Dodaj do ulubionych

dyskopatia u jamnika. pilne prosze o pomoc

10.02.09, 16:33
dzis rano wypadl dysk mojemu 9 letniemu jamnikowi. Wskakiwal na
kanape i zaczol strasznie skomlec a pozniej zauwazylam ze porusza
sie jak foczka czyli ciagnie tylne lapki za soba. Pojechalam wiec do
weta ktory specjalizuje sie w nastawianiu kregoslupow jamnikow.
Wet powiedzial ze zdjecie RTG jest niekonieczne i ze najwazniejsza
sprawa to nastawic kregoslup czyli sprawic zeby dysk wskoczyl na
swoje mniejsce. Wet podal narkoze pieskowi i nastawial kregoslup.
piesek dostal rowniez jakies zastrzyki. W sobote mamy stawic sie na
kontroli. jakie sa rokowania w przypadku dyskopatii?? czy te
nastawienie pomoze? a moze mozna cos jeszcze zrobic ?? nie wiem moze
jakas operacja, masaze , laser??
prosze o porade jak najszybciej gdyz podobno w takich sprawach liczy
sie czas.
piesek obecnie wybudzil sie z narkozy, troszke sie napil i odrobine
zjadl. widzialam tez ze troszke popuscil moczu na kocyk gdzie lezy -
podobno to dobry znak ale nie wiem czemu.
Obserwuj wątek
    • amelcia12 Re: dyskopatia u jamnika. pilne prosze o pomoc 10.02.09, 21:09
      Konieczny jest rtg, takim nastawianiem bez rtg można jeszcze
      narobić. Musisz ograniczyć psu ruch, zero skakania chodzenia po
      schodach. Mój niestety już świętej pamięci jamol, miał "wypadnięte"
      dyski w odcinku szyjnym, miał wtedy 10 lat. Nosił kołnierz,
      niekwalifikował się do operacji. Leczony był również
      farmakologicznie, oraz brał serie laserów. Czas jest ważny w
      przypadku porażenia. Chciałam również nastawiać mu kręgosłup u
      specjalizującego się w tym weta, jednak na akademickich klinikach
      odradzono mi tego typu zabieg, ze względu na krótkotrwały efekt. Od
      tamtego czasu Fred przeżył jeszcze prawie trzy lata, niestety
      powróciło i doszło do porażenia pnia mózgu i odszedł. Teraz dom
      wypełnia jego mała kopia, która ma zakaz skakania po fotelach i jest
      znoszona ze schodów. Jamole to fantastyczne psy jednak mają
      specyficzne schorzenia. Jeśli chcesz więcej info pisz na maila.
      • zdebeq Re: dyskopatia u jamnika. pilne prosze o pomoc 11.02.09, 23:45
        w przypadku podejrzenia wypadnięcia jądra miażdżystego należy zbadać
        poszczególne funkcje rdzenia kręgowego: miejscową bolesność, czucie
        skóry, odruchy poprawcze, motorykę, czucie bólu głębokiego.

        w przypadku braku czucie głębokiego (5 stopień porażenia) rokowanie
        jest niepomyślne nawet przy leczeniu operacyjnym (ok 50 % psów wraca
        do sprawności jeżeli są operowane w przeciągu pierwszych 24-48
        godzin). istotna jest kontrola oddawania moczu i kału.

        do 3 stopnia (czyli z utratą reakcji poprawczych włącznie) rokowanie
        jest dobre przy leczeniu zachowawczym, co oznacza maksymalne
        ograniczenie ruchu-w rzeczywistości klatka na min 2 tygodnie.

        u ludzi częstym problemem jest nadwichanie się kręgów dlatego też
        "nastawianie kręgosłupa" może przynieść zadowalający efekt. u psów
        chondrodystroficznych, jakimi są jamniki, pierwotny problem
        najczęściej dotyczy samego krążka międzykręgowego i polega na jego
        zwyrodnieniu. nierzadko wymaga to leczenia operacyjnego i zazwyczaj
        daje nawroty.
        życzę zdrowia
        • olaolika Re: dyskopatia u jamnika. pilne prosze o pomoc 12.02.09, 07:57
          Niestety stan mojego jamniczka nie poprawil sie. piesek popuszcza,
          kupy jeszcze nie robil, tylne lapki i ogon sa bezwladne, wet
          sprawdzal czucie w lapkach to niby troche bylo tego czucia. dzis
          jade z nim na zdjecie rtg, moze to cos wyjasni. 2 wetow mowi ze
          bedzie dobrze.
    • olaolika Re: dyskopatia u jamnika. pilne prosze o pomoc 13.02.09, 06:37
      wczoraj bylismy na zdjeciu RTG u dr Siembiedy (podobno wybitny
      specjalista), wyszlo ze radiologicznie jest wszystko ok. dyski sa na
      swoim miejscu. piesek zrobil wczoraj kupke - to podobno dobry znak,
      dzis zauwazylam, ze jak przemieszcze mu ogonek to go zabiera.
      Jesli nie wypadniety dysk co moze byc przyczyna niedowladu tylnych
      lapek??? czy teraz same zastrzyki wystarcza????
      • amelcia12 Re: dyskopatia u jamnika. pilne prosze o pomoc 13.02.09, 08:11
        Słuchaj, świetnie, że byłaś na klinikach i właśnie u Siembiedy.
        Widzę, że jesteś z Wrocławia. Pies jest naprawdę w dobrych rękach,
        Fred też był tam diagnozowany, jak już pisałam miał wypadnięte 3
        dyski. Jeżeli jest tak jak piszesz niedowład powinien ustępować w
        miarę jak będzie znikał obrzęk. Możesz jeszcze spróbować
        skonsultować go z asystentem z chirurgi na klinikach Wojtkiem
        Stankiewiczem, to "jamniczy" lekarz. Nie wiem co bierze twój piesek,
        ale sądze, że metacam to steryd przeciwzapalny przeciwbólowy. Możesz
        spróbować laser, przyspieszy leczenie, masuj także tylne łapki to
        taka mała rehabilitacja. Wszystko będzie w porządku, tylko na
        przyszłość uważaj na skakanie psa i schody. Pozdrawiam
        • olaolika Re: amelcia12 13.02.09, 12:37
          Dziekuje za odpowiedz. U Siembiedy bylam w jego prywatnym gabinecie.
          Masz racje chyba jeszcze powinnam go skonsultowac z lekarzem
          polecanym przez Ciebie. dr Siembieda mowil ze narazie powinny
          wystarczec zastrzyki, jezeli to by nie pomagalo kazal przyjechac na
          kliniki i jak sam powiedzial bedziemy myslec co dalej zrobic. Pewnie
          trzeba bedzie skonsultowac go z neurologiem. Jestem jednak dobrej
          mysli. Wiem, ze potrzeba czasu alby wyjsc z takiej choroby. Ja
          chcialabym zeby postepy byly z dnia na dzien ale niestety to
          niemozliwe. Szkoda mi mojej psiny,lezy sama w pokoju (musialam tak
          zrobic gdyz mam 2 malych dzieci i o ile 4 latka juz rozumie pewne
          rzeczy to 2 latka jeszcze nie i chce sie ciagle przytulac do Abasa).
          Amelcia12 mam jeszcze jeden problem a mianowicie siusiane mojej
          psiny- ciagle popuszcza. Wiem ze trzeba wycisnac pecherz ale jakos
          mi to nie idzie, jak probuje nic nie leci a jak pies lezy to ku
          ciagle kapie z siusiaka. Jak TY sobie z tym radzilas??boje sie tez
          ze zamocno go gdzies nacisne i staram sie to robic delikatnie. dzis
          zalozylam mu papmersa.
          Amelcia12 czy Twoj piesek mial nastawiany kregoslup???? czy dyski
          przemiescily sie na swoje miejsce???
          Napisz jak dlugo Twoj piesek dohodzil do siebie??
          • amelcia12 Re: amelcia12 13.02.09, 12:51
            Mój Fredziu miał wypadnięte krążki w odcinku szyjnym. Na rtg było
            dokładnie widać zawężenie. Paraliżu nie miał, tylko częściowo
            powłuczył tylnią łapką. Mój synek miał wtedy 1,5 roku i też chciał
            bawić się z psem. Pies cierpiał, ponieważ dr Atamaniuk (również z
            klinik), powiedział, że lepiej aby miał ubrany kołnierz i się nie
            ruszał, niż jakby brykał po środku przeciwbólowym. Więc zamykałam
            mojego smuteczka samego i siedział w tym kołnierzu. Pełna kuracja
            trwała około miesiąca. Nie powiem Ci czy zamocno wyciskasz pęcherz,
            nie musiałam tego robić znosiłam mojego na ręczniku na dwór. Może
            poproś o cewnik. Kręgosłupa nie nastawiałam, tak jak pisłam
            wcześniej odradzono mi. Powiem Ci tylko, że trzeba uważać, Fredziowi
            wróciło i nie mogłam go już uratować. Dokładnie przed Wigilią
            odszedł. Ja nie mogę zapomnieć, czasami nawet myślę, że to wina
            synka, który "forsował" psa. Tak jak pisałam mam teraz Bazyla i
            uważam na niego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka