos cos takiego napisze 04.02.09, 14:19 tenshii napisała: > > Nie jesteście pewni co zrobią z pieniędzmi? > To może zadzwońcie i zapytajcie jakich materialnych środków potrzebuję i kupcie > jakieś leki, opatrunki itd. Post został założony w celu pomocy w zebraniu pieniędzy na leczenie strasznie chorych kociakow. Chyba bardzo konkretnie, czyz nie? > Ja np zamiast wpłacać kasę na konto schroniska kupuję na allegro karmę i każę j > ą wysłać na adres fundacji. A skąd masz pewność że tam trafia? Odpowiedz Link Zgłoś
tenshii Re: wiedziale, ze ktos cos takiego napisze 04.02.09, 14:29 Marzeniu, Pewność mam, bo za każdym razem każę pisać na paczce swoje dane i swój adres emailowy, na króry po otrzymaniu karmy otrzymuję wiadomość, że karma dotarła itd. Staram się nie uprzedzać fundacji że wysyłam karmę. A poza tym jeśli boisie się, że Wasze ciężko zarobione pieniądze zostaną wydane na przyjemności albo zakup nowego auta, to lepiej chyba wysłać jakieś bandaże, opatrunki, leki - tak uważam. Skoro zbierają to na coś konkretnego - np właśnie na leki, to jeśli są uczciwi to przyjmą bardzo chętnie już zakupione leki To jest tak jak z osobami żebrającymi na ulicach. Chcą na jedzenie - dostają jedzenie, nigdy nie wrzucam pieniędzy w koszyk. W ten sposób można jakoś to zweryfikować. Niejedna osoba mnie już wykleła że chciałam jej kupić coś do jedzenia. Wówczas wiem, że nie ma na co tracić czasu. I już Odpowiedz Link Zgłoś
basset2 Re: wiedziale, ze ktos cos takiego napisze 04.02.09, 14:26 marzenia11 napisała: > ...przeczytałabym coś na temat tej fundacji, dowiedzia > łabym się czegoś o nich...Chętnie przeczytam: > proszę uprzemie:) www.afn.pl/pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marzenia11 Re: do poczytania 04.02.09, 14:41 Super, dzięki! Bo przymierzam się do przekazania im 1% (i nie tylko ja, moi rodzice co roku oddają procencik na zwierzaki)> Odpowiedz Link Zgłoś
poolato Re: wiedziale, ze ktos cos takiego napisze 04.02.09, 14:47 marzenia11 napisała: >I bardzo chętnie, zamiast emocjonalnych wpisów, przeczytałabym coś >na temat tej fundacji, dowiedziałabym się czegoś o nich. Na stronie > allegro jest napisane tylko to kim się zajmują. Ależ bardzo Cię proszę, 'Google twoim przyjacielem' jak to mówią ;P. Oto link do tej konkretnej fundacji, ich adres i nazwa jest kilkukrotnie powtórzony na cytowanej aukcji, więc znalezienie ich via net nie nastręcza rzadnych trudności. Bardzo rzetelnie prowadzona strona, zanim wzięłam udział w tej dyskusji to ją przejrzałam, więc moja obrona ich nie wzięła się tak z niczego. www.afn.pl/ W osobnych linkach rozliczenia, sprawozdania roczne, imiona nazwiska, kontakt do osób. Dla nie takie informacje są aż nazbyt wystarczające. Nie wiem czy jest sens się wymagać aż comiesięcznych sprawozdań, już prowadzenie tak dokładnej strony pochłania ogrom czasu .... Co do inf. z allegro: i tak napisali ogrom jak na stosunkową skromną ilość miejsca jaka jest dostępna na aukcji. Krótko mówiąc, dla chcącego nic trudnego, zdobycie inf. na poparcie wiarygodności tej np fundacji nie jest specjalnie trudne :P. Piszesz o 'prowokującym stylu' w którym on się wypowiada, to już niestety nie tylko prowokacja ale potwarz. Co innego jest takie formułowanie wypowiedzi z których wynika że ktoś jest zainteresowanych udzieleniem realnej pomocy proszącym o wsparcie, ale chce uzyskać więcej danych o organizacji, i w tym nie ma nic złego, a czym innym jest stawiane kategorycznych tezy - pomówień w zasadzie (z części których jak widzę 'oskarżyciel' zaczyna się teraz wycofywać raczkiem). Ludzie, bardzo proszę o umiar w niesprawdzonych atakach, insynuacjach kierowanych w stos. do tego typu fundacji zwłaszcza w tym okresie. Robicie im krecią robotę. Czujność - tak, ale odgórne obrażanie ich wszystkich to coś, na co nie zgody nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenia11 Re: wiedziale, ze ktos cos takiego napisze 04.02.09, 14:51 I ten własnie post wraz z linkiem powinnas umieścić zaraz na początku dyskusji - rozwiewa wątpliwości, daje informacje itp. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
poolato Re: wiedziale, ze ktos cos takiego napisze 04.02.09, 14:59 Błędnie założyłam, że jeżeli ktoś zaczyna rzucać błockiem w kogoś, to ma ku temu podstawy, to znaczy że przynajmniej próbował ustalić stan faktyczny. Tak by było uczciwie. A najprostsze co można zrobić to wrzucić dane, dostępne na aukcji na którą się powołujecie, do wyszukiwarki ;). Odpowiedz Link Zgłoś
basset2 marzeniu 04.02.09, 15:22 marzenia11 napisała: > I ten własnie post wraz z linkiem powinnas umieścić zaraz na początku dyskusji rozwiewa wątpliwości, daje informacje itp. < i tu sie z Tobą nie zgodzę bo zanim podajemy coś w wątpliwość warto zasięgnać szerszej informacji choć by za pomoca takiego nośnika jakim jest internet :) inną sprawą jest forumowa pożywka nudzących sie starszych chłopców (pamiętajacych lata 80):) kórzy to bowiem nie wyszumieli sie w tym okresie wiec dają upust w dobie internetu akurat tym forum:) Odpowiedz Link Zgłoś
ontarian Re: marzeniu 04.02.09, 16:06 basset2 napisała: > inną sprawą jest forumowa pożywka nudzących sie starszych chłopców > (pamiętajacych lata 80):) ty zapewne wtedy na kupe papu mowiles, hehe > kórzy to bowiem nie wyszumieli sie w tym okresie wyszalec to sie mozna w kazdym okresie trzeba tylko chciec, i potrafic a ja, zeby lepiej sie wyszalec to po prostu olalem komune i dalem noge > wiec dają upust w dobie internetu akurat tym forum:) upust czego? bo ja to w sumie nie potrzebyje forum zeby sobie cokolwiek upuszczac Odpowiedz Link Zgłoś
ontarian Re: wiedziale, ze ktos cos takiego napisze 04.02.09, 15:22 poolato napisała: > Oto link do tej konkretnej fundacji, ich adres i nazwa jest > kilkukrotnie powtórzony na cytowanej aukcji, więc znalezienie ich > via net nie nastręcza rzadnych trudności. oczywiscie, ze nie juz wczoraj odwiedzilem ich strone strona jak strona, kazda fundacja ma jakas strone i uwierz mi, ZADNA fundacja nie napisze na swojej stronie cokolwiek mogloby jej zaszkodzic > Bardzo rzetelnie prowadzona strona, zanim wzięłam udział w tej > dyskusji to ją przejrzałam, więc moja obrona ich nie wzięła się > tak z niczego. to gdybys miala na przyklad mnie bronic to robilabys to na podstawie tego co JA ci powiem/napisze? > już prowadzenie tak dokładnej strony pochłania ogrom czasu .... eeeh tam, bez przesady > Krótko mówiąc, dla chcącego nic trudnego, zdobycie inf. na poparcie > wiarygodności tej np fundacji nie jest specjalnie trudne :P. zalezy jak rozumiec wiarygodnosc > Piszesz o 'prowokującym stylu' w którym on się wypowiada, to już > niestety nie tylko prowokacja ale potwarz. tak? a to dlaczego? nigdzie nie napisalem, ze kradna i ze robia jakies przekrety napisalem, ze chodzi im o wyciagniecie kasy, bo to jest prawda napisalem rowniez, ze w wielu fundacjach sa przekrety w jednych mniejsze, w innych wieksze zalezy od wielkosci fundacji w sumie to nic specjalnie TEJ fundacji nie wyroznia od innych wiec tak po prawdzie nie mam specjalnie powodu, zeby im ufac co innego jesli ktos osobiscie zna osoby z tej fundacji ja nie znam, a na forum i na swej stronie to pisac oni moga co im slina na jezyk przyniesie > Co innego jest takie formułowanie wypowiedzi z > których wynika że ktoś jest zainteresowanych udzieleniem realnej > pomocy proszącym o wsparcie, jesli o mnie chodzi, to nie jestem tym zainteresowany > ale chce uzyskać więcej danych o organizacji, i w tym nie > ma nic złego, ale danymi to jak najberdziej zainteresowany jestem > a czym innym jest stawiane kategorycznych tezy - pomówień w > zasadzie (z części których jak widzę 'oskarżyciel' zaczyna się > teraz wycofywać raczkiem). a z czego to ja sie tak raczkiem wycofuje? moze jakis konkrecik? pomowien? raczej stawianie pytan > Ludzie, bardzo proszę o umiar w niesprawdzonych atakach, > insynuacjach kierowanych w stos. do tego typu fundacji zwłaszcza w > tym okresie. Robicie im krecią robotę. Czujność - tak, ale odgórne > obrażanie ich wszystkich to coś, na co nie zgody nie ma. ble, ble, ble, ot takie czcze gadanie a faktem jest to, ze tez moglbym fundacje zalozyc na przyklad na rzecz ochrony karpia stronke na necie zalozyc, troche fotek, historyjek numery kont na ktore poruszeni losem karpia pieniazki powinni wysylac, i krecic sobie ten biznesik Odpowiedz Link Zgłoś
poolato Re: wiedziale, ze ktos cos takiego napisze 04.02.09, 16:25 ontarian napisał: > > strona jak strona, kazda fundacja ma jakas strone > i uwierz mi, ZADNA fundacja nie napisze na swojej stronie > cokolwiek mogloby jej zaszkodzic Skoro wychodzisz z założenia że na pewno oszukują i jak sam przyznajesz wyżej, cyt. 'że nie będziesz zaglądał w ich księgi', to o co chodzi? Znaczy że nie interesuje się obiektywna prawda, tylko rzucanie kalumnii i jątrzenie. Zresztą bez obaw, ani przez moment nie wzięłam cię za osobę która jest zainteresowana realną pomocą, obawiam się tylko że takie gadanie może szkodzić idei fundacji jako takich, nie tylko tej konkretnej. Poza tym mierzwią mnie tak bezpodstawnie rzucane insynuacje na anonimowym forum. > to gdybys miala na przyklad mnie bronic > to robilabys to na podstawie tego co JA ci powiem/napisze? W tym przypadku Wysoki Sądzie, poddaję się, sprawa beznadziejna, proszę o wyznaczenie panu X innego obrońcy z urzędu ;). > nigdzie nie napisalem, ze kradna i ze robia jakies przekrety > a z czego to ja sie tak raczkiem wycofuje? > moze jakis konkrecik? Dokładnie tak napisałeś, w pierwszym zdaniu: przeciez tu po prostu o wyciagniecie kasy chodzi', piszesz że nie będziesz i wygodnego życia finansował, o tych rzekomych dobrach materialnych których to się nachapią ... to nic innego jak definicja przekrętu, na które to nie masz najmniejszych dowodów. A potem piszesz że nie, ty nie oczerniasz, ty się tylko niewinnie pytasz ..... > w sumie to nic specjalnie TEJ fundacji nie wyroznia od innych > wiec tak po prawdzie nie mam specjalnie powodu, zeby im ufac > co innego jesli ktos osobiscie zna osoby z tej fundacji > ja nie znam, a na forum i na swej stronie > to pisac oni moga co im slina na jezyk przyniesie Nie masz też żadnych dowodów aby sugerować że biorą udział w jakimś nieuczciwym procederze, a robisz to. Jak dla mnie zdjęcia tego co robią, opisy działalności, sprawozdania fin., kontakty, nazwiska, to aż nadto. To takie fundacje miałyby więcej robić? Nosić ci księgi fin. do domu? Nie przesadzaj, kiedyś muszą mieć czas żeby się tymi biednymi zwierzakami zajmować ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ontarian Re: wiedziale, ze ktos cos takiego napisze 04.02.09, 17:01 poolato napisała: > Skoro wychodzisz z założenia że na pewno oszukują i jak sam > przyznajesz wyżej, cyt. 'że nie będziesz zaglądał w ich księgi', wychodze z zalozenia, ze nie bede slepo wierzyl kazdemu kto kilka ladnych i wzruszajacych historyjek potrafi opowiedziec/napisac napisalem, ze w ksiegi nie zajrze, nie dlatego ze mnie to nie interesuje, ale dlatego ze jest to raczej niemozliwe do zrobienia > to o co chodzi? Znaczy że nie interesuje się obiektywna prawda, obiektywna prawda zawsze mnie interesuje ale prawda podana przez zainteresowane osoby jest subiektywna > tylko rzucanie kalumnii i jątrzenie. no coz, troche rozrywki chyba mi sie nalezy, no nie? > Zresztą bez obaw, ani przez moment nie wzięłam cię za osobę która > jest zainteresowana realną pomocą, realnie to ja w realu pomagam, a nie w internecie > obawiam się tylko że takie gadanie może szkodzić idei fundacji > jako takich, nie tylko tej konkretnej. a jeszcze bardziej prezesom niektorych fundacji > Poza tym mierzwią mnie tak bezpodstawnie > rzucane insynuacje na anonimowym forum. mowimy tutaj ogolnie o fundacjach wiec zapewniam cie, ze insynuacje nie sa bezpodstawne > Dokładnie tak napisałeś, w pierwszym zdaniu: przeciez tu po prostu > o wyciagniecie kasy chodzi', czegos tu nie rozumiem, podaja numery kont na ktore kase mozna wplacac a ty mi piszesz, ze nie chodzi o wyciagniecie kasy > piszesz że nie będziesz i wygodnego życia finansował > o tych rzekomych dobrach materialnych których to się nachapią ... > to nic innego jak definicja przekrętu, to akurat nie bylo napisane o jakiejs konkretnej fundacji ale moze dam ci przyklad takiego lojca dyrektora ja wiem, ze to nie jest fundacja dla zwierzontek ale zgadnij skad ten wielebny ma tego mejbacha? > na które to nie masz najmniejszych dowodów. hehehe, poki co nie potrzebuje na nic, zadnych dowodow to w interesie kazdej fundacji powinno byc udowodnienie, ze calosc otrzymanej kasy przeznaczone jest na wczesniej okreslone cele > A potem piszesz że nie, ty nie oczerniasz, ty się tylko niewinnie > pytasz ..... no mniej wiecej tak to wlasnie wyglada > Nie masz też żadnych dowodów aby sugerować że biorą udział w > jakimś nieuczciwym procederze, a robisz to. robie, bo sugerowac/ostrzegac naiwnych akurat moge > Jak dla mnie zdjęcia tego co robią, opisy działalności, > sprawozdania fin., kontakty, nazwiska, to aż nadto. a dla mnie nie a to dlatego, ze ja moge dokladnie te same zdjecia i nazwiska znajomych na swojej stronie zamiescic > To takie fundacje miałyby > więcej robić? Nosić ci księgi fin. do domu? niekoniecznie do domu wystarczy jak udostepnia je tym co maja czas i ochote osobiscie sie pofatygowac i sprawdzic > Nie przesadzaj, kiedyś muszą mieć > czas żeby się tymi biednymi zwierzakami zajmować ;) jak widze ty akurat masz az nadto czasu skoro tutaj siedzisz i dzialalnosc fundacji idealizujesz Odpowiedz Link Zgłoś
laiczka9 Re: pomoc dla okaleczonych kociaków 04.02.09, 18:24 oooo, jakie to podłe. wredne. obrzydliwe. paskudne. ale zapewne to typowe postępowanie małych nędznych ludzików. ludzików bez przyjaciół, znajomych, a także bez ludzkich odruchów i bez odrobiny współczucia. jasne.... nie pomagajmy nikomu. w żaden sposób. bo co to nas obchodzi??!!! z pewnością jak wyślę złotówkę na żarcie dla zwierzaków ze schroniska, to jakiś podły tzw opiekun tychże zwierząt nachapie się za tą moją złotówkę kawioru. wszyscy kradną i oszukują. a nasze datki zamiast na utrzymanie zwierząt - pójdą na wypasione bryki osób tam pracujących. o matko, co za chory umysł potrafi tak rozumować?! to podłe, obrzydliwe i wstrętne. i wygodnickie. bo "nie pomagam" dlatego że " ktoś się za to nachapie" i już sumienie mam czyste. ludzie, to chore rozumowanie! w mieście w którym mieszkam kilka lat temu wywalili ze schroniska 2 wolontariuszki. panie kradły mięso i wynosiły je do domu dla swoich psów ( na marginesie - hodowczynie zarejestrowane w ZK). czy to znaczy że wszyscy tak postępują? a g... że się wyraże. to odosobnione przypadki. są ludzie którzy naprawdę pomagają, którzy nie latają co dzień do banku, patrząc ile kasy wpłacili "naiwni" na zwierzątka - i nie planują za tą kasę wakacji w Egipcie. łatwo jest rzucać kalumnie na forum. to takie proste. i płytkie. odpowiednie dla ludzi o małych płytkich rozumkach. malutkich rozumkach. wręcz niedostrzegalnych rozumkach. Odpowiedz Link Zgłoś
ontarian pozwol, ze cie laiczko o cus spytam 04.02.09, 18:33 ktora to fundacje prowadzisz? tylko to chcialbym wiedziec bo w sumie to mi sie tej twojej zalosnej wypowiedzi nawet komentowac nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
po.prostu.ona Re: pomoc - do laiczki9 :-) 04.02.09, 18:38 Daj spokój, nie widzisz, że to troll i tylko czyha na emocjonalne reakcje? Jest takie powiedzenie: psy szczekają, karawana jedzie dalej - zatem nie ma co się oglądać na ujadające, zaślinione pyski, tylko czynić to, co słuszne i potrzebne. Pozdrawiam, nie irytuj się, naprawdę nie ma czym. :-) Najlepiej zostaw tego rodzaju posty bez odpowiedzi, po co karmić trolla? Lepiej energię spożytkować na bardziej konstruktywne działanie! Odpowiedz Link Zgłoś
laiczka9 Re: pomoc - do laiczki9 :-) 04.02.09, 18:46 kochana, ja się nie irytuję. raczej mnie bawią takie wypowiedzi "jedynych sprawiedliwych" "jedynych nic nie robiących ujadających sprawiedliwych" . a odpisałam, bo jestem tylko człowiekiem. i jak czytam takie popierdułki to mi rączka sama na klawiaturę ucieka:))) Odpowiedz Link Zgłoś
ontarian Re: pomoc - do laiczki9 :-) 04.02.09, 18:49 po.prostu.ona napisała: > Daj spokój, nie widzisz, że to troll nie wiekszy od ciebie > Jest takie powiedzenie: psy szczekają, karawana jedzie dalej - > zatem nie ma co się oglądać na ujadające, zaślinione pyski, tylko > czynić to, co słuszne i potrzebne. masz racje! dlatego juz nie bede na twoje szczekanie uwagi zwracac, tylko dalej bede czynic to co do tej pory czynilem Odpowiedz Link Zgłoś
laiczka9 Re: pomoc dla okaleczonych kociaków 04.02.09, 18:41 dodam jeszcze że ja zawsze sprawdzam komu pomagam. zdarza się że do firmy przychodza ludzie zbierający na pomoc np. dla chorych dzieci. sprzedają cegiełki i tym podobne. nie kupuję. proszę o numer konta i informacje o zbiórce. to naprawdę można sprawdzić. nie kupuję bo niestety, i temu nie da się zaprzeczyć że im więcej ludzi, zwierząt potrzebujących wsparcia - tym więcej rozmaitej maści naciągaczy. oszustów żerujących na sumieniu ludzi. ale to jeszcze nie powód aby nie pomagać nikomu. pomagać trzeba. i trzeba wierzyć że nie wszyscy ludzie to złodzieje, oszuści, naciągacze. ja nie jestem złodziejem. nie jestem oszustem. nie jestem naciągaczem. i co? taka szczególna i jednyna jestem? taki unikat? otóż nie. takich dziwadeł jest naprawdę sporo:) Odpowiedz Link Zgłoś
tenshii Re: pomoc dla okaleczonych kociaków 04.02.09, 18:49 Po prostu nie karm trolla. Rób swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
ontarian no jednak nie jestes tak calkiem beznadziejna 04.02.09, 18:58 laiczka9 napisała: > dodam jeszcze że ja zawsze sprawdzam komu pomagam. no tak wlasnie czynic nalezy > nie kupuję bo niestety, i temu nie da się zaprzeczyć że im więcej > ludzi, zwierząt potrzebujących wsparcia - tym więcej rozmaitej > maści naciągaczy. oszustów żerujących na sumieniu ludzi. nareszcie na oczy przejrzalas ale i tak te tutejsze trolle dalej udawac beda, ze wszystko jest cacy > ale to jeszcze nie powód aby nie pomagać nikomu. pomagać trzeba. zgadzam sie w 100% > i trzeba wierzyć że nie wszyscy ludzie to złodzieje, oszuści, > naciągacze. no nie, jest jeszcze rzad i uczciwi obywatele > ja nie jestem złodziejem. > nie jestem oszustem. nie jestem naciągaczem. i co? i nic. dlatego ty nie zakladasz fundacji zeby sie kasy nachapac. to wlasnie robia oszusci i naciagacze > taka szczególna i jednyna jestem? taki unikat? otóż nie. takich > dziwadeł jest naprawdę sporo:) no jest. ja powiem wiecej takich dziwadel jest znaczna wiekszosc dlatego ta mniejszosc jest w stanie robic to co robi bo gdyby oszustow i naciagaczy byla wiekszosc to musieliby sie nawzajem oszukiwac Odpowiedz Link Zgłoś
titta Wyjde na trola... 12.02.09, 21:54 Wiem, wyjde na trola! Ale chyba zaczne pod takimi ogloszeniami wklejac zdjecia dzieci z dzielnic nedzy nawet nie z Azji czy A.Pd. ale z Rosji i Ukrainy... Mysle, zreszta, ze w Polsce tez by sie sporo znalazlo. Wydaje sie majatek na utrzymanie przy zyciu kociaka (kiedy powinien zostac po prostu uspiony), zwirek (!) dla kotow, ktore z niewiadomych przyczyn nie moga po prostu sikac na dworze, podczas gdy codziennie umiera tysiace zarobaczonych, niedozywionych dzieci, a dziesiatki tysiecy prostytuje sie zeby miec co jesc. One tez nie zawinily, ze zyja w takich warunkach. Moze jednak lepiej wplacac na jakas organizacje zapewniajaca podstawowe potrzeby LUDZIA niz utrzymywac na sile przy zyciu chore zwierzaki. ........................... www.barninod.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
tenshii Re: Wyjde na trola... 12.02.09, 21:57 Jeśli chodzi o to, że te koty są chore to też faktycznie uważam, że aż tak chore i BEZDOMNE zwierzaki lepiej uśpić. Co do darowizn natomiast to każdy wpłaca tam gdzie chce. Ty na biedne dzieci, ja na psy- bo tam wolę, oni na koty, a mój sąsiad zbiera na oryginalne kołpaki VW. Nic Ci do naszych portfeli. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Wyjde na trola... 12.02.09, 22:11 Tak, masz racje, kazdy sam decyduje na ile jest czlowiekiem. Jest jednak wiele ludzi, kierujacych sie wspolczuciem i porywem serca, ktorzy naprawde nie zdaja sobie sprawy, jakie sa potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
tenshii Re: Wyjde na trola... 12.02.09, 22:19 TItta, schroniska też mają potrzeby i ja wolę spełniać te właśnie potrzeby. Żadne inne. Chociaż wiem, że istnieją biedne chore dzieci. Sama jestem niepełnosprawna i od wielu lat walczę z chorobą. Taka jestem - wolę pomagać psom. I tyle Odpowiedz Link Zgłoś
lemmetellya Re: Wyjde na trola... 13.02.09, 19:08 titta napisała: > Tak, masz racje, kazdy sam decyduje na ile jest czlowiekiem. - zgadza się, tyle, że ludzie tutaj piszący (większość z nich) zdaje się rozumieć zasadę, że miarą człowieczeństwa jest stosunek do zwierząt. Pomysl, jak jest z tym u Ciebie. > Jest jednak wiele ludzi, kierujacych sie wspolczuciem i porywem > serca, ktorzy naprawde nie zdaja sobie sprawy, jakie sa potrzeby. Owszem, wielu ludzi, również na tym forum bardzo dobrze zdaje sobie sprawę z tego, w jak marnym stopniu inni moga zaspokoić swoje i swoich bliskich potrzeby, często z autopsji. Z autopsji to wiedzą. Uwierz, nie przyszłaś tu z żadną 'prawdą objawioną'. Ale - przynajmniej potencjalnie - są systemy pomagania innym LUDZIOM, natomiast co do zwierząt - to są niestety zdane, ku ich nieszczęściu - na ludzi. I jest systaem prawny lepiej lub gorzej, ale chroniący ludzi. Natomiast celowe rozjechanie samochodem psa, przywiąznanie szczennej suki do drzewa,wydłubanie przez dzieci kotu oczu bądź podpalenie go traktowane jest jako czyn o znikomej szkodliwości. Mimo wszystko jednak wielu ludzi ma świadomość tego, że niemal w stu procentach nieszczęscie zwierząt jest wynikiem okrutnej, bezmyslnej złości człowieka. I tak przy okazji - to ludzie udomowili zwierzęta i mają moralny obowiązek poczuwania się za nie do odpowiedzialności. A jak chwilę pomyślisz to zrozumiesz, że tak naprawdę to zwierzęta są bardziej potrzebne czlowiekowi, niz on nim. Natura doskonale da sobie bez nas radę. w drugą strone to nie zadziała. A jeśli nic z tego co wyżej nie przemawia do Ciebie, to faktycznie jesteś trollem. Albo pomyliłaś fora. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenia11 Re: Wyjde na trola... 12.02.09, 22:11 titta napisała: > Wiem, wyjde na trola! > Ale chyba zaczne pod takimi ogloszeniami wklejac zdjecia dzieci z > dzielnic nedzy nawet nie z Azji czy A.Pd. ale z Rosji i Ukrainy... > Mysle, zreszta, ze w Polsce tez by sie sporo znalazlo. Wydaje sie > majatek na utrzymanie przy zyciu kociaka (kiedy powinien zostac po > prostu uspiony), zwirek (!) dla kotow, ktore z niewiadomych przyczyn > nie moga po prostu sikac na dworze, podczas gdy codziennie umiera > tysiace zarobaczonych, niedozywionych dzieci, a dziesiatki tysiecy > prostytuje sie zeby miec co jesc. One tez nie zawinily, ze zyja w > takich warunkach. Moze jednak lepiej wplacac na jakas organizacje > zapewniajaca podstawowe potrzeby LUDZIA niz utrzymywac na sile przy > zyciu chore zwierzaki. > ........................... > www.barninod.com/ Żyjemy w wolnym kraju i każdy ma wybór. Ty rozumiem, wpłacasz na dzieci ? Czy tylko agitujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
po.prostu.ona Re: Wyjde na trola... 13.02.09, 17:44 To jest forum Zwierzęta więc, jak widać z samej nazwy, poświęcone zwierzętom. Nie chorym dzieciom, nie głodującym dorosłym itp. Wywlekanie ich w tym miejscu, to delikatnie mówiąc - gruby nietakt i brak elementarnej wrażliwości. Apel o pomoc cierpiącym zwierzętom jest jak najbardziej na miejscu, bo doświadczenie uczy, że ludzie nieczuli na krzywdę równie obojętnie traktują nieszczęście ludzi. Mało tego - nie brak takich, którzy owym nieszczęsciem zasłaniają sie jak tarczą, kryjąc własne skąpstwo i nieczułość. Znam takich. Oni na apel pomocy dzieciom odpowiedzą - "od pomocy dzieciom są instytucje, na nie idą państwowe pieniądze, także z moich podatków, a poza tym w domach starców są bezradni ludzie, nikt o nich nie pamięta, nie dam grosza na dzieciaki" - itp. itd. Ciekawe, że gdziekolwiek pojawi się apel o pomoc dla kogokolwiek, to obowiązkowo MUSI się znaleźć ktoś, kto ma "lepsze pomysły". Odpowiedz Link Zgłoś
ontarian Re: Wyjde na trola... 13.02.09, 17:56 po.prostu.ona napisała: > Ciekawe, że gdziekolwiek pojawi się apel o pomoc dla kogokolwiek, > to obowiązkowo MUSI się znaleźć ktoś, kto ma "lepsze pomysły". a dla mnie ciekawe jest to, ze az tyle tych chetnych do pomocy sie namnozylo i zgadnij co? kazdy lapke po pomoc wyciaga Odpowiedz Link Zgłoś
ontarian Re: pomoc dla okaleczonych kociaków 13.02.09, 17:11 costerco napisała: > jeśli możesz wspomóż cegiełką biedne kociaki wlasnie zalozylem schronisko dla dzdzownic wspomoz jesli mozesz potrzeby sa ogromne, tak wiec kazda zlotowka sie liczy Odpowiedz Link Zgłoś