weatherwax
04.12.03, 21:30
Moja kotka miała operację guzów sutka w poniedziałek, 3 dni temu. Operacja
się udała, o rokowaniach będziemy rozmawiać za 3-6 miesięcy.
Martwię się jednak, bo ona jest ciągle smutna, a do mnie chyba straciła
zaufanie. Wyjąwszy pierwszą dobę po wybudzeniu, gdy w ogóle mnie spałam i
pilnowałam ją 24 h na dobę, teraz prawie cały czas spędza ukryta pod
łóżkiem, w ciemnym, niedostępnym kącie. Wychodzi tylko coś zjeść i znów się
ukrywa. Ucieka na mój widok - przedtem mnie zawsze witała gdy wracałam z
pracy. Sika, ale nie zrobiła jeszcze kupki. Przez cały wtorek zresztą nic
nie jadła, pewnie z powodu traumy. Teraz je, ale mało. Dostaje antytbiotyk
(jutro trzeci raz) i przy okazji zastrzyk przeciwbólowy.
Czy to normalne zachowanie po takim strasznym przeżyciu? Kotka nie reaguje
na wołanie, jakby miała do mnie pretensje o to, co się stało.
Czy ktoś miał podobne doświadczenia? Lekarz mówi: NIech jej pani da
wyzdrowieć. Jak długo tak będzię? Martwię się.